Jesteś w: Strona główna » Waluty


Ponad 300-punktowy marsz byków

07.10.2011 10:47  Waluty
Ponad 300-punktowy marsz byków
Rynek polski

W czwartek handlujący na warszawskim parkiecie kontynuowali zakupy ze środy, a tym samym przy obrocie rzędu 1,2 miliarda złotych doszło do wzrostów WIG o ponad 1,1% i indeksu dwudziestu największych spółek GPW o prawie 1,3%. Biorąc pod uwagę zmiany za Oceanem oraz dzisiaj w Azji nie można wykluczyć kontynuacji tej tendencji. Nie powinniśmy jednak zapominać, że już w najbliższą niedzielę w Polsce będziemy mieli wybory parlamentarne i niepewność, co do ich wyników może spowodować realizację zysków przed weekendem. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podało, że na koniec września stopa bezrobocia wyniosła w Polsce 11,7% i była wyższa od tego, co było miesiąc wcześniej o 0,1 punktu procentowego. Warto zaznaczyć, że rok wcześniej zaobserwowaliśmy podobną tendencję i również odsetek bezrobotnych w naszym kraju spadł względem poprzedniego miesiąca o 0,1 punktu procentowego. Poza tym czwartek nie przyniósł żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych z polskiej gospodarki, choć warto odnotować wypowiedź ministra finansów Jacka Rostowskiego, który jest przekonany, że wzrost gospodarczy w 2011 roku nie spadnie w przypadku naszego kraju poniżej 4%.

Na rynku złotego jest obecnie bardzo spokojnie. Szczególnie ciekawy obraz wyrysowuje się na parze EUR/PLN, gdzie od kilku dni widać stopniowo gasnący zakres wahań. Rynek ewidentnie wszedł w fazę oczekiwania, a takie zakleszczenie kursu w pobliżu linii wsparcia: 4,3700 – 4,3600 sugerować może zapowiedź powrotu do dużych wahań cen (jest to klasyczny przykład ciszy przed burzą). Z technicznego punktu widzenia dopiero zamknięcie się dzisiejszej sesji poniżej tego miejsca charakterystycznego stanowiłoby ewentualną zapowiedź przebudowania (w kierunku mocniejszego złotego) dotychczasowego obrazu. Z perspektywy porannych zmian (wykres H1) wydaje się to mało prawdopodobne. Niższe ceny – mocniejszy złoty dominuje też na parze USD/PLN. Tutaj wskutek wysokiego kursu eurodolara wczoraj udało się sforsować lokalne wsparcie w pobliżu figury 3,2800. Poranne minima (okolice 3,2500) w zestawieniu z obrazem technicznym USD/PLN oraz sytuacją eurodolara pozwalają na przyjęcie założenia, że dalsze spadki cen (znacząco poniżej strefy 3,2500 - 3,2450) wydają się bardzo dyskusyjne. Innymi słowy rejon 3,2450 może okazać się wyznacznikiem dołka w perspektywie najbliższych godzin.

Rynek światowy

W czwartek doszło do dużych wahań na rynku finansowym, a wszystko za sprawą komunikatów banków centralnych, które ujrzały wczoraj światło dzienne. Najpierw Bank Anglii ogłosił, że zwiększa pulę pieniędzy na wykup aktywów o kolejne 75 miliardów funtów (do poziomu 275 miliardów funtów), co wpłynęło na gwałtowną wyprzedaż brytyjskiej waluty, a następnie Europejski Bank Centralny poinformował, że nie zmienia wysokości stóp procentowych. Na konferencji prasowej Jean-Claude Trichet (prezes EBC) dodatkowo poinformował o utrzymaniu się wzrostu gospodarczego na umiarkowanym poziomie w drugiej połowie roku i jednocześnie zaznaczył, że ryzyko pogorszenia się sytuacji w strefie euro w kolejnych miesiącach rośnie. Ponadto Rada zdecydowała wprowadzić w życie nowy program skupu obligacji o wartości 40 miliardów EUR, który rozpocznie się w listopadzie tego roku i zakończy w październiku 2012 roku. Dzisiaj poznaliśmy również decyzję Banku Japonii, który podobnie jak dwa poprzednie banki nie zmienił stóp procentowych, ale przedłużył o pół roku program pożyczek o wartości 1 biliona JPY. Na dzisiaj najważniejsze publikacje będą dotyczyć amerykańskiego rynku pracy i choć prognozy są optymistyczne nie można zapominać, że środowe dane (Raport ADP i Challengera) nie były tak dobre jak się spodziewano. Tak czy inaczej popołudnie dla EUR/USD będzie ciekawe.

Wczorajsze informacje z banków centralnych (EBC oraz BoE) pobudziły inwestorów do działania i po krótkotrwałej niepewności (silne wahania kursu w obu kierunkach) na rynki wrócił optymizm. W rezultacie dzisiaj rano na rynku tej pary wygenerowany został nowy lokalny szczyt na poziomie 1,3447! Analizując poranny obraz tej pary widać dwie istotne kwestie: pierwsza – od wtorku jesteśmy w fazie korekty ostatniej fali aprecjacji dolara. Co więcej widać, że wzrosty cen w ramach tej korekty nie są imponujące ani tym bardziej dynamiczne – rynek wydaje się ociężały. Druga – ostatnie godziny (wykres H1) wyrysowały formację przypominającą flagę. Kierując się tym wskazaniem przyjąć można, że najbliższe godziny przyniosą próbę pokonania oporu wyrysowanego poprzez zasięg ostatnich szczytów: 1,3450 – 1,3460. (kolejna techniczna bariera to okolice figury 1,3500) Ruch taki jednak okazać się może krótkotrwały do utrzymania w dłuższym terminie. Do wyrysowania pełnej (klasycznej) formacji brakuje bowiem jeszcze jednej nieudanej próby spadków notowań w rejon 1,3240 – 1,3200.

dr Jarosław Klepacki
Arkadiusz Wiśniewski
www.dmk-alpha.eu

kk

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty