Jesteś w: Strona główna » Finanse Osobiste » Banki


Oskarżani o oszustwa podatkowe dostaną ulgi w Polsce?

29.03.2015 13:57  Banki
Burza wokół ulg podatkowych dla szwajcarskiego banku UBS. We Wrocławiu ma powstać punkt obsługi klienta. Z tej okazji władze miasta rozciągnęły legnicką specjalną strefę ekonomiczną do centrum.

Problem w tym, że UBS w wielu krajach owiany jest złą sławą, a niektóre zagraniczne media wręcz nazywają go wprost międzynarodowym oszustem podatkowym. Dlaczego szwajcarski bank ma mieć w Polsce przywileje? – pyta w rozmowie z nami główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak.

Strefy ekonomiczne mają pobudzać rozwój gospodarczy w kraju – rozwijać nowe rozwiązania techniczne i technologiczne, wykorzystując je w gospodarce narodowej. Mają również zwiększyć konkurencyjność wytwarzanych wyrobów i świadczonych usług, przysługując się rozwojowi eksportu. Dzięki nim teoretycznie powstają również nowe miejsca pracy. Strefy mają być także pomysłem na zagospodarowanie istniejącego majątku przemysłowego i infrastruktury gospodarczej.

Na Dolnym Śląsku, jednym z miejsc mających pobudzać narodową gospodarkę jest Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, która obejmuje dziewięć podstref w środkowej części województwa dolnośląskiego. Problem w tym, że podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej we Wrocławiu koalicja Platformy Obywatelskiej i prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza przegłosowała pomysł rozciągnięcia jej do centrum Wrocławia. Powodu specjalnie nie ukrywała. Punkt obsługi klienta postanowił bowiem otworzyć tam szwajcarski bank UBS, który podobną placówkę ma także w Krakowie.

Wrocławski zachwyt nad UBS

Prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej uważa, że to świetny pomysł. I przekonuje, że dobra marka przyciąga jak magnes. – Wrocław szczyci się światowymi markami firm, zarówno w sferze produkcyjnej, jak i usługowej, które ulokowały w mieście swój biznes – napisał Dariusz Ostrowski na swoim blogu.

– Wraz z nimi ściągają expaci – w tym specjaliści najwyższej klasy – od nich młodzi, na których zależy nam bardzo, mogą się uczyć i zdobywać niezbędne dla siebie doświadczenie. Miasto, przyciągając kolejne firmy, by właśnie tu lokowały swoje działy rozwoju, daje szansę młodym ludziom na osiedlanie się, pracę, poznawanie kultury, dobrych praktyk firm, budowanie relacji. (…) Skoro więc nadarzyła się okazja ulokowania we Wrocławiu Centrum Usług Wspólnych UBS – największego banku szwajcarskiego, należało to wykorzystać. Uplasuje to bowiem miasto w wśród silnych ośrodków finansowych o znaczeniu europejskim – podkreślił.

Czy UBS to dobra marka? Pytamy o to Janusza Szewczaka – głównego ekonomistę SKOK, który z kolei pyta wprost: czego będą mogli uczyć się młodzi Polacy od tych wybitnych specjalistów? Jak nie płacić podatków? Jak inwestować pieniądze i je wyprowadzać poza krajowy obieg finansowy? – Nie wiemy dlaczego miasto Wrocław zdecydowało się wpuścić ten bank do centrum. Bank ten jest wyspecjalizowany głównie w bankowości wirtualnej. Mówienie o marce tego banku, jako o dobrej marce jest pomyłką – podkreśla Szewczak i dodaje, że zagraniczne media nie szczędzą słów krytyki szwajcarskiemu bankowi.

Niektóre nazywają go wręcz międzynarodowym oszustem podatkowym i dodają, że jest wręcz wyspecjalizowany w przestępstwach. Warto zatem zadać pytanie, czy prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej skorzystał z wyszukiwarki Google i sprawdził rzetelność i wiarygodność partnera biznesowego. I czy to zadanie oby nie przerosło jego kompetencji? Janusz Szewczak zaznacza, że powodem do dumy nie jest dawanie ulg instytucjom, które są ścigane są przez zagraniczne ograny wymiaru sprawiedliwości. Jak mówi, bank UBS znajduje się w ogólnodostępnych czołówkach, jeśli idzie o łamanie i omijanie prawa poszczególnych państw. Jako ciekawostkę Szewczak podaje, że szefostwo tego banku nie było wpuszczane na teren USA, gdzie byli ścigani między innymi przez FBI.

Radny miejski z Prawa i Sprawiedliwości Krystian Mieszkała krytykuje pomysł dawania ulg zagranicznemu przedsiębiorcy. Jak podkreśla, chodzi bowiem o zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). – Wydaje się, że firma, która wielokrotnie dopuszczała się uchylania od płacenia podatków w różnych krajach europejskich nie powinna korzystać z ulg podatkowych w Polsce – mówi nam. – Zachowania banku w innych państwach ewidentnie dowodzą, że jedynym celem tworzenia centrum rozliczeniowego jest skorzystanie z ulg podatkowych, a nie tworzenie stałych miejsc pracy – dodaje radny.

Znani na całym świecie

Z lektury zagranicznych serwisów informacyjnych i stron interentowych można dowidzieć się, że w USA na UBS nałożono karę finansową i zagrożono pozbawieniem licencji, a z niemieckimi władzami bank zawarł porozumienie, na mocy którego zapłacił kilkaset milionów euro za namawianie obywateli do unikania płacenia podatków. Z kolei we Francji trwają postępowania sądowe przeciwko byłym dyrektorom banku, oskarżonym o gigantyczne oszustwa fiskalne. Sprawę opisywały m.in. „Le Monde” i „Financial Times”. Pod kątem oszustw podatkowych UBS kontrolowany jest również przez władze Hong Kongu oraz Wielkiej Brytanii, gdzie Financial Conduct Authority nałożyła już na niego ponad 350 milionów funtów kary.

Na temat działalności UBS książkę napisał również jeden z jego pracowników – opisał m.in. jak bank pozyskiwał klientów milionerów i polityków, organizując dla nich wystawne wydarzenia – regaty, zawody golfowe, wieczory operowe i ekskluzywne obiady. Z kolei „Wall Street Journal” poinformował w lutym tego roku, że UBS znów ma kontrolę przeprowadzaną przez FBI – chodzi o rzekomą pomoc w ukrywaniu aktywów zamożnych obywateli USA.

Czy międzynarodowi oszuści podatkowi powinni być specjalnie traktowani w Polsce? Warto dodać, że UBS otwiera punkt obsługi klienta, ponieważ w naszym kraju nie posiada pozwoleń na prowadzenie usług bankowych. Kogo będzie zatem obsługiwał? – pyta Janusz Szewczak. – Po tym przykładzie widać, że u nas każdy może rabować na uprzywilejowanych zasadach, rządzi po prostu lobby zagranicznej finansjery. Naprawdę nie wiem, jakich klientów we Wrocławiu może mieć ten bank, mamy jeszcze za mało danych, by to jednoznacznie stwierdzić, ale z tego co już wiemy, możemy przypuszczać, że i na naszym terytorium może dochodzić do nieprawidłowości, samo rozciąganie strefy ekonomicznej przez władze miasta dla takiego banku jest dla mnie jakimś kompletnym absurdem, czymś nie do pojęcia – dodaje.

Jedyna rozsądna z koalicji rządzącej?

Z koalicji prezydenta Wrocławia i Platformy Obywatelskiej wyłamała się jedynie radna Katarzyna Obara, która nie tylko zagłosowała przeciwko przywilejom dla UBS, lecz także głośno krytykuje ten pomysł. – Specjalne strefy ekonomiczne (zgodnie z duchem ustawy) powinny być tworzone w miejscach obciążonych bezrobociem oraz jako magnes dla przedsiębiorców, aby inwestowali na terenach nieatrakcyjnych.

Rozszerzenie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej dla szwajcarskiego banku o nieruchomości położone w centrum Wrocławia to błąd – mówi nam Katarzyna Obara. – W czym bowiem niedomaga centrum Wrocławia, że trzeba tam tworzyć SSE? Czy tam jest szczególne bezrobocie strukturalne (bezrobocie we Wrocławiu to mniej niż 5 proc.!)? Czy centrum miasta, tuż przy Rynku ma kłopoty z zainteresowaniem inwestorów? Nie! – mówi nam wrocławska radna i zauważa, że „dziwnym zbiegiem okoliczności UBS kończy się zezwolenie strefowe dla działalności biurowej pod Krakowem w 2017 r. i akurat w tym roku zamierza otworzyć swoje biuro we Wrocławiu”.

– Przypadek? Nie sądzę! W projekcie uchwały, którą przeforsowano jednym głosem mówi się „o podatku PIT, który trafi do wrocławskiej kasy od nowo zatrudnionych pracowników”, wszystko wskazuje jednak na to, że do Wrocławia przeniosą się w 2017 r. pracownicy przeniesieni z Krakowa po wygaśnięciu zezwolenia strefowego i do wrocławskiej kasy nie trafi nawet złotówka, bo nie będzie nowych miejsc pracy. Dodatkowym faktem jest także to, że we Wrocław jest wydrenowany z informatyków, a w urzędach pracy nie ma zarejestrowanych specjalistów IT, bo to najprężniej rozwijająca się obecnie gałąź gospodarki.

Dlaczego więc potrzebuje wsparcia? Preferencji? Ulg? – krytykuje Katarzyna Obara z koalicyjnego obozu w radzie miejskiej. – Dodatkowym aspektem jest fakt, że bank nie jest inwestorem a jedynie najemcą powierzchni biurowej w prywatnym biurowcu, którego właściciel otrzymuje wartość dodaną w procesie komercjalizacji w postaci utworzenia na jego terenie SSE. Nie widzę natomiast wartości dodanej dla Wrocławia, nie widzę powodu, aby wysokodochodowa spółka giełdowa, gracz na rynku finansowym, szwajcarski bank, korzystał z pomocy publicznej oraz ulg podatkowych. Dlaczego nie może wejść na polski rynek na zasadach ogólnych?

Wrocławskie samorządy przedsiębiorców wskazują również na niebezpieczeństwo ręcznego sterowania rynkiem poprzez kierowanie oferty tworzenia stref tylko do wybranych przedsiębiorców, nie ma bowiem jasno określonych, przejrzystych zasad, zgodnie z którymi można ubiegać się o utworzenie dla firmy SSE w centrum miasta. Wrocławski przykład pokazuje bowiem, że kryteria zawarte w ustawie przestały być obowiązujące: nie likwidujemy bezrobocia, nie wspieramy gospodarki, nie aktywizujemy inwestora, nie produkujemy, nie wprowadzamy innowacyjnej technologii – dodaje.

Finansowe lobby?

Jak poinformował portal wDolnymSlasku.pl, pomysłu na sesji Rady Miejskiej najgłośniej bronić miał Tomasz Hanczarek, który jest znanym wrocławskim przedsiębiorcą – poinformował portal wDolnymSlasku.pl. – Nie padł tu żaden konkretny argument przeciwko strefie, dlatego się do nich nie odniosę. Radni opozycji chcą głosować przeciwko odrzuceniu 200 nowych miejsc pracy – stwierdził podczas obrad.

Radny jest prezesem notowanej na giełdzie spółki Work Service, która zajmuje się „dostarczaniem innowacyjnych rozwiązań z zakresu zasobów ludzkich” i „specjalizuje się w usługach z zakresu doradztwa personalnego, jak i restrukturyzacji w obszarze HR, rekrutacji i outsourcingu pracowniczym”.

Jeśli bank jest poddawany tak miażdżącej krytyce na całym świecie, to skąd pomysł objęcia jego punktu obsługi klienta specjalną strefą i co za tym idzie – ulgami podatkowymi? – Być może sprawie trzeba się przyjrzeć głębiej – mówi nam Janusz Szewczak. Czy rzeczywiście chodzi o dobro wrocławian? – Pocieszające jest to, że szwajcarski bank tym razem nie będzie musiał uchylać się od płacenia podatków, bo ulgi od prezydenta Wrocławia i Platformy Obywatelskiej dostał przecież w majestacie prawa – dodaje Szewczak. Czyżby zadziałało jakieś lobby finansowe?


Magda Groń, Paweł Miter
Gazeta Finansowa


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

finanse_osobiste