Jesteś w: Strona główna » Giełda » Giełdy światowe

Groźny czwartek nie taki znowu groźny

09.06.2017 09:26  Giełdy światowe
Groźny czwartek nie taki znowu groźny
W czwartek zarówno w Europie jak i w USA gracze mogli zareagować na wyniki kilku wydarzeń. Pierwsze na liście było zakończenie posiedzenia ECB. Oczywiście wszyscy wiedzieli, że parametry polityki monetarnej się nie zmienią i tak w istocie było. ECB poinformował też, że nie zamierza zmieniać poziomu stóp przez dłuższy czas i jeśli będzie taka potrzeba może zwiększyć skalę poluzowania ilościowego. Komunikat był „gołębi”.
 
Istotne było też to, co o 14:30 podczas konferencji prasowej powie Mario Draghi, szef ECB. Czekano na to, że zasygnalizuje, kiedy i w jaki sposób bank będzie kończył program poluzowania ilościowego (skupu aktywów z rynku). Dowiedzieliśmy się, że nie dyskutowano tej kwestii. W zasadzie ton konferencji był też „gołębi”, szczególnie, że ECB obniżył (nieznacznie) prognozy wzrostu inflacji.
 
Wydarzeniem było też przesłuchanie w Senacie USA odwołanego przez prezydenta Trumpa szefa FBI, Jamesa Comeya. Już przed nim wiedzieliśmy, że w tym, co odczyta nie będzie nowych wątków, ale była jeszcze sesja pytań i odpowiedzi. Z niej też nic nowego nie wynikło (w jawnej części przesłuchania – była jeszcze tajna), co rynki przyjęły z ulgą.
 
Odbywały się też wybory w Wlk. Brytanii. Obawiano się, że w ich wyniku powstanie tzw. „zawieszony parlament”, czyli nie będzie można powołać rządu, a wtedy sytuacja na froncie ustalania warunków Brexitu znacznie by się skomplikowała. To jednak Amerykanów nie obchodziło.
 
Jak zwykle w czwartek, w USA opublikowany został raport z rynku pracy. Znikł w natłoku innych ważnych wydarzeń, ale odnotujmy, że złożono 245 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (oczekiwano 241 tys.), a średnia 4. tygodniowa dla tych danych wzrosła.
 
Wall Street rozpoczęła sesję w cieniu zeznania Jamesa Comeya, więc nic dziwnego, że indeksy trzymały się blisko poziomu neutralnego. Zeznania nie wniosły nic nowego do obrazu sytuacji, co przez chwilę prowadziło indeksy w kierunku północnym, ale bardzo szybko wróciły znowu do poziomu neutralnego. Tam indeks S&P 500 dzień zakończył, ale NASDAQ zyskując 0,39% ustanowił nowy rekord.
 
GPW w czwartek rozpoczęła sesję od neutralnego otwarcia. WIG20 zaczął się nawet osuwać, ale daleko nie dotarł. Czekano, tak ja na rynku walutowym, na informacje z wielu różnych frontów. Delikatny optymizm widoczny na innych giełdach europejskich pomagał bykom na GPW w zachowaniu status quo. Mimo tego indeks WIG20 po trzech kwadransach skierował się na południe.
 
Okazało się, że była to jedynie pułapka zastawiona na obóz niedźwiedzi. Po kolejnym kwadransie zlecenie koszykowe poprowadziły WIG20 na północ. Szczególnie mocno pomagały indeksowi drożejące akcje KGHM – w okolicach południa były odpowiedzialne za 40% wzrostu WIG20.
 
Po pobudce w USA WIG20 zaczął powoli zwiększać skalę zwyżki, mimo tego, że na innych giełdach indeksy właśnie zaczęły się osuwać. Prawdziwe wybicie zobaczyliśmy po rozpoczęciu (neutralnym) sesji w USA. WIG20 zyskał 1,37% i był najlepszym indeksem w Europie. MWIG40 zakończył dzień neutralnie.
 
Wczorajsza sesja wyglądała tak jakby byki chciały zrealizować to, czego nie udało się zrealizować w środę: przekonywująco kontynuować rozpoczęty we wtorek wzrost indeksu. Oscylatory dały wstępne sygnały kupna, a WIG20 wybił się z trójkąta też generując taki sygnał. Jednak potwierdzeniem byłoby dopiero przełamanie 2.420 pkt.
 
Dzisiejsze kalendarium jest praktycznie puste, bo nikt nie zareaguje na dane o zapasach w amerykańskich hurtowniach. Pozostaje reakcja na wynik wyborów w Wlk. Brytanii, opóźniona reakcja na treść zeznań byłego szefa FBI.
 
Jeśli chodzi o Wlk. Brytanię to exit polls pokazywała, że co prawda torysie wygrali wybory, ale najpewniej stracili większość. Byłby to katastrofalny wynik dla premier Theresy May, ale nie byłaby to wcale zła informacja dla Unii Europejskiej. Osłabiony rząd brytyjski to według mnie lepszy partner dla UE – trudno będzie Anglikom uzyskać „twardy” Brexit. Wydaje się, że specjalnej reakcji rynków nie będzie – rano funt nawet delikatnie zyskiwał.
 
Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Dom Inwestycyjny Xelion

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

gielda