Kontynuacja hossy

09.01.2018 08:59  Giełdy światowe
Kontynuacja hossy
W poniedziałek giełdy europejskie rozpoczęły handel od wzrostu indeksów. Pomagało bykom nie tylko zakończenie piątkowej sesji w USA, ale i osłabienie euro. Doskonałe dane makro tylko na chwilę mocniej podniosło indeksy. Sesja zakończyła się takimi właśnie niewielkimi zwyżkami indeksów (mniej niż pół procent). 
 
Publikowane przed południem europejskie dane makro bykom zaszkodzić nie mogły. Listopadowa sprzedaży detaliczna wzrosła o 1,5% m/m (oczekiwano wzrostu o 1,3 % m/m). Opublikowane też liczne indeksy nastroju dla strefy euro. Jak zwykle najważniejsze były nastroje biznesu i dla całej gospodarki – były zdecydowanie lepsze od oczekiwań.
 
W USA rozpoczęliśmy poniedziałkowy handel z pustym kalendarium. Gracze szykowali portfele pod rozpoczynający się w piątek sezon raportów kwartalnych spółek. 
 
Wall Street rozpoczęła sesję dość niepewnie, kosmetycznymi spadkami indeksów, co po zeszłotygodniowej euforii nie mogło dziwić. Jednak prawie natychmiast indeksy zaczęły rosnąć. Nawet coraz mocniejszy dolar nie był w stanie przeszkodzić obozowi byków. Sesja zakończyła się niedużymi zwyżkami indeksów (S&P 500 zyskał 0,17%). Hossa trwa, a bańka puchnie. 
 
W poniedziałek na naszym rynku walutowym złoty tracił od rana do głównych walut. Był to oczywiście wynik spadku EUR/USD. Ta tendencja utrzymywała się od początku dnia i w miarę spadku EUR/USD się nasilała. Kurs USD/PLN zyskał ponad jeden procent, CHF/PLN blisko jeden procent, a EUR/PLN blisko pół procent. Jak widać na rynku pojawiała się duża chęć zrealizowania części zysków. Sygnału kupna walut jeszcze jednak ta zwyżka nie wygenerowała. 
 
GPW rozpoczęła poniedziałkową sesję podobnie jak rozpoczęły ją inne giełdy europejskie – od niewielkich wzrostów indeksów. Mocniejsze nadal były indeksy mniejszych spółek. Po długich godzinach marazmu, z WIG20 nieznacznie nad poziomem neutralnym, indeks po pobudce w USA usiłował ruszyć na północ, ale efekty były mizerne. Dopiero po rozpoczęciu sesji w USA obóz byków wziął się do pracy. 
 
Z największa łatwością WIG20 zyskiwał i zakończył dzień zwyżka o 0,75%. MWIG40 wzrósł o 0,76%, a SWIG80 o 0,62%. Jak widać była to zwyżka szerokiego rynku. Nadal daleko nam jeszcze do innych rynków rozwijających się, więc kontynuacja zwyżki jest nadal bardzo prawdopodobna. 
 
Dzisiaj nie bardzo widać, co miałoby rynkiem poruszyć, więc teoretycznie czeka nas marazm (nie należy oczekiwać, że kogoś poruszy restrukturyzacja rządu). Teoria i praktyka to jednak u nas bardzo różne rzeczy, a jak widać wystarczy chwila, żeby rynkowi wskazać kierunek. 
 
Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Dom Inwestycyjny Xelion

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

gielda