Jesteś w: Strona główna » Finanse Osobiste


Nie wyprowadzili się jeszcze od rodziców, a już mają długi

22.05.2018 11:47  Finanse Osobiste
Nie wyprowadzili się jeszcze od rodziców, a już mają długi
Osoby w wieku 18-24 lat mają zaległości z tytułu zadłużenia kredytowego i pozakredytowego w kwocie blisko 872 mln zł, jak podaje BIK. W ciągu roku przybyło 33 tys. kredytobiorców w tym wieku.

Millenialsi (Pokolenie Y; osoby w wieku 18-34 lat) najczęściej zaciągają kredyty konsumpcyjne, a zalegają głównie ze spłatą rachunków telefonicznych i rat za sprzęty elektroniczne.
 
Młodzi Polacy, którzy nie radzą sobie z terminową spłatą zobowiązań, jeszcze przed 30-tką mają negatywny wizerunek w BIG.
 
Młodzi Polacy, którzy są świeżo po ukończeniu szkoły i mają 18-24 lat – łącznie zadłużeni są na 872 mln zł., jak podaje Biuro Informacji Kredytowej. Największe problemy z długami ma wśród nich pewien mieszkaniec woj. mazowieckiego, który w wieku 22 lat ma zaległości na kwotę – bagatela – 1 852 452 zł. Zobowiązania finansowe millenialsów w wieku 18-24 lat w skali całej Polski wydają się być jeszcze niewielkie (zaledwie ponad 1% całości długów w Polsce), ale osoby w tym wieku już ochoczo zaciągają nowe zobowiązania – w ciągu roku przybyło ich 33 tys.
 
- Trendy wzrostowe w zaciąganych przez młodych ludzi zobowiązaniach mogą być niepokojące. Jeśli młodzi ludzie pożyczają coraz chętniej pieniądze, w pewnym momencie mogą stracić kontrolę nad swoimi finansami. Każde opóźnienie w spłacie raty pogarsza ich sytuację i powiększa zobowiązanie poprzez rosnące odsetki. Oznacza to, że w tak młodym wieku mają już negatywny wizerunek kredytowy. To z kolei może im przysporzyć wielu problemów w przyszłości, a jeśli będą chcieli założyć rodzinę, pojawią się nowe wydatki i potrzeba pożyczania pieniędzy – mówi Leszek Jurkiewicz, Dyrektor Pionu Strategii Windykacyjnych w BEST S.A.
 
Wygadali prawie 100 mln i nie chcą oddać
 
Millenialsi najczęściej decydują się na kredyty konsumpcyjne, co prawdopodobnie wynika z tego, że nie mają tak dużej potrzeby zaciągania np. kredytów hipotecznych, jak osoby starsze od nich. Wielu z nich wciąż mieszka z rodzicami, a sami zakładają własne rodziny dość późno. Kredyty konsumpcyjne stanowią wśród młodych Polaków aż 65% z różnych typów podejmowanych przez nich zobowiązań. Pozostałe to linie debetowe (17%) i karty kredytowe (12%). Kredyty mieszkaniowe stanowią tylko 1%.  
 
- Młodzi powinni być dobrze edukowani w kwestii kontrolowania swoich finansów, konsekwencji podejmowanych decyzji i efektów, jakie niesie ze sobą nawet mniejsze opóźnienie w spłacie. W ten sposób bardzo łatwo jest w krótkim czasie zrujnować swój wizerunek kredytowy. Nawet opóźnienie w spłacie rachunku za telefon komórkowy może skutkować powstaniem odsetek.

Niespłacone odsetki powiększają się i mogą urosnąć w ciągu kilku lat do kilku tysięcy złotych. A każdy dług powyżej 200 zł może trafić do rejestru dłużników, co wiąże się z dużymi ograniczeniami w późniejszym życiu. Uchylanie się od spłat rachunku za telefon, może więc w najgorszym wypadku poskutkować w przyszłości niemożliwością kupienia na kredyt własnego mieszkania – mówi Leszek Jurkiewicz, Dyrektor Pionu Strategii Windykacyjnych w BEST S.A.
 
Osobom w wieku 18-24 lat najgorzej idzie spłacanie bieżących zobowiązań pozakredytowych – na przód wysuwają się niezapłacone rachunki za telefon, których suma w 2017 r. wyniosła 94,9 mln zł i miało z tym problem aż 35 tys. osób. Na drugim miejscu tego niechlubnego podium znalazły się zaległości, których spłatę nakazał sąd - kwota tych długów wyniosła 56,8 mln zł i przypadała na ponad 16 tys. przedstawicieli pokolenia Y. Do czołówki nieopłacanych w terminie zobowiązań millenialsów należą również raty za różnego rodzaju sprzęty – ten dług wyniósł aż 14,5 mln zł. 
 
Łatwo trafić do rejestru dłużników 
 
Warto przypominać młodym dłużnikom, że każdy, kto ma trudności z terminowym oddaniem zobowiązania, może trafić do rejestru dłużników. Wpis do jednego z rejestrów (BIK, BIG) wiąże się z dużymi ograniczeniami i może być problematyczny nawet wtedy, gdy chcemy zawrzeć umowę telekomunikacyjną, zakupić usługi telewizyjne czy wziąć telefon na raty z abonamentem.

Każdy bank sprawdza bowiem punktację danej osoby w BIK, zanim podejmie się pożyczenia pieniędzy. Nie warto więc ryzykować, zwlekając ze spłatą rachunków komórkowych albo kolejnej raty innego zobowiązania. Jeśli w przyszłości młody człowiek będzie chciał założyć rodzinę i zaciągnąć kredyt, jego wcześniejsza niefrasobliwość bardzo mu to utrudni.

Leszek Jurkiewicz, Dyrektor Pionu Strategii Windykacyjnych w BEST S.A.
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • nie dziwie się młodym, skad maja wiedzieć jak zarzadzac finansami jak nikt ich tego nie uczy? Potrzeba podstawowej wiedzy by rozumieć, ze dlugi się placi, ale trzeba ta wiedzę gdzies zdobyc. Także edukacja finansowa do szkol czym prędzej!

    ~kurson   (5 czerwca o 15:54)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • To nie są prognozy na dobry start. Też czasem mam problemy finansowe, więc wiem że trzeba się pilnować. Pomaga mi w tym KRD, w którym mogę się sama sprawdzić w każdej chwili i wiem czy jestem na czysto i nikt nie wziął na mnie pożyczki.

    ~gosia   (26 maja o 22:01)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

finanse_osobiste