Rząd pracuje nad likwidacją świadczeń groszowych

11.07.2018 11:27  Emerytury
Rząd pracuje nad likwidacją świadczeń groszowych Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wspólnie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych rozpoczęło prace zmierzające w kierunku likwidacji świadczeń groszowych. Według polityków tego typu emerytury nie stanowią żadnego wsparcia finansowego dla swoich beneficjentów, są jedynie obciążeniem dla państwa.

Emerytury w kwocie dużo niższej od emerytury minimalnej pobiera obecnie ponad 230 tys. Polaków. Część z tych świadczeń to tzw. emerytury groszowe - zobowiązania w wysokości równej 100 zł lub nawet mniejszej. Najniższa otrzymywana w Polsce emerytura wynosi zaledwie 4 grosze. Wypłata tego rodzaju zobowiązania generuje koszty, które kilkukrotnie przewyższają jego wysokość. Każdorazowe wypłacenie świadczeniobiorcy tak niewielkiej kwoty kosztuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych około 10 zł. Łatwo policzyć, że w skali roku daje to aż 120 zł w przypadku jednej groszowej emerytury. Tymczasem w Polsce świadczenia w wysokości poniżej 100 zł pobiera około 1500 osób. Zatem ZUS rocznie traci na tym aż 180 tys. zł.

W ostatnich latach drastycznie rośnie liczba emerytur groszowych. Powodem takiej sytuacji jest obowiązujące od 1999 roku prawo, które umożliwia otrzymanie emerytury nawet w przypadku jednorazowego opłacenia składek emerytalnych. Wysokość takiego świadczenia wyliczana jest na na podstawie wysokości zgromadzonych składek, co bezpośrednio przedkłada się na wzrost liczby emerytur o niewielkiej wysokości.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wspólnie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych podkreślają, że emerytury groszowe nie zapewniają beneficjentom realnego zabezpieczenia materialnego, przynoszą natomiast wysokie koszty administracyjne. Propozycją rozwiązania tego problemu jest obniżenie kryterium umożliwiającego otrzymanie emerytury minimalnej. Według Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tego rodzaju świadczenia powinny być przyznawane osobom, które opłacały składki emerytalne przynajmniej przez 10 lat. Z kolei osoby, które nie spełniły wymagań stażowych, po ukończeniu 70 roku życia będą mogły odebrać zgromadzone pieniądze.

Rząd planuje wprowadzać zmiany stopniowo, by osoby, które zbliżają się do wieku emerytalnego, miały jeszcze czas zadbać o wymaganą długość stażu pracy.


Inwestycje.pl


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

finanse_osobiste