Trwają dyskusje nad przyszłością programów unijnych pobudzających rozwój polskich firm. Coraz częściej pojawiają się propozycje zastąpienia bezzwrotnych dotacji innymi instrumentami wspierającymi finansowanie inwestycji. Jedną z najszerzej komentowanych dotąd alternatyw dla tradycyjnego dofinansowania unijnego jest Kredyt Technologiczny w ramach Działania 4.3 POIG. Po nowelizacji przepisów ma on szansę stać się najpopularniejszym narzędziem pozyskiwania pomocy z UE.
Głównym celem działania 4.3 - Kredyt technologiczny, przyznawanego w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka jest wspieranie inwestycji przedsiębiorstw przeznaczanych na wdrażanie nowych technologii. Program skierowany do mikro, małych i średnich firm w założeniu ma stymulować ich innowacyjną działalność i prowadzić do zwiększenia efektywności wykorzystywania unijnej pomocy. Problemy z realizacją tego założenia pojawiły się już na starcie nowej oferty dofinansowania dla przedsiębiorstw. Stawiane wymagania były dla większości nierealne do spełnienia, a sam program wydawał się przywilejem dla dobrze sytuowanych firm. Dlatego wykorzystanie środków z puli przeznaczonej na Kredyt Technologiczny było jak dotąd znikome. Nowelizacja przepisów upraszcza mechanizm przyznawania wsparcia finansowego z działania 4.3. Czy wprowadzone zmiany ożywią zainteresowanie nowatorskimi rozwiązaniami technologicznymi w polskim biznesie?
Większe kwoty, łatwiejsze obliczenia
Wsparcie w ramach działania 4.3 ma nieco inną formę niż pozostałe rodzaje unijnej pomocy, gdyż przedsiębiorca zobowiązany jest zaciągnąć kredyt technologiczny na inwestycję w banku komercyjnym, a dofinansowanie stanowi część spłaty kapitału kredytu.
Model bezzwrotnego dofinansowania w postaci premii technologicznej został jednak zachowany. Dotacja zwana w tym działaniu premią technologiczną obliczana jest od kosztów inwestycji netto i może stanowić do 70% tej kwoty. Zaletą takiego rozwiązania może być większe poszanowanie pozyskanych środków i bardziej efektywne ich rozdysponowywanie. Ponadto poprzez włączenie do systemu banków komercyjnych, przedsiębiorstwo starające się o premię technologiczną, podlega zasadom, które obowiązują przy udzielaniu zwykłych kredytów inwestycyjnych. Musi tym samym wykazać swoją stabilną sytuację finansową. Dofinansowanie zostanie mu przyznane dopiero po sprawdzeniu jego historii kredytowej i zdolności do wywiązywania się ze zobowiązań wobec banku. Starając się o kredyt musi również zagwarantować wkład własny w wysokości co najmniej 30% inwestycji. Te warunki wydają się wystarczające do wyselekcjonowania najbardziej solidnych i obiecujących projektów. To, co wydawało się natomiast nie do przejścia to sposób obliczania kwoty premii technologicznej, która gwarantuje umorzenie części kredytu. Dotychczas pokrywała ona, w zależności od województwa i wielkości przedsiębiorstwa, do 70% wartości samego zobowiązania. Po wprowadzeniu zmian, w wyniku nowelizacji będzie ona obliczana od wartości netto całego projektu. Dzięki takiemu rozwiązaniu przyznawana premia będzie lepiej odzwierciedlała realnie poniesione koszty i znacznie poprawi warunki uzyskania dofinansowania.
Krótsze czekanie na dofinansowanie
Również mechanizm przyznawania kredytu technologicznego wzbudzał dotąd wiele wątpliwości. Wnioskodawca miał możliwość rozpoczęcia projektu dopiero po dniu uzyskania promesy premii technologicznej od BGK. Była ona przyznawana po dokonaniu oceny merytorycznej projektu. Procedura ta zajmuje średnio około 2-3 miesięcy. Aktualnie koszty będą mogły być kwalifikowane już po złożeniu wniosku o dofinansowanie. - tłumaczy Milena Jankowska, Konsultant ds. funduszy UE w ECDF Europejskim Centrum Doradztwa Finansowego. Obecnie firma, ubiegająca się o uzyskanie premii technologicznej, musi dodatkowo czekać na jej wypłacenie do momentu osiągnięcia przychodów netto z tytułu sprzedaży produktów, będących efektem inwestycji finansowanej kredytem technologicznym. Czas oczekiwania na częściowy zwrot poniesionych kosztów jest niejednokrotnie bardzo długi, co zniechęcało do skorzystania z działania 4.3 POIG. Po wejściu w życie ustawy, wypłacenie premii będzie przebiegało w formie refundacji poniesionych kosztów, według dotychczasowych zasad dotacji unijnych. Zmiany zmierzają więc do uzyskania podobieństwa z przepisami dotyczącymi tradycyjnych form dofinansowania. W ich przypadku moment rozliczenia następuje po zakończeniu inwestycji i zrealizowaniu wydatków z nią związanych. Wysokość dotacji jest natomiast uzależniona od realnie poniesionych i odpowiednio udokumentowanych kosztów.
