Jesteś w: Strona główna » Waluty


Dolar do euro - zmiany faktyczne czy pozorne?

17.08.2017 07:58  Waluty
Dolar do euro - zmiany faktyczne czy pozorne?
Dolar mocny i słaby
Dolar był mocny na głównej parze wczesnym popołudniem, albowiem wtedy kurs w minimach schodził nawet do 1,1680. Ale był i słaby, bo wieczorem wykres pary zbliżył się do 1,1780. 
 
W zasadzie tego rodzaju wahania potwierdzają naszą generalną hipotezę o przedłużaniu się konsolidacji. W tę fazę weszliśmy parę tygodni temu, po wyjściu górą z poprzedniej konsolidacji (1,04 – 1,17), która ciągnęła się ponad 2,5 roku. Obecna jest węższa: pisaliśmy o zakresie 1,17 – 1,19, ale tylko orientacyjnie, w praktyce u dołu może chodzić o cały obszar 1,15 – 1,17, tj. górne ograniczenie poprzedniego trendu bocznego. 
 
Tak czy inaczej, dolar stracił dziś wieczorem po publikacji zapisków z posiedzenia FOMC, acz proces deprecjacji zaczął się ok. 2 godziny wcześniej. Zapiski jednak go zintensyfikowały. Wynika z nich, że większość członków FOMC chce, aby na najbliższym zebraniu Komitetu, a więc we wrześniu, ogłosić datę rozpoczęcia procedury redukcji bilansu Fed.

Nie wszcząć tę procedurę, zaznaczmy – ale ogłosić datę. Poza tym Stanley Fischer z FOMC stwierdził, że "trochę czasu" może upłynąć pomiędzy podaniem daty a rozpoczęciem operacji. Komunikat był więc dość gołębi. Zresztą, nawet i sama redukcja bilansu nie jest całkiem jastrzębim pomysłem, jeżeli miałaby równocześnie opóźniać podwyżki stóp. 
 
Ostatecznie więc dzisiejsze zejście poniżej 1,17 nie przekreśla, naszym zdaniem, konsolidacyjnego obrazu i za wcześnie, by mówić o długofalowym wzmocnieniu dolara. Dodajmy zresztą, że podano dziś niezły odczyt dynamiki PKB Eurolandu: 2,2 proc. r/r, oczekiwano 2,1 proc. r/r, zawsze to więc wynik trochę powyżej prognoz.
 
Polski orzeł
 
Złoty zarobił dziś do euro, mamy obecnie kurs 4,2665, a przecież w minimach muśnięto nawet 4,26. Podejrzewamy jednak, że teraz nastąpi powrót na wyższe poziomy, że zasadniczy trend nie został przełamany, a dawne górne ograniczenie konsolidacji, trwającej od końcówki lipca do pierwszych dni sierpnia, podziała jako wsparcie. Tyle że to ograniczenie to raczej rejon, powiedzmy że właśnie 4,26 – 4,27, niż konkretna linia. 
 
Złotemu pomógł zresztą dobry odczyt PKB: spodziewano się na drugi kwartał dynamiki +0,8 proc. k/koraz +3,8 proc. r/r, a faktycznie było +1,1 proc. k/k oraz +3,9 proc. r/r, a z sezonowością nawet 4,4 proc. r/r. Rzecz jednak w tym, że dane makro z Polski, choć niekiedy działają mocno, to jednak zwykle krótkotrwale, potem do głosu wracają różne inne czynniki. W każdym razie rzecz przełożyła się też dobrze na dolara (3,62 – 3,6250) i funta. To ostatnie jest ważne, bo przebito wsparcie w pobliżu 4,68 – 4,69, co otwiera drogę do wyraźnie lepszych kursów. Lepszych dla nabywców funta, rzecz jasna. 
 
Tomasz Witczak
Analityk Rynków Finansowych
FMC Management

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty