Newsletter
Jesteś w: Strona główna » Giełda » Giełdy światowe

Inwestorzy już nie martwią się o wzrost gospodarczy, ale o inflację

02.12.2010 21:34  Giełdy światowe
Inwestorzy już nie martwią się o wzrost gospodarczy, ale o inflację
CHINY

Za wielkim murem nastąpiła istotna zmiana retoryki w ostatni czasie. Jak jeszcze na początku III kw. wiele osób obawiało się słabnącego wzrostu gospodarczego, tak teraz, wraz z bardzo dobrymi odczytami indeksów PMI, obawy te odeszły w niepamięć. Zastąpione jednak zostały przez niebezpiecznie rosnącą inflację, która zmusza bank centralny oraz rząd do działania.


W minionym czasie po raz piąty w tym roku podniesiona została stopa rezerw obowiązkowych, a ekonomiści z niecierpliwością oczekują kolejnej podwyżki stóp procentowych, która może mieć miejsce nawet w grudniu. Kolejnym problemem, który negatywnie odbił się na rynku, była informacja, że banki praktycznie wyczerpały przyznany na ten rok limit do udzielenia nowych kredytów w kwocie 7,5 bln juanów (1,1 bln USD). Ponadto limit na przyszły rok będzie prawdopodobnie niższy niż to jeszcze niedawno przewidywano i teraz mówi się o poziomie rzędu 6,5 bln juanów, a nie 7 lub nawet 7,5 bln.

Pozytywną kwestią są ciągle poprawiające się wskaźniki PMI. Oba z nich, czyli ten rządowy, jak i publikowany przez HSBC, przekroczyły już poziomu 55 pkt., co okazało się wynikiem przewyższającym oczekiwania. Pesymiści jednak i w nich znajdą niepokojące informacje – to subindeksy cenowe. Przekroczyły one już granice 70 pkt., co oznacza, że presja cenowa jest najsilniejsza od połowy 2008 roku.

Na rynku obserwujemy nerwową stabilizację po wcześniejszym spadku. Indeks nie chce spaść poniżej średniej 200-sesyjnej, co należy uznać za sukces. Ponadto, poziomy poniżej 2800 punktów szybko wykorzystywane są do zakupów, a nie do sprzedaży, co może oznaczać, że jest potencjał do wzrostu. Okienko czasowe korzystne dla byków nie będzie jednak trwało wiecznie i dłuższa stagnacja na tyle wzmocni niedźwiedzie, że liczyć się trzeba będzie z dalszym spadkiem, co bardzo pogorszyłoby obraz techniczny rynku.





ROSJA – zacieśnianie stosunków z Chinami

W ostatnim czasie Rosji wyraźnie zależy na zbliżeniu z Chinami. Chodzi oczywiście o pozyskanie dużego klienta na swoje surowce i dywersyfikację względem Europy, która jest największym odbiorem rosyjskich surowców. Ciągle jednak obie strony nie mogą się dogadać co do ceny gazu. Tym niemniej, w poniedziałek 22 listopada rozpoczął się handel na parze juan-rubel. Oznacza to, że rosyjska waluta stała się siódmą zagraniczną walutą dopuszczoną do wymiany w chińskim systemie handlowym, a oba kraje, tak jak to wcześniej zapowiadały, odchodzą od dolara.

Rosja poinformowała też, że ostatnio dodała do swoich rezerw walutowych aktywa denominowane w dolarach kanadyjskich i zastanawia się nad włączeniem do swojego portfela również dolara australijskiego. Widać, że bank centralny, jak i rząd na poważnie traktują słowo „dywersyfikacja”. Kolejną godną uwagi kwestią jest zakończenie negocjacji z UE w sprawie członkostwa Rosji w Światowej Organizacji Handlu. Realny termin członkostwa to przyszły rok.

W kwestii polityki monetarnej wspomnieć trzeba o rosnącej inflacji, która przekroczyła już poziom głównej stopy referencyjnej banku centralnego. Oznacza to, że choć na ostatnim powiedzeniu stopa utrzymana została na poziomie 7,75 proc., to nieubłaganie zbliża się czas jej podwyżki.