Coraz szerszy katalog wydatków
Dotychczas beneficjenci działania 4.3 napotykali również na przeszkody w postaci ograniczonego katalogu wydatków, na jakie mogą przeznaczyć unijne wsparcie finansowe. Do kosztów kwalifikowanych nie wliczało się m. in. „robót i materiałów budowlanych”, których celem jest budowa nowej nieruchomości. Na szczęście według nowych zasad zapis ten ulegnie zmianom na korzyść wnioskodawcy i będzie można częściowo pokryć kredytem np. koszty nabycia gruntów. Wciąż jednak obowiązuje zakaz finansowania zakupu, leasingu lub wynajmu środka trwałego, w którym została wdrożona nowa technologia. Oznacza to, że przedsiębiorca powinien użyć nabytego za środki z Unii urządzenia na etapie produkcji innowacyjnego towaru. Nowoczesna maszyna musi więc posłużyć do wdrożenia nowego rozwiązania, a nie zawierać je w sobie.
Ponadto zastosowanie nowej technologii w przedsiębiorstwie, która jest finansowana z kredytu unijnego, wymaga wcześniejszego potwierdzenia jej innowacyjności przez uprawnione jednostki naukowe badawczo-rozwojowe lub stowarzyszenia naukowo-techniczne. Wydają one opinię, którą należy dołączyć do wniosku o przyznanie kredytu. Wraz z wejściem w życie ustawy technologia będąca przedmiotem projektu nie będzie musiała mieć formy zgłoszenia patentowego ani usługi badawczo-rozwojowej, ale dopuszczona będzie kategoria „nieopatentowanej wiedzy technicznej”. Jest to kolejny, bardzo ważny krok dla ułatwienia polskim firmom korzystania z dostępnych środków – podkreśla Milena Jankowska.
Czy uda się wykorzystać całą pulę?
Całkowita wartość środków dostępnych w latach 2007-2013 w działaniu Kredyt technologiczny, wynosi ponad 336 mln euro. Do 11 stycznia br. do BGK złożono 157 wniosków o przyznanie premii technologicznej. Pozytywnie zweryfikowano 59 projektów, którym udzielono promesy premii technologicznej na łączną kwotę 102,46 mln zł. Łączna wartość kredytów technologicznych udzielonych przez banki współpracujące z BGK przekracza 188 mln zł. Dotychczas zakontraktowano 5.49 % dostępnej alokacji, co pozwala stwierdzić, że Działanie to wkrótce zostanie „odkryte” przez polskich przedsiębiorców i będzie cieszyło się znacznie większym zainteresowaniem. Wprowadzone zmiany bardzo ułatwią bowiem dostęp do unijnego wsparcia dla innowacyjnych pomysłów firm. Co więcej wprowadzone modyfikacje przepisów obejmą również beneficjentów, którzy już korzystają z programu, na „starych” i mniej korzystnych zasadach.
Dobocom
kk
Głównym celem działania 4.3 - Kredyt technologiczny, przyznawanego w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka jest wspieranie inwestycji przedsiębiorstw przeznaczanych na wdrażanie nowych technologii. Program skierowany do mikro, małych i średnich firm w założeniu ma stymulować ich innowacyjną działalność i prowadzić do zwiększenia efektywności wykorzystywania unijnej pomocy. Problemy z realizacją tego założenia pojawiły się już na starcie nowej oferty dofinansowania dla przedsiębiorstw. Stawiane wymagania były dla większości nierealne do spełnienia, a sam program wydawał się przywilejem dla dobrze sytuowanych firm. Dlatego wykorzystanie środków z puli przeznaczonej na Kredyt Technologiczny było jak dotąd znikome. Nowelizacja przepisów upraszcza mechanizm przyznawania wsparcia finansowego z działania 4.3. Czy wprowadzone zmiany ożywią zainteresowanie nowatorskimi rozwiązaniami technologicznymi w polskim biznesie?
Większe kwoty, łatwiejsze obliczenia
Wsparcie w ramach działania 4.3 ma nieco inną formę niż pozostałe rodzaje unijnej pomocy, gdyż przedsiębiorca zobowiązany jest zaciągnąć kredyt technologiczny na inwestycję w banku komercyjnym, a dofinansowanie stanowi część spłaty kapitału kredytu.
