Jesteś w: Strona główna » Biznes » Firma

PRZEGLĄD WYWIADOWCZY NR 46

05.01.2018 15:51  Firma
Prywatne firmy wywiadowcze inwigilowały grupy przeciwników dużych koncernów.

Ujawnione przez „The Guardian” i Biuro Dziennikarstwa Śledczego dokumenty pokazują, że British Airways, Royal Bank of Scotland (RBS) i Porsche były wśród podmiotów wynajmujących firmy wywiadowcze do monitorowania grup politycznego protestu, które w ich ocenie zagrażały ich biznesowym interesom.
 
Dokumenty dowodzą, iż rozszerza się zakres wykorzystywania firm bezpieczeństwa i wywiadowczych do inwigilacji politycznych aktywistów. Szefowie policji wskazywali już wcześniej, iż jest to zjawisko masowe, a działania firm wywiadowczych nie są regulowane ani kontrolowane. Policja utrzymuje, że firmy prywatne mają więcej szpiegów niż policja agentów „pod przykryciem”.
 
Inwigilacja firm prywatnych obejmowała również ludzi prowadzących określone antykorporacyjne kampanie. Ich celem była m.in. rodzina Rachel Corrie, aktywistki zmiażdżonej przez buldożer armii izraelskiej, kiedy protestowała przeciwko burzeniu domów palestyńskich. W tym przypadku Caterpillar, korporacja produkująca buldożery, wynajmowała firmę C2i International do gromadzenia informacji o rodzinie Corrie, która podjęła kroki prawne przeciwko korporacji.
 
Dokumenty pokazują w jaki sposób C2i International wykorzystywała szpiegów do zdobywania wyprzedzających informacji o planowanych protestach przeciwko korporacjom. Jej agenci udawali aktywistów sympatyzujących z działaczami organizującymi protesty, pomagali i uczestniczyli w demonstracjach. Często wykradali wewnętrzne dokumenty.
 
W 2005 roku w Wielkiej Brytanii ten sam koncern Caterpillar wynajął inną firmę wywiadowczą, Inkerman Group,  do zbierania informacji o protestujących, ta zaś umieściła swoich agentów wśród demonstrujących grup. Dokumenty wyciekłe z Inkerman pokazują, w jaki sposób firma uzyskała wiadomości e-mailowe, które krążyły wśród grup sprzeciwiających się budowie masztów telefonicznych. Inkerman odmówił komentarza, natomiast firma RWE nPower potwierdziła, iż w przeszłości wynajmowała Inkerman Group.
 
Dokumenty ujawniają, iż C2i prowadziła inwigilację takich organizacji jak Greenpeace, Przyjaciele Ziemi oraz lokalnych grup w Oksfordzie. W 2008 roku jej klientami byli m.in. Royal Bank of Scotland, British Airways and Porsche. W tym samym roku C2i pracowała dla firmy Donalda Trumpa, która budowała ogromne pola golfowe, hotel i mieszkania na wrażliwym ekologicznie obszarze w Szkocji.
Źródło: „The Guardian”, 12.12.2017

Brytyjska służba wywiadowcza przyspiesza rekrutację w obliczu utraty przewagi nad sektorem prywatnym

Brytyjska służba wywiadu elektronicznego GCHQ (Centrum Łączności Rządowej) oświadczyła, iż planuje przyspieszenie procesu sprawdzania i rekrutacji, ponieważ traci najlepszych kandydatów na rzecz sektora prywatnego. Utworzona w 1919 roku GCHQ dostarcza informacji pozyskanych z ruchu telekomunikacyjnego państwowym instytucjom cywilnym i wojskowym. Jednak według corocznego raportu rządowego przedstawionego komisji bezpieczeństwa brytyjskiego parlamentu, w ostatnim roku służba zanotowała spadek w zatrudnieniu nowych kandydatów. 
 
