Jesteś w: Strona główna » Giełda » Giełdy światowe

Byki w USA muszą czasem odpocząć

17.01.2018 08:54  Giełdy światowe
Byki w USA muszą czasem odpocząć
We wtorek, po trzydniowym weekendzie do gry wrócili gracze amerykańscy. Nie mieli zbyt wielu informacji, na których mogliby oprzeć ruchy indeksów, ale jak wiemy od dawna rynki wcale takich impulsów nie potrzebują. Nie było reakcji po publikacji styczniowego indeksu NY Empire State, ale odnotujmy, że indeks wyniósł 17,7 pkt. (oczekiwano, że pozostanie na poziomie 18 pkt.). 
 
Wpływ na zachowanie rynku akcji mógł mieć we wtorek wynik kwartalny i prognozy Citigroup oraz zachowanie akcji General Electric (zmiana wyceny portfela ubezpieczeniowego kosztuje firmę ponad 6 mld dolarów w zysku po opodatkowaniu). 
 
Citigroup odnotował potężną stratę z powodu jednorazowego kosztu wynikającego z nowej ustawy podatkowej, ale wyniki były lepsze (chociaż brzmi to śmiesznie) od oczekiwań i akcje nieznacznie drożały. Akcje General Electric traciły około cztery procent. 
 
Indeksy rozpoczęły sesję od kolejnych zwyżek indeksów. Skala zwyżki przekraczała pół procent. Jednak po pół godzinie indeksy zaczęły się osuwać i na dwie godziny przed końcem sesji barwiły się na czerwono. Spadki były jednak nieznaczne (S&P 500 stracił 0,35%) i zdecydowanie nie doprowadziły do wygenerowania sygnału sprzedaży. Czasem byki muszą przecież odpocząć…
 
GPW rozpoczęła wtorkową sesję od niewielkich wzrostów indeksów, ale po pół godzinie WIG20 zanurkował. Najwyraźniej nastroje zepsuły informacje o rosnącej niechęci w SPD do zawarcia wielkiej koalicji w Niemczech. Nie było to jednak zerwanie rozmów, bo o tym, czy je kontynuować ma zadecydować SPD podczas nadzwyczajnego kongresu tej partii 21.01.18. 
 
Nic dziwnego, że indeksy europejskie zaczęły rosnąć, co wyprowadziło nad kreskę również WIG20 i MWIG40. WIG20 rósł błyskawicznie i szybko zaatakował opór z poprzedniego roku. Podobnie zresztą rosły indeksy w Niemczech, którym pomagało słabnące wreszcie euro. 
 
Im bliżej było do pobudki w USA tym lepiej wyglądał nasz rynek. Nawet przecena surowców (obniżająca nieco cenę akcji KGHM) oraz słaba końcówka sesji na innych giełdach nie były w stanie powstrzymać obozu byków. WIG20 zyskał 1,91% i zdecydowanie pokonał opór z zeszłego roku. Teraz opór jest w okolicach 2.620 pkt., czyli poziomu sprzed czterech lat. WIG zyskał 1,43% i ma już naprawdę niewiele (nieco ponad dwa procent) do szczytu wszech czasów. Obrót był całkiem duży, co zwiększyło wagę prognostyczną tej sesji. 
 
Wczorajsza, spadkowa sesja na Wall Street nie musi dzisiaj GPW zaszkodzić, bo przecież oczywiste jest, że indeksy w USA muszą od czasu do czasu zrobić przerwę w zwyżkach. Tym czynnikiem bym się dzisiaj nie kierował. Należy założyć, że jeśli nie będzie kontynuacji korekty w Stanach to GPW powinna kontynuować zwyżkę. 
 
Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Dom Inwestycyjny Xelion

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

gielda