Włoskie referendum bez niespodzianki, ale z reakcją rynków

05.12.2016 11:09  Dane makro
Włoskie referendum bez niespodzianki, ale z reakcją rynków
Choć wynik włoskiego referendum, zakończonego wyrażeniem sprzeciwu wobec planowanych przez rząd Matteo Renziego reform był łatwy do przewidzenia, to jednak stał się powodem do nerwowych reakcji na rynkach finansowych. Trudno się temu dziwić z dwóch powodów. Po pierwsze, jego konsekwencje grożą kryzysem politycznym we Włoszech, który w kontekście fatalnej sytuacji gospodarczej tego kraju i kłopotów sektora bankowego, może negatywnie oddziaływać na nastroje w całej Europie.

Po drugie, poza rentownością włoskich obligacji i częściowo osłabieniem euro, to ryzyko nie zostało wcześniej uwzględnione przez rynki finansowe, więc musi teraz znaleźć odzwierciedlenie. Zjawisko to najbardziej widoczne było właśnie w przypadku notowań wspólnej waluty. Jej kurs początkowo spadł do 1,05 dolara, czyli do poziomu najniższego od marca 2015 r., jednak podobnie, jak miało to miejsce w przypadku wyborów w USA, szybko doszło do wzrostowego odreagowania. Początek notowań na europejskich giełdach był znacznie mniej nerwowy i przyniósł niewielkie, sięgające po kilkadziesiątych procent spadki indeksów we Frankfurcie i Paryżu, które szybko zostały zniwelowane. Wskaźnik w Mediolanie tracił 2 proc., ale trzeba zauważyć, że w ostatnich dniach przed referendum poszedł w górę o 2 proc.
 
Nerwowość widoczna była także na naszym rynku walutowym, gdzie kurs franka początkowo podskoczył do 4,19 zł, euro osiągnęło niemal 4,5 zł, a dolar kosztował na rynku międzybankowym prawie 4,27 zł. Złoty jednak szybko zaczął odrabiać straty, w czym pomagała ogłoszona w piątek decyzja agencji Standard & Poor’s o podwyższeniu perspektywy oceny z negatywnej do stabilnej. Indeks naszych największych spółek rozpoczął dzień zwyżką o 0,6 proc.
 
Sytuacja na rynkach w najbliższych dniach zależeć będzie od rozwoju wydarzeń we Włoszech. Jeśli Matteo Renzi podtrzyma swoją decyzję o rezygnacji z urzędu, podjęta zostanie próba powołania tymczasowego „technicznego” gabinetu z nowym premierem, który będzie działał do czasu przedterminowych wyborów parlamentarnych. Jeśli nie przyniesie ona rezultatu, kryzys polityczny będzie powodował nerwowość na rynkach. Wówczas prawdopodobnie do działania przystąpi Europejski Bank Centralny, by przeciwdziałać przecenie obligacji skarbowych i osłabieniu euro. Najbardziej narażony na zawirowania będzie europejski sektor bankowy. W poniedziałek rano notowania włoskich banków zniżkowały po 3-5 proc.

Roman Przasnyski
Główny Analityk GERDA BROKER

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes