Wyższa konkurencja na rynku energii pozwoliłaby zaoszczędzić Polakom nawet 7 mld zł

17.03.2015 09:44  Energetyka
Wyższa konkurencja na rynku energii pozwoliłaby zaoszczędzić Polakom nawet 7 mld zł Polacy, zaraz po mieszkańcach Słowacji, płacą najwięcej za prąd – ceny nawet dwukrotnie przewyższają unijną średnią. Powód – zbyt mała konkurencja na rynku energii, spowodowana trzema czynnikami. Największy wpływ ma na to brak rabatów na produkty hurtowe sprzedawane na bazie energii elektrycznej, co bezpośrednio wiąże się z tym, że alternatywni dostawcy, nabywający energię od producentów, nie mogą liczyć na żadne upusty, a przez to oferować atrakcyjnych stawek. Problemem jest również utrudnianie przez Operatorów Systemu Dystrybucji przechodzenia do konkurencji. Efekt – do 2020 roku Polacy mogą stracić nawet 7 mld zł.

Według raportu Audytela, w 2011 roku energia elektryczna pochłaniała 9,1 proc. domowego budżetu Polaków. Dla porównania średnia w UE wynosi 4,5 proc. Tylko na Słowacji udział kosztów energii elektrycznej jest wyższy, bowiem stanowi nawet 10,9 proc. wydatków gospodarstwa domowego. W ciągu najbliższych pięciu lat nad Wisłą możliwe byłoby płacenie niższych rachunków za prąd o nawet 1,7 proc., gdyby na rynku była większa konkurencja. Analizy Audytela wskazują, że większy wybór dostawcy energii mógłby obniżyć cenę 1 kWh z 0,5048 do 04892 zł netto. Dzięki temu do 2020 roku gospodarstwa domowe mogłyby zyskać blisko 2,4 mld zł. Mniej płaciliby również odbiorcy niebędący gospodarstwami domowymi. W ich przypadku nadwyżka mogłaby wynieść aż 4,6 mld zł. W sumie mamy ponad 7 mld zł oszczędności.

Jak podkreśla Grzegorz Bernatek, kierownik projektów analitycznych w firmie Audytel, istnieją trzy bariery wpływające na to, że konkurencja na polskim rynku energii jest mała, a przez to ceny są relatywnie wysokie. Przede wszystkim, problemem jest brak upustów na produkty hurtowe sprzedawane na bazie energii elektrycznej. To znajduje odzwierciedlenie w ofertach alternatywnych sprzedawców, którzy kupują energię elektryczną od producentów bez żadnych rabatów. To z kolei sprawia, że nie mogą zaoferować odbiorcom atrakcyjnych stawek podobnie jak najwięksi dostawcy. Dodatkowo, muszą utrzymać wysokie zabezpieczenia finansowe. 

Ważnym czynnikiem jest również hamowanie przez Operatorów Systemu Dystrybucji migracji między sprzedawcami. Głównie wynika to z braku realizacji w odpowiednim terminie określonych działań odnośnie przenosin klienta do konkurencji, co wiąże się z  m.in. rozpatrywaniem reklamacji, przesyłaniem faktur korygujących itp.

Jak wynika z raportu Audytela, aby uzdrowić polski rynek energii elektrycznej, należałoby zmienić to, że sprzedawcy wchodzący w skład grup kapitałowych OSD mogą liczyć na lepsze warunki niż konkurenci. Większa rywalizacja oznaczałaby wprawdzie straty dla OSD i spółki na poziomie nawet 1,8 mld zł (do 2020 roku), ale na takiej zmianie dobrobyt  Polaków mógłby być wyższy o ponad 5,3 mld zł. Skorzystałby również Skarb Państwa – z podatków do 2020 roku wpłynęłoby o 185 mln zł więcej niż obecnie.


Sylwia Stwora
Inwestycje.pl


Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • Dobra sprawa połączone pakiety, większość sprzedawców teraz oferuje nam pakiety i zważywszy na rabaty z tego tytułu.

    ~Grzesiek   (23 marca 2015 o 20:55)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • Moja mama ma u nich telefon i energie. Abonament za telefon jest nizszy, a dodatkowo ma darmowe minuty na rozmowy stacjonarne z zagranica. To może głupie, ale cieszy się, ze wreszcie może zadzwonić do wnuczka. Skype to niestety dla niej zbyt czarna magia.

    ~Gargamel   (23 marca 2015 o 09:32)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes