Jesteś w: Strona główna » Giełda » Giełdy światowe

Kolejna dziwna sesja na GPW

09.11.2017 08:58  Giełdy światowe
Kolejna dziwna sesja na GPW
W środę kalendarium w USA nadal było praktycznie puste. Jedynie raport o tygodniowej zmianie zapasów paliw mógł za pośrednictwem ceny ropy wpłynąć na indeksy giełdowe. Oczywiście mogły też wpłynąć dyskusje na temat zmian podatkowych i inne preteksty. 
 
Wall Street rozpoczęła sesję od nieznacznych spadków indeksów, ale zasada kupowania spadków podziałała praktycznie natychmiast. Indeksy zaczęły się przesuwać do góry i w połowie sesji barwiły się już na zielono. S&P 500 zyskał nieznacznie (0,14%), ale do ustanowienia nowego rekordu to wystarczyło. 
 
Jak widać ciągle w USA obowiązuje zasada kupowania (prawie) wszystkich spadków i należy się nawet dziwić, że zdarzają się sesje z małymi spadkami. Dopóki nie zostanie przyjęta ustawa podatkowa albo dopóki rynki nie dojdą do wniosku, że zmiany podatkowe są już od dawna zdyskontowane, nic w tym podstawowym paradygmacie się nie zmieni. 
 
GPW w środę rozpoczęła sesję podobnie do tego jak rozpoczęły ją inne giełdy europejskie. U nas WIG20 wzrósł jednak nieco mocniej niż odpowiadające mu indeksy, co sygnalizowało, że względna siła naszego rynku nadal jest duża. 
 
Trwało to jednak krótko. Osuwające się indeksy na innych giełdach w połączeniu ze spadkiem ceny akcji KGHM (z powodu wtorkowej i kontynuowanej w środę przeceny miedzi) poprowadziły WIG20 pod linię poziomu neutralnego.
 
Dziwne rzeczy zaczęły się dziać po pobudce w USA. WIG20 zaczął się osuwać (podobnie jak inne indeksy europejskie), ale w końcówce, kiedy indeksy we Francji i w Niemczech wróciły prawie do poziomu neutralnego WIG20 nic nie odrobił i stracił aż 0,91%. Spadł też o 0,4% MWIG40. 
 
Jak widać moje zdziwienie przebiegiem sesji wtorkowej było zasadne. Środowa pokazała, że nasz rynek jest słabszy od skompilowanego indeksu rynków rozwijających się. Co prawda WIG20 jest ciągle w kanale trendu wzrostowego, ale dziwaczne zachowanie na kolejnych sesjach każe zachować dużą ostrożność.
 
Zwrócić uwagę trzeba dzisiaj na dziwne zachowanie giełdy japońskiej. Tam indeks Nikkei całkiem wyraźnie zyskiwał, ale o poranku nagle zanurkował i zaczął tracić blisko półtora procent. W agencjach mówi się o wpływie wizyty prezydenta Trumpa w Azji i jego pogróżkach pod adresem Korei Północnej, ale zachowanie rynku walutowego tej diagnozy nie potwierdza. Jest to dzisiaj rano mały znak zapytania.

Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Dom Inwestycyjny Xelion

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

gielda