Półtora miliarda w niespłaconych pożyczkach

18.02.2019 08:41  Finanse Osobiste
 Półtora miliarda w niespłaconych pożyczkach
Aż 1,49 mld zł niespłaconych pożyczek mają obecnie Polacy – wynika z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów. Mowa tu wyłącznie o zaległych ratach w firmach udzielających pożyczek, bez udziału banków. Zobowiązania na 500 zł z krótkim terminem spłaty to już przeszłość. Dziś Polacy zapożyczają się nawet na 15 tys. zł, a raty rozkładają na 3-4 lata. Niestety nie wszyscy równie chętnie je spłacają. Długi w firmach pożyczkowych ma już 342 tysiące osób. 

Branża pożyczkowa w Polsce przechodzi duże zmiany, m.in. powstał Rejestr Instytucji Pożyczkowych prowadzony przez Komisję Nadzoru Finansowego, dzięki czemu zwiększyła się transparentność rynku. Obecnie figuruje w nim ponad 400 podmiotów. Wcześniej Ministerstwo Finansów wprowadziło przepisy nakazujące podwyższenie kapitału zakładowego spółek z tego segmentu do minimum 200 tysięcy złotych. Wdrożyło też ograniczenia dotyczące pozaodsetkowych kosztów pożyczek i kredytów, a więc różnego rodzaju opłat i prowizji. Szybkiemu rozwojowi rynku sprzyjają nowe technologie, które są bardzo pomocne zwłaszcza w segmencie pożyczek o małych kwotach, gdzie liczy się elastyczność i szybkość oceny wniosku złożonego przez klienta. 
Młodzi biorą online
 
Jeszcze 4 lata temu długi Polaków wobec firm pożyczkowych, notowane w KRD, wynosiły 589 mln zł. W tym czasie wzrosły niemal 3-krotnie do 1,49 mld zł. Dostępność pożyczek na wyższe niż do niedawna kwoty, czyli nawet 20 tys. zł z kilkuletnim terminem spłaty, jest widoczna także w danych KRD – statystyczny Polak ma teraz do oddania firmie pożyczkowej średnio 4 531 zł. W 2015 r. było to prawie o połowę mniej - 2 451 zł. Tendencja do zaciągania pożyczek na wyższe kwoty nie powinna być zaskoczeniem, ponieważ wzrosła kwota średniego dochodu, którym dysponuje statystyczne gospodarstwo domowe. Według ostatnich danych GUS z 2017 r. przeciętny miesięczny dochód na osobę wyniósł 1598 zł i był wyższy o 6,3 proc. od tego z roku 2016. Zarabiamy coraz lepiej, więc możemy pozwolić sobie na coraz więcej. 
 
- Branża pożyczkowa w ostatnim czasie wprowadza podobne standardy postępowania i produkty jak banki. Zwiększyły się kwoty pożyczek, nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych, wydłużył okres, na który są one udzielane, wprowadza się nowe produkty, np. limity pożyczkowe przypominające limity w koncie osobistym. Jednocześnie firmy pożyczkowe bardzo dbają o bezpieczeństwo udzielanych pożyczek. Nie tylko podobnie jak banki, weryfikują pożyczkobiorców w Krajowym Rejestrze Długów na masową skalę, ale gdy następuje opóźnienie w spłacie, dążą do szybszego odzyskania pieniędzy. Coraz więcej firm oczekuje od nas, że odzyskamy pieniądze nie później niż w ciągu 30 dni od upływu terminu płatności. To świadczy o wysokim profesjonalizmie branży pożyczkowej – mówi Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.
Decyzję o wzięciu pożyczki ułatwiają nowoczesne technologie. Dziś wszystko odbywa się online, co w naturalny sposób zachęca, zwłaszcza młode pokolenie, do korzystania z pożyczek. Trend ten jest widoczny w statystykach KRD, gdzie najbardziej zadłużoną grupą są osoby pomiędzy 26 a 35 rokiem życia. Mają one do oddania ponad 335 mln zł. 
 
Miasteczka i wsie pożyczają, ale nie oddają
 
W 2015 r. w bazie danych KRD widniało 240 tys. dłużników pożyczkowych. Obecnie grono to zwiększyło się o połowę do 328 tys. osób. Najbardziej zadłużeni są mieszkańcy miast, którzy mają do oddania firmom pożyczkowym 1,2 mld zł. Na wsiach zaległości są znacznie mniejsze i wynoszą niespełna 272 mln zł. 
 
Zobacz także:  Doradca kredytowy - na czym polegają jego obowiązki i jak może pomóc klientowi banku
 
- Patrząc na zadłużenie przez pryzmat wielkości miejscowości, widać, że największy problem ze spłatą pożyczek mają osoby żyjące w tych do 5 tys. mieszkańców. Mają one do oddania prawie 353 mln zł. Rynek pracy jest tam ograniczony, a pensje niewysokie. Nasze najnowsze badanie „Dlaczego Polacy się zadłużają” pokazuje, że pożyczki najczęściej pomagają kupić sprzęt RTV i AGD oraz zrobić remont w domu.

Mocno zadłużeni są też mieszkańcy dużych aglomeracji powyżej 300 tys. mieszkańców. Wynagrodzenia są tam wyższe niż w małych miasteczkach, ale i pokusy większe. Zazwyczaj o wzięciu pożyczki-chwilówki decyduje chęć dorównania poziomem życia osobom z pracy lub z kręgu towarzyskiego, ale także ich łatwa dostępność. Z naszych danych wynika, że mieszkańcy dużych ośrodków nie zapłacili firmom pożyczkowym niemal 257 mln zł. Zadłużamy się więc na potęgę, niestety często bez oszacowania, czy będziemy w stanie spłacić zobowiązania – mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. 
 
Najmniej zadłużone są osoby z miejscowości 5-10 tys. mieszkańców, którzy mają do oddania 91 mln zł. 
 
Według badania „Dlaczego Polacy się zadłużają”, przeprowadzonego przez KRD, 13 proc. Polaków przyznaje, że jest zadłużone w firmach pożyczkowych. Zawężając tę grupę do osób, które mają problemy ze spłatą długów zaciągniętych w różnych miejscach – aż co czwarta jest zadłużona w firmach udzielających chwilówek.
 
Na Śląsku największe długi pożyczkowe 
 
Z danych KRD wynika, że największe długi wobec firm pożyczkowych mają mieszkańcy województwa śląskiego – ich konto obciąża aż 235,5 mln zł zaległości. Kolejne jest Mazowsze – mieszkańcy tego regionu nie zapłacili  181,5 mln zł. Na trzecim miejscu lokuje się Wielkopolska, gdzie zobowiązania wynoszą prawie 142 mln zł, a tuż za nią Dolnośląskie z blisko 133 mln zł długów.
 
Najmniej do spłaty mają mieszkańcy Podlasia – 30,4 mln zł, Opolszczyzny - 34,5 mln zł oraz województwa świętokrzyskiego - 41,8 mln zł. 
 
W firmach pożyczkowych bardziej zadłużone są kobiety (54 proc.) niż mężczyźni (46 proc.). 
Patrząc na dane KRD widać, że kobiety i mężczyźni w wieku 36-45 lat mają niemal tyle samo długów, tzn. panie stanowią 51 proc. niesolidnych płatników, a panowie - 49 proc. Im jesteśmy starsi, tym proporcje te mocno się zmieniają – powyżej 65 roku życia wśród dłużników firm pożyczkowych dominują kobiety (69 proc.), natomiast mężczyźni to 31 proc. Wyjaśnienie jest proste – panie żyją dłużej i nierzadko po śmierci męża nie są w stanie z jednej emerytury udźwignąć kosztów życia. Pożyczka, w przeciwieństwie do kredytu w banku staje się jedynym, szybko dostępnym rozwiązaniem, które pozwala kupić potrzebny sprzęt do domu czy zapłacić za drogie leki. 
 
Mimo że w bazie KRD figuruje najwięcej dłużników pożyczkowych w wieku 26-35 oraz 36-45 lat, to najwyższy średni dług mają osoby powyżej 65 roku życia. Zalegają one ze spłatą przeciętnie 5 536 zł. To ciekawe, bo według cytowanego badania KRD, seniorzy zdecydowanie bardziej wolą korzystać z usług banków niż firm pożyczkowych.  

KRD


Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
Czy awans Polski w FTSE Russel na pewno niekorzystnie wpłynie na rynek akcji   Subiektywny Przegląd Giełdowy Sobiesława Kozłowskiego #38
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • @luna po prostu nowe standardy, i ludzie podejście a nie jak niektórzy tylko krzyki i wymagania

    ~kamil   (28 lutego o 14:47)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • w sumie nie znam osób które nie mają kredytów albo nie są zadłużone. sama też jestem w tym gronie. jedyna dobra strona tej sytuacji jest taka, że windykuje mnie kruk a oni idą na rękę i pomagają spłacać.

    ~luna   (27 lutego o 22:44)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

finanse_osobiste