Model bezzwrotnego dofinansowania w postaci premii technologicznej został jednak zachowany. Dotacja zwana w tym działaniu premią technologiczną obliczana jest od kosztów inwestycji netto i może stanowić do 70% tej kwoty. Zaletą takiego rozwiązania może być większe poszanowanie pozyskanych środków i bardziej efektywne ich rozdysponowywanie. Ponadto poprzez włączenie do systemu banków komercyjnych, przedsiębiorstwo starające się o premię technologiczną, podlega zasadom, które obowiązują przy udzielaniu zwykłych kredytów inwestycyjnych. Musi tym samym wykazać swoją stabilną sytuację finansową. Dofinansowanie zostanie mu przyznane dopiero po sprawdzeniu jego historii kredytowej i zdolności do wywiązywania się ze zobowiązań wobec banku. Starając się o kredyt musi również zagwarantować wkład własny w wysokości co najmniej 30% inwestycji. Te warunki wydają się wystarczające do wyselekcjonowania najbardziej solidnych i obiecujących projektów. To, co wydawało się natomiast nie do przejścia to sposób obliczania kwoty premii technologicznej, która gwarantuje umorzenie części kredytu. Dotychczas pokrywała ona, w zależności od województwa i wielkości przedsiębiorstwa, do 70% wartości samego zobowiązania. Po wprowadzeniu zmian, w wyniku nowelizacji będzie ona obliczana od wartości netto całego projektu. Dzięki takiemu rozwiązaniu przyznawana premia będzie lepiej odzwierciedlała realnie poniesione koszty i znacznie poprawi warunki uzyskania dofinansowania.
Krótsze czekanie na dofinansowanie
Również mechanizm przyznawania kredytu technologicznego wzbudzał dotąd wiele wątpliwości. Wnioskodawca miał możliwość rozpoczęcia projektu dopiero po dniu uzyskania promesy premii technologicznej od BGK. Była ona przyznawana po dokonaniu oceny merytorycznej projektu. Procedura ta zajmuje średnio około 2-3 miesięcy. Aktualnie koszty będą mogły być kwalifikowane już po złożeniu wniosku o dofinansowanie. - tłumaczy Milena Jankowska, Konsultant ds. funduszy UE w ECDF Europejskim Centrum Doradztwa Finansowego. Obecnie firma, ubiegająca się o uzyskanie premii technologicznej, musi dodatkowo czekać na jej wypłacenie do momentu osiągnięcia przychodów netto z tytułu sprzedaży produktów, będących efektem inwestycji finansowanej kredytem technologicznym. Czas oczekiwania na częściowy zwrot poniesionych kosztów jest niejednokrotnie bardzo długi, co zniechęcało do skorzystania z działania 4.3 POIG. Po wejściu w życie ustawy, wypłacenie premii będzie przebiegało w formie refundacji poniesionych kosztów, według dotychczasowych zasad dotacji unijnych. Zmiany zmierzają więc do uzyskania podobieństwa z przepisami dotyczącymi tradycyjnych form dofinansowania. W ich przypadku moment rozliczenia następuje po zakończeniu inwestycji i zrealizowaniu wydatków z nią związanych. Wysokość dotacji jest natomiast uzależniona od realnie poniesionych i odpowiednio udokumentowanych kosztów.
Coraz szerszy katalog wydatków
Dotychczas beneficjenci działania 4.3 napotykali również na przeszkody w postaci ograniczonego katalogu wydatków, na jakie mogą przeznaczyć unijne wsparcie finansowe. Do kosztów kwalifikowanych nie wliczało się m. in. „robót i materiałów budowlanych”, których celem jest budowa nowej nieruchomości. Na szczęście według nowych zasad zapis ten ulegnie zmianom na korzyść wnioskodawcy i będzie można częściowo pokryć kredytem np. koszty nabycia gruntów. Wciąż jednak obowiązuje zakaz finansowania zakupu, leasingu lub wynajmu środka trwałego, w którym została wdrożona nowa technologia. Oznacza to, że przedsiębiorca powinien użyć nabytego za środki z Unii urządzenia na etapie produkcji innowacyjnego towaru. Nowoczesna maszyna musi więc posłużyć do wdrożenia nowego rozwiązania, a nie zawierać je w sobie.
Czy uda się wykorzystać całą pulę?
Całkowita wartość środków dostępnych w latach 2007-2013 w działaniu Kredyt technologiczny, wynosi ponad 336 mln euro. Do 11 stycznia br. do BGK złożono 157 wniosków o przyznanie premii technologicznej. Pozytywnie zweryfikowano 59 projektów, którym udzielono promesy premii technologicznej na łączną kwotę 102,46 mln zł. Łączna wartość kredytów technologicznych udzielonych przez banki współpracujące z BGK przekracza 188 mln zł. Dotychczas zakontraktowano 5.49 % dostępnej alokacji, co pozwala stwierdzić, że Działanie to wkrótce zostanie „odkryte” przez polskich przedsiębiorców i będzie cieszyło się znacznie większym zainteresowaniem. Wprowadzone zmiany bardzo ułatwią bowiem dostęp do unijnego wsparcia dla innowacyjnych pomysłów firm. Co więcej wprowadzone modyfikacje przepisów obejmą również beneficjentów, którzy już korzystają z programu, na „starych” i mniej korzystnych zasadach.
Dobocom
kk