Niedobór w zatrudnieniu wyniósł 22%, jako że z planowanych 640 osób pozyskano około 500. Ze względu na swoje zadania agencja skupiała się przede wszystkim na specjalistach ds. cyberbezpieczeństwa. Szefowie GCHQ zadeklarowali komisji parlamentarnej, że walczą o zatrzymanie obecnej i przyciągnięcie nowej kadry specjalistów. Ci pierwsi odchodzą z dwóch powodów. Po pierwsze, proponowane wynagrodzenie w firmach prywatnych jest znacznie wyższe; po drugie, proces rekrutacji sektorze prywatnym jest znacznie szybszy. Ze względów bezpieczeństwa GCHQ ma długotrwałe (czasami trwające ponad rok) procedury sprawdzające, a ostatnio zaległości spiętrzyły się do tego stopnia, iż utracono wiele prawdziwych talentów.
 
GCHQ zamierza skrócić proces weryfikacji kandydatów do pracy poprzez zwiększenie liczby personelu zajmującego się tymi procedurami. W lipcu 2016 roku służba posiadała 51 funkcjonariuszy zajmujących się bezpośrednio tą problematyką, natomiast do lata 2018 roku zamierza zwiększyć tą liczbę do 110 osób. Pozwoli to rozładować „zatory rekrutacyjne” do grudnia i umożliwi lepsze konkurowanie z firmami sektora IT.
 
Również inne służby brytyjskie w ostatnich latach stanęły w obliczu podobnych wyzwań. Wywiad MI6 zadeklarował w 2016 roku zwiększenie swojego personelu o 40% do 2020 roku, kładąc nacisk na odnowienie
Źródło: portal intelNews.org z 28.09.2017
 
Byli pracownicy zachodnich służb tworzą nową agencje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Według magazynu „Foreign Policy” wielu pracowników zachodnich służb specjalnych, w większości Amerykanów, zostało zatrudnionych przez Zjednoczone Emiraty Arabskie do utworzenia nowej agencji wywiadowczej wzorowanej na CIA. Rząd Emiratów ma im płacić – zdaniem autora tekstu – 1000 USD dziennie. Korzystają też z darmowego zakwaterowania w 5-gwaizdkowym hotelu w stolicy Abu Dhabi, pomagając „tworzyć imperium szpiegowskie”. Proponowane warunki sprawiają, że byłym agentom trudno jest odrzucić ofertę arabskiego rządu.
 
Instruktorzy prowadzą kursy w dwóch różnych lokalizacjach w Abu Dhabi. Kursy stacjonarne prowadzone są w luksusowej wilii w porcie Mina Zayed na północnych peryferiach stolicy, natomiast szkolenia praktyczne prowadzone są w tajnej lokalizacji oddalonej o 45 mil od Abu Dhabi. Ośrodek nazywany jest „Akademią” i wzorowany na Camp Peary  – „Farmie”  – bazie treningowej Departamentu Obrony USA, w którym szkolą się pracownicy CIA i DIA.
 
„Foreign Policy”, powołując się na sześć miarodajnych źródeł, utrzymuje, iż wysiłek tworzenia nowej służby wzięła na siebie firma konsultingowa CAGN Global Ltd z Baltimore. Jej szef Larry Sanchez, były oficer CIA, nawiązał stosunki z rodziną królewską na początku wieku, kiedy pracował w służbie kontrwywiadu USA. Od sześciu lat mieszka w Emiratach, pomagając od podstaw tworzyć nową służbę. Z czasem dołączyli do niego inni, w tym Erik Prince, twórca słynnej firmy Blackwater.
 
CAGN Global Ltd znalazła się pod lupą amerykańskich służb, w tym Departamentu Stanu i CIA, które miały wątpliwości, czy nowa służba nie jest nadmiernie wzorowana na procedurach amerykańskich. Jednak ocena przepisów instruktażowych nowej agencji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wypadła na jej korzyść, więc kwestia ta wydaje się być rozwiązana.
Źródło: Deep Pockets, Deep Cover: The UAE Is Paying Ex-CIA Officers to build a Spy Empire in the Gulf, „Foreign Policy” z 21.12.2017.
 
Pracownicy wywiadu wojskowego USA skarżą „toksyczne” środowisko pracy
 
Byli i obecni pracownicy wywiadu wojskowego USA publicznie oskarżyli wysokich funkcjonariuszy agencji o niewywiązywanie się ze swoich obowiązków nadzorczych i sabotowanie rozwoju karier swoich podwładnych. Według „Foreign Policy”, którego dziennikarz rozmawiał z wieloma pracownikami DIA, obecnie „nikt nie nadzoruje” tej agencji.
DIA, która jest jedną z większych agencji w ramach społeczności wywiadowczej USA, gromadzi informacje związane z obronnością, utrzymuje swoich pracowników w 140 krajach, i – podobnie jak inne agencje – ma urząd inspektora generalnego, którego zadaniem jest badanie przypadków działań nielegalnych, niegospodarności, oszustw, marnotrawstwa i nadużyć wewnątrz DIA.
 
Jednak dwóch byłych pracowników utrzymuje, że biuro generalnego inspektora DIA zostało skutecznie rozwiązane, a większość jego personelu w ostatnich latach zwolniono, przeniesiono lub zmuszono do odejścia. Jest to wynikiem „toksycznego” przywództwa samej inspektor generalnej Kristi Waschull. Dwaj pracownicy DIA z ogromnym doświadczeniem, nie ukrywając swoich nazwisk, oskarżyli ją o „zwolnienie bądź przymuszenie” z dnia na dzień, bez uprzedzenia, ponieważ kwestionowali jej styl i decyzje inspektor Waschull. Zarzucili jej, iż łagodziła raporty dotyczące problemów wewnątrz DIA.
 
W 2016 roku w Kongresie zostało przeprowadzone śledztwo w odpowiedzi na zarzuty aż 50 analityków DIA, że ich raporty na temat Państwa Islamskiego były celowo „upiększane” przez pracowników Centralnego Dowództwa USA, organu Pentagonu, który kieruje i koordynuje amerykańskie operacje wojskowe w Egipcie, na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej. Artykuł w „Foreign Policy” nie wspomina, czy oskarżenia analityków obejmowały też zarzuty pod adresem inspektor Waschull.
 
DIA odmówiła komentarza w tej sprawie, ale zaprzeczyła jakoby w biurze Inspektora Generalnego doszło do nieprawidłowych działań.
Źródło: A Crisis of Leadership at the Military Intelligence Agency’s Watchdog Office, „The Foreign Policy” z 20.12.2017 r. 

Administracja prezydenta Donalda Trumpa rozważa prywatyzację operacji CIA

CIA i Biały Dom rozważają szereg propozycji dotyczących wynajmu firm prywatnych do prowadzenia tajnych operacji za granicą. Agencja BuzzFeed, która określiła te plany jako „wysoce niezwykłe” przytoczyła trzy źródła, które miały bezpośrednią styczność z nowymi propozycjami. Według nich, jeśli plany wejdą w życie, dojdzie do utworzenia wielkiej sieci wywiadowczej na tzw. zakazanych obszarach – terenach uznanych za wrogie. Sieci będą rekrutowały lokalnych agentów, prowadziły operacje psychologiczne, przechwytywały podejrzanych o terroryzm i przekazywały ich USA bądź trzecim stronom. Głównym celem nowych propozycji jest „ekstremizm islamski”.
 
Jednym z kontraktorów w ramach tej sieci będzie Amyntor Group, prywatna firma bezpieczeństwa z siedzibą w Montanie, prowadzona przez byłych agentów wywiadu posiadających stosowne poświadczenia bezpieczeństwa. Amyntor Group specjalizuje się w szkoleniu wywiadowczym i ocenie ryzyka, ale też gromadzi, analizuje i sprzedaje informacje rządowi USA i „zaprzyjaźnionym rządom zagranicznym”.
 
Według źródeł, nowe propozycje prywatyzacji operacji wywiadowczych wynikają z tego, iż administracja Trumpa negatywnie ocenia działania CIA. Uważa się, iż CIA nie jest przygotowana do agresywnych działań zagranicznych, jakie ma na uwadze prezydent Trump, a które zdaniem nowego szefa CIA Mike’a Pompeo będą „o wiele bardziej okrutne”. Dlatego prywatyzację postrzega się jako sposób na pokonanie oporu i sceptycyzmu wyższego managementu agencji.
 
W komentarzu przedstawiciel Amyntor Gropup stwierdził, iż każde porozumienie podpisane pomiędzy firmą a stroną rządową będzie bezpośrednio nadzorowane przez „właściwe organy państwowe”.
Źródło: portal intelNews.org za agencją BussFeed z dnia 30.11.2017 r.
 
Autor:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes