Jesteś w: Strona główna » Inwestowanie » Surowce » Diamenty


Inwestycja w diamenty dobrą alternatywą dla złota i srebra

20.01.2016 17:12  Diamenty
Inwestycja w diamenty dobrą alternatywą dla złota i srebra Przy spadających od kilku lat cenach złota i srebra oraz niskim oprocentowaniu lokat, atrakcyjnym sposobem na powiększanie kapitału są diamenty inwestycyjne. Przynoszą one relatywnie wysoki zysk w perspektywie czasu przy minimalnym lub niewielkim ryzyku.

Diamenty kojarzą się nam głównie z drogocenną biżuterią. Jednak Polacy coraz częściej zaczynają postrzegać te kamienie szlachetne jako sposób na długoterminową i lukratywną lokatę kapitału. Jednym z czynników, który przemawia za inwestowaniem w diamenty jest to, że na przestrzeni ostatnich 30 lat ich ceny nie notowały spadków. Innym argumentem jest to, że złoża tych kruszców powoli się wyczerpują. Poza tym, inwestując w diamenty nie musimy się martwić o to m.in. jakie koszty poniesiemy za obsługę inwestycji, ubezpieczeniami, podatkami, bankrutcwem podmiotu, który pomaga nam w pomnażaniu kapitału itp. Są też produktem łatwym w transporcie oraz przechowywaniu, co jest ważne z perspektywy jakichkolwiek zawirowań politycznych, w tym działań wojennym.

Bartłomiej Knichnicki, doradca zarządu Mennicy Skarbowej zauważa, że w 2015 roku Mennica zanotowała duży wzrost sprzedaży diamentów inwestycyjnych. Dodaje, że dzięki temu, że ich ceny są w pewnym stopniu kontrolowane przez największy kartel (kontroluje on 90 proc. rynku), przez co powoli, ale bardzo stabilnie wzrastają.

Dla porównania, spadkowy trend w cenach złota i srebra utrzymuje się od końca 2011 roku, czyli od momentu rozpoczęcia europejskiego kryzysu związanego z zadłużeniem części państw UE. W ciągu 5 lat złoto straciło na wartości blisko 40 proc. Aktualnie za uncję zapłacimy 1086 dolarów. Spadki cen srebra były jeszcze wyższe, bo przekroczyły poziom 70 proc. Obecnie uncja srebra kosztuje ok. 14 dolarów.

Jak ocenia ekspert, potencjał do wzrostów cen złota jest spory, jednak trudno dokładnie określić, czy nastąpią one jeszcze w 2016 roku, czy też przyjdzie nam czekać jeszcze kilka lat. Podkreśla jednocześnie, że większy potencjał wzrostowy ma srebro, które w pewnym momencie doszło do historycznego poziomu – jego cena była 15 razy niższa niż cena złota. Głównym powodem takiej sytuacji była ilość złóż tego kruszcu w ziemi w stosunku do złota. Obecnie ten parytet oscyluje na poziomie 1:50, choć istnieje grono inwestorów, którzy mają nadzieję wierzą, że osiągnie on wartość 1:15.

Wprawdzie pod względem inwestowania w złoto czy srebro, nie mamy co równać się z takimi krajami, jak Niemcy, gdzie przeciętny obywatel trzyma co najmniej kilka procent swoich oszczędności w złocie. Jednak, zdaniem ekspert, ten dystans będzie się powoli zmieniał.  Wyjaśnia też, że po zainteresowaniu tymi kruszcami można poznać nastroje społeczne.

Takim świeżym przykładem jest wzrost zakupów po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jak wyjaśnia, przez sytuację geopolityczną Polacy nie mogą czuć się do końca bezpiecznie. W 2015 roku największą sprzedaż złota odnotowano w lipcu, gdy Polacy zobaczyli, że w Grecji rząd zamknął banki i pozbawił obywateli dostępu do ich własnych pieniędzy.


Sylwia Stwora
Inwestycje.pl


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

inwestowanie