Jesteś w: Strona główna » Biznes » Kariera » Jak napisać CV?

Kompromis, który i tak uderzy w inwestorów

17.11.2016 13:58  Jak napisać CV?
Kompromis, który i tak uderzy w inwestorów
Wprowadzone poprawki do procedowanej ustawy o CIT zakładającej m.in. zmianę sposobu opodatkowania Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych (FIZ), wychodzą naprzeciw postulatom zgłoszonym przez środowisko branżowe. Pokazują jednocześnie, że konsultacje społeczne są niezbędne przy tworzeniu każdego prawa, a już zwłaszcza dotyczącego rynku kapitałowego, z uwagi na jego złożony charakter.
 
Niestety zmiany te nie eliminują wszystkich wad ustawy, a tym samym jej negatywnych konsekwencji dla rynku finansowego i finalnie – dla samych inwestorów. W obecnym brzmieniu doprowadzi ona bowiem do praktycznej eliminacji z polskiego rynku funduszy inwestujących w nieruchomości, a wprowadzenie jej z zaledwie miesięcznym vacatio legis nie tylko spowoduje chaos w instytucjach nieprzygotowanych na działalność w nowych warunkach, ale też narazi Skarb Państwa na roszczenia odszkodowawcze ze strony inwestorów, którym łatwo będzie wykazać poniesione szkody, niezwiązane z optymalizacją podatkową sensu stricto. 
 
Eliminacja funduszy nieruchomościowych
 
Krajowe uwarunkowania obecnie zmuszają fundusze nieruchomościowe do inwestowania za pomocą transparentnych podatkowo spółek celowych. Dzięki temu m.in. wychodzą one naprzeciw oczekiwaniom banków współfinansujących ich projekty, rozdzielając ryzyko poszczególnych inwestycji. Wykorzystanie spółek celowych nie ma jednak nic wspólnego z tak zwaną agresywną optymalizacją podatkową, gdyż uzyskiwane środki są albo reinwestowane, albo wypłacane inwestorom i następnie u nich opodatkowane.
 
Wejście w życie omawianej ustawy spowoduje faktyczną likwidację tego typu funduszy, co będzie miało poważne konsekwencje dla całego rynku kapitałowego. Warto zaznaczyć, że ofiarą nowych przepisów padną przy tym zarówno fundusze z jednym inwestorem – często notowanym publicznie deweloperem – jak i z wieloma inwestorami. Ucierpi więc zarówno rynek deweloperski, wykazujący do niedawna bardzo korzystną koniunkturę, jak i „detaliczni” inwestorzy, czerpiący często stabilne zyski z projektów nieruchomościowych.
 
Łatwe do przewidzenia obniżenie stopy inwestycji na rynku nieruchomości, spowodowane wprowadzeniem nowych obciążeń podatkowych dla funduszy tego typu, spowoduje najprawdopodobniej odpływ inwestorów i ich kapitału do funduszy zagranicznych, które będą w stanie zaoferować atrakcyjniejsze warunki inwestycyjne. W efekcie – kosztem budżetu państwa oraz polskiego rynku kapitałowego – zyskają zagraniczne instytucje finansowe, co przeczy priorytetom wyznaczonym przez rząd oraz wicepremiera Morawieckiego, których jednym ze sztandarowych haseł jest rozwój polskiego kapitału oraz zachęcanie Polaków do inwestowania w kraju z myślą o budowaniu zaplecza finansowego na przyszłość. 
 
Chaos, błędy i potencjalne roszczenia
 
Nie tylko treść ustawy budzi poważne wątpliwości. Niepokojące jest również tempo prac nad nią, zmierzające do wprowadzenia w życie nowych regulacji podatkowych już od 1 stycznia 2017 r.  W praktyce oznacza to, że wszelkie instytucje zaangażowane w proces dostosowywania się do nowych regulacji, ale też sami inwestorzy mają na to jedynie miesiąc. Z jednej strony doprowadzi to do nieuniknionego chaosu organizacyjnego, którego skutkiem najprawdopodobniej będą liczne błędy, które mogą odbić się na inwestorach, a z drugiej – do potencjalnych roszczeń odszkodowawczych względem Skarbu Państwa.
 
Fundusze objęte od nowego roku obowiązkiem podatkowym otrzymają miesiąc na zorganizowanie od podstaw prawidłowej obsługi ksiąg podatkowych. TFI oraz inne instytucje odpowiedzialne za ten proces z pewnością nie zdążą w ciągu tak krótkiego czasu wypracować jednolitego podejścia i metodologii, zwłaszcza przy braku jakichkolwiek wytycznych ze strony wprowadzającego nowe przepisy. Naturalnym skutkiem takiej sytuacji będzie chaos wynikający z braku czasu na konsultacje i ekspertyzy, na którym ucierpią także inwestorzy niedokonujący optymalizacji podatkowych. 
 
Z drugiej strony nowe przepisy mogą być również niekorzystne finansowo dla budżetu państwa. Ich wprowadzenie w obecnym brzmieniu stwarza duże ryzyko wystąpienia przez inwestorów FIZ, którzy powierzyli kapitał funduszom przed wejściem ustawy w życie, z roszczeniami odszkodowawczymi wobec Skarbu Państwa z racji drastycznej zmiany warunków inwestowania bez zachowania odpowiedniego vacatio legis, pozwalającego na zakończenie zaplanowanych inwestycji lub na wycofanie się z niej. 
 
Pozostaje zadać pytanie, czy w sytuacji, gdy po raz kolejny szybkość działania legislatora odbija się negatywnie na podmiotach rynku finansowego i – przede wszystkim – na inwestorach, przewidywane 300 mln zł wpływów do budżetu rekompensuje podkopywanie zaufania do branży inwestycyjnej, na której rozwojowi rządzącym podobno mocno zależy?

Artura Rawskiego Wiceprezesa Zarządu Forum TFI 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes