Jesteś w: Strona główna » Giełda

Europa zwalnia, Stany mają się świetnie!

04.04.2018 08:50  Giełda
Europa zwalnia, Stany mają się świetnie!
Marcowe spadki na giełdach przypieczętowały fatalny I kwartał 2018 roku. Również indeksy PMI w wielu przypadkach pokazały spowolnienie wzrostu gospodarczego. W Azji i w Europie kompozyty solidarnie spadały, notując kilkumiesięczne minima, podczas gdy za oceanem rosły, osiągając w Stanach Zjednoczonych najwyższy poziom od ponad 3 lat.   

Azja – najsłabiej w Japonii. Indie blisko granicy 50 pkt. 



 
Przemysłowy indeks PMI w Japonii spadł w marcu do poziomu najniższego od 9 miesięcy. Mimo to obraz japońskiego sektora przemysłowego w minionym miesiącu się poprawił. Ekspansja w obszarze produkcji i nowych zamówień, choć z mniejszą dynamiką, się utrzymała, co skłoniło firmy do zwiększenia zatrudnienia i wyższych wydatków na półfabrykaty. Mimo próby zwiększenia produktywności wciąż pozostaje ona sporym problemem – po raz kolejny odnotowano wzrost niedokończonej produkcji, a średni czas dostaw się wydłużył.

Presja na producentów poskutkowała silnym wzrostem cen wyrobów gotowych, choć część marży została zniwelowana przez rosnące koszty produkcji. I chociaż spadek kompozytu był relatywnie mocny, to z samej ankiety płyną dość pozytywne wnioski. Ograniczenia produkcyjne i silna presja kupujących pozwalają producentom dość swobodnie podnosić ceny, co daje podstawy do pozytywnego myślenia o perspektywach japońskiej gospodarki w perspektywie nadchodzących miesięcy. Sporym wyzwaniem mogą się jednak okazać wyczerpujące się moce produkcyjne. 
 
W Indiach warunki w sektorze przemysłowym poprawiły się ósmy miesiąc z rzędu, aczkolwiek w tempie najniższym od października ubiegłego roku. Produkcja i nowe zamówienia urosły wolniej niż miesiąc wcześniej, a subindeks zatrudnienia pokazał jego spadek po raz pierwszy od 8 miesięcy. Pozytywny jest fakt, iż presja inflacyjna, zarówno po stronie kosztów, jak i przychodów, się zmniejszyła.

Mimo wszystko przedsiębiorcy nie wydają się być pozytywnie nastawieni do przyszłości, a poziom ich optymizmu na nadchodzące 12 miesięcy jest poniżej wieloletniej średniej, chociaż liczą, że popyt w dalszym ciągu będzie rósł. Co więcej, można byłoby oczekiwać, że w efekcie ceł importowych ze Stanów Zjednoczonych wyraźnie spadną nowe zamówienia eksportowe, aczkolwiek należy mieć świadomość, że obie kategorie odpowiadają jedynie za 0,4% wartości eksportu. Tym niemniej dane od kilku miesięcy pokazują, że obraz makroekonomiczny w Indiach staje się coraz mniej klarowny. Z drugiej strony należy pamiętajmy, że bardzo istotne dla drugiej połowy roku będą opady monsunowe, które zgodnie z prognozami mają być obiecujące. 
 
Europa – ostry spadek w Turcji. W strefie euro minima.  


 
Jeszcze w lutym perspektywy dla tureckiego przemysłu na nadchodzące pół roku były bardzo dobre, a optymizm lokalnych przedsiębiorców bardzo wysoki. Niestety w marcu wydarzyło się kilka niesprzyjających wydarzeń. Przede wszystkim agencja Moody’s obniżyła stopień wiarygodności kredytowej z Ba1 do Ba2, bank centralny po marcowym posiedzeniu dał jasno do zrozumienia, że póki co na obniżki stóp procentowych nie ma co liczyć, a parlament przegłosował nowe, bardzo kontrowersyjne prawo wyborcze. Wszystko to spowodowało, że przemysłowy PMI spadł do poziomu najniższego od 10 miesięcy.

Spadły dynamika produkcji, nowych zamówień oraz zatrudnienia, a dzięki wzrostowi mocy produkcyjnych firmy uporały się z częścią niezrealizowanych zamówień. Biorąc pod uwagę wydarzenia z zeszłego miesiąca, coraz bardziej agresywną postawę wobec Kurdów i kolejną falę przeceny tureckiej waluty, kraj ten, ze względu na poziom ryzyka i inflację staje się coraz mniej atrakcyjny z punktu widzenia inwestycyjnego. 
 
W marcu w strefie euro odnotowano najsilniejszy spadek przemysłowego indeksu PMI od czerwca 2011 roku. Z jednej strony niższa dynamika poprawy obrazu makroekonomicznego w Europie wydaje się być „naturalna”, z uwagi na bardzo wysokie wykorzystanie mocy produkcyjnych. Wydłużanie się czasu dostaw oraz wzrost niedokończonych prac nie pozwalają rosnąć gospodarce bardzo szybko w długim terminie – to właśnie sytuacja obserwowana w strefie euro. Z drugiej natomiast optymizm przedsiębiorców znalazł się na poziomie najniższym od 15 miesięcy, sugerując, że istnieje sporo czynników o mniejszym kalibrze, które „uderzają” w europejskie książki zamówień.

To nienajlepsza informacja dla Mario Draghiego. Biorąc bowiem pod uwagę relatywnie wysoki kurs euro, wciąż atrakcyjny efekt bazowy na ropie naftowej oraz spowolnienie tempa poprawy sytuacji gospodarczej, słowa prezesa o „niewygranej walce o powrót inflacji” stają się coraz bardziej realne. Czy więc wolniejsza poprawa w strefie euro okaże się w dłuższym horyzoncie przysłowiowym „gwoździem do trumny” dla podwyżek stóp procentowych? W tej chwili to mało prawdopodobne, ale warto o tym pamiętać. 
 
USA i Ameryka Łacińska – Brazylia i Stany Zjednoczone przyspieszają.  

 
Poprawa warunków funkcjonowania w brazylijskim sektorze przemysłowym spowodowana była przede wszystkim wzrostem popytu. Silny napływ nowych zamówień przełożył się na mocny produkcji, a to z kolei skłoniło firmy do zwiększania zatrudnienia, w tempie najwyższym od ponad 7 lat. Co więcej, brazylijskie firmy pozostają bardzo optymistyczne w perspektywie kolejnych 12 miesięcy, z uwagi na uruchomienie nowych produktów, korzystnych warunków gospodarczych oraz planów inwestycyjnych.

Dlatego też przedsiębiorcy oczekują bardzo dobrego drugiego kwartału bieżącego roku. Oczywiście należy pamiętać o tegorocznych wyborach prezydenckich i ryzyku, jakim dla Brazylii jest potencjalny udział Luli. Choć jest prawomocnie skazany za łapówki i pranie brudnych pieniędzy, to dopiero Sąd Wybroczy zdecyduje, czy były prezydent będzie mógł stanąć w wyścigu. Należy o tym pamiętać, choć prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest bardzo niewielkie. 
 
Przemysłowy PMI dla Stanów Zjednoczonych, mimo polityki zagranicznej Donalda Trumpa, znalazł się na poziomie najwyższym od 3 lat. Marcowe dane potwierdziły ogólnie silną poprawę warunków gospodarowania w sektorze przemysłowym. Produkcja i nowe zamówienia rosły wciąż mocno, podobnie jak indeks zatrudnienia. SIlny popyt spowodował istotny wzrost niedokończonej produkcji, z uwagi na wysoki poziom wykorzystania mocy produkcyjnych. Również sentyment pozostaje bardzo dobry – amerykańscy przedsiębiorcy są największymi optymistami od przeszło 3 lat, co sugeruje, że w nadchodzących kwartałach mogą chętniej wydawać pieniądze na inwestycje, czy zwiększenie zatrudnienia.

Aczkolwiek firmy sugerują, że nałożenie ceł na wybrane importowane towary (głównie stal, która właściwie wykorzystywana jest wszędzie) spowodowuje wzrost inflacji, która i tak już pozostaje na relatywnie wysokim poziomie. Czy więc Donald Trump może „niechcący” przyłożyć się do wzrostu inflacji, umocnienia dolara i przyspieszenia tempa wzrostu stóp procentowych? Choć uważamy, że teraz za wcześnie na tak jednoznaczne wnioski, to może się okazać, że już wkrótce cenowe efekty taryf celnych będą w gospodarce widoczne. 
 
Podsumowując miesiąc kończący pierwszy kwartał z perspektywy indeksów PMI, możemy wysnuć dwa główne wnioski. Po pierwsze tempo poprawy w Europie jest coraz wolniejsze, aczkolwiek wciąż pozostaje bardzo wysokie. Wyraźnym elementem ograniczającym rozwój gospodarczy są moce produkcyjne, a silne euro nie pomaga wzrostowi inflacji, na której tak bardzo zależy Europejskiemu Bankowi Centralnemu.

Po drugie zaś słabszy dolar i bardzo dobry sentyment konsumentów sprzyja mocnej poprawie w Stanach Zjednoczonych, która coraz wyraźniej podbija inflację, a tym samym może w perspektywie kilku miesięcy zauważalnie przesunąć oczekiwania co do przyszłej ścieżki stóp procentowych.   

Szymon Juszczyk, Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami, RDM Wealth Management
 


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

gielda