Rynek rosyjski jest nadzwyczaj mocny, co jest pokłosiem skromnej obecności inwestorów zagranicznych. Nie było więc podaży w reakcji na problemy Irlandii. Zresztą, siła indeksu jest również pochodną bardzo dobrego zachowania surowców. Zbliżamy się więc do tegorocznego szczytu, który może być wkrótce testowany i zgodnie z kontynuacją panującego wzrostowego trendu – przebity.




INDIE – skandal korupcyjny


Indie żyją skandalem korupcyjnym, który wybuchł po tym, jak się okazało, że prezesi niektórych państwowych banków w zamian za łapówki udzielali kredytów firmom deweloperskim. Mowa o stosunkowo niedużej kwocie rzędu 349 milionów dolarów, ale banki mają za zadanie przejrzeć swoje księgi i pewnie ich chęć do udzielania nowych kredytów osłabnie. Również koszt pożyczek wzrośnie, w szczególności dla deweloperów. Do tego wynikł również problem ze sprzedażą licencji telekomunikacyjnych poniżej ich wartości w zamian za łapówkę.

Korupcja była oczywiście wcześniej i nie zniknie w przyszłości, ale nagłośnienie powyższych przypadków w mediach spowodowało wycofywanie się niektórych inwestorów zagranicznych i szybki spadek indeksu. Wielkiego odwrotu jednak nie ma, szczególnie po optymistycznych danych gospodarczych. Okazało się bowiem, że w III kw. PKB wzrosło o 8,9 proc. czyli tyle samo ile w kwartale poprzednim i więcej niż oczekiwano. Dane są na tyle dobre, że rządowy cel na ten rok fiskalny w postaci 8,5 proc. prawdopodobnie będzie przekroczony.

Oprócz szybszego wzrostu gospodarczego, inflacja wykazuje oznaki przynajmniej stabilizacji, a wzrost cen żywności po raz pierwszy od maja 2009 roku spadł poniżej 10 procent i wyniósł 8,6 proc. Widać wysokie opady monsunowe rzeczywiście przekładają się na uspokojone rynku towarów rolnych.

Na samym rynku po szybkiej korekcie, która zniosła 38,2 proc. całej poprzedniej fali wzrostowej, rynek powrócił do trendu. Za wcześnie mówić, czy to już definitywny koniec korekty, ale stwierdzić można, że techniczny obraz rynku w żadnym wypadku nie uległ zepsuciu i nadal scenariusz bazowy zakłada nowe historyczne rekordy.






BRAZYLIA – Znamy następcę Meirrellesa

Brazylia wciąż żyje sprawami związanymi z nowym prezydentem, który rozpocznie urzędowanie z początkiem przyszłego roku. Wiemy, że wraz z nim zmieni się prezes banku centralnego i następcą Henrique Meirrelles zostanie Alexandre Tombini, który jest już członkiem zarządu banku. Oznacza to, że tak samo jak Dilma Rousseff będzie kontynuowała politykę Luli, tak nowy prezes banku centralnego będzie dalej szedł tą samą ścieżką co jego poprzednik.

Ścieżka ta nie będzie wcale taka łatwa, jak niektórzy uważają, gdyż inflacja wyraźnie w Brazylii rośnie i w połowie listopada wyniosła 5,47 proc. w relacji rocznej. Spory udział we wzroście mają ceny żywności, co dodatkowo utrudnia działania banku, który poprzez poziom stopy procentowej nie może zbytnio wpływać na rynek towarów rolnych.

Na samym parkiecie mieliśmy do niedawna podobną sytuację jak w Rosji, ale Brazylia na korekcie okazała się słabsza i indeks opuścił kilkumiesięczny kanał trendu wzrostowego. Implikacje tego ruchu na dzień dzisiejszy nie są wyraźnie negatywne, gdyż nadal utrzymujemy się powyżej średniej 200-sesyjnej kroczącej oraz powyżej dołka z końca sierpnia. Oznacza to, że w średnim terminie nadal obowiązuje trend wzrostowy. 




Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

Meritum Podatki 2012
"Meritum Podatki 2012" Aleksander Kaźmierski
Twoja cena: 183,20 zł!  Zobacz 

Newsletter dopasowany do Twoich potrzeb!

gielda