Jesteś w: Strona główna » Giełda » Giełdy światowe

Tym razem podciągnięcia na GPW nie było

22.09.2017 09:05  Giełdy światowe
Tym razem podciągnięcia na GPW nie było
Wall Street w czwartek musiała pokazać, czy środowa reakcja na decyzje Fed była prawidłowa, czy może po przemyśleniu stwierdzono, że indeksy powinny spaść.
 
Jak zwykle w czwartek, w USA opublikowany został raport z rynku pracy. Dowiedzieliśmy się, że złożono 259 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (oczekiwano 300 tys.). Średnia 4. tygodniowa dla tych danych jednak wzrosła.
 
Dowiedzieliśmy się też, że indeks Fed z Filadelfii wyniósł 23,8 pkt. (oczekiwano spadku z 18,9 na 17,2 pkt.). Poza tym w lipcu indeks cen nieruchomości (FHFA) wzrósł o 0,2% (oczekiwano 0,4%). Indeks wskaźników wyprzedzających - Conference Board wzrósł o 0,4% (oczekiwano 0,2%).
 
Wall Street rozpoczęła sesję od spadku indeksów. Szczególnie mocno spadał NASDAQ, któremu podwyżki stóp najbardziej zaszkodzą. Natychmiast jednak rozpoczęło się kupowanie taniejących akcji i indeksy ustabilizowały się tuż pod poziomem neutralnym.
 
Tym razem bykom nie udało się podciągnąć indeksów w końcówce sesji. Spadły, ale nie były to spadki duże (S&P 500 stracił 0,3%, a NASDAQ 0,52%). Jeśli była to reakcja na wynik środowego posiedzenia FOMC to była bardzo niemrawa i nie musi zapowiadać korekty.
 
Dzisiaj jest dzień indeksów PMI. W Europie i w USA będą to publikacje wstępnych (dla września) indeksów PMI dla sektorów przemysłowego i usług. To najważniejsze dzisiaj raporty makro, które mogą wpłynąć na zachowanie rynków.
 
Pisałem w czwartek, że po środowej sesji na GPW nie wiedzieliśmy jeszcze, czy wychodzący inwestorzy zagraniczni (oczywiście nie wszyscy wychodzą) już opuścili Polskę, czy może pozwolili na podciągnięcie WIG20 w końcu sesji po to, żeby nadal można było sprzedawać z wyższego poziomu. W czwartek dostaliśmy odpowiedź.
 
Początek sesji czwartkowej był słaby. Na otwarciu WIG20 trzymał się blisko poziomu neutralnego i praktycznie natychmiast zaczął się osuwać, mimo tego, że indeksy na innych giełdach europejskich rosły. Po godzinie WIG20 tracił już blisko jeden procent (MWIG40 się nie zmieniał), co znowu sygnalizowało, że opuszczają nas zagraniczni inwestorzy. Dopiero w okolicach południa straty zaczęły się zmniejszać.
 
Obóz byków był jednak na tym etapie stanowczo zbyt słaby. Po pobudce w USA wychodzący z akcji inwestorzy zepchnęli WIG20 na sesyjne dno. WIG20 tracił dobrze ponad jeden procent i pozostawało tylko jedno pytanie: czy znowu zostanie w samej końcówce podciągnięty blisko poziomu neutralnego? Tym razem słaby początek sesji w USA i natarczywa podaż na to nie pozwoliły. WIG20 stracił 1,24% generując sygnał sprzedaży. MWIG40 zakończył dzień neutralnie i nadal jest w trendzie bocznym.
 
Wbrew pozorom zakończenie czwartkowej sesji może być pozytywnym dla byków znakiem. Jak widać podaży nie zależało już do stwarzania pozorów, na czym zależało jej we wtorek. Może to sygnalizować, że kończy się już podaż od tych, którzy opuszczają Polskę. Jeśli jednak nie wszystko sprzedali to zanim będzie lepiej może być jeszcze gorzej, bo wychodząc lubią za sobą zostawiać spaloną ziemię.
 
O poranku nastroje na giełdach (azjatyckich i kontraktach na europejskie i amerykańskie indeksy) były słabe. Powodem była znowu Korea Północna. Podobno wysoki urzędnik tego państwa zapowiedział, że odpowiedzią na amerykańskie sankcje będzie test bomby wodorowej na Pacyfiku. To rzeczywiście może dzisiaj zmrozić rynki.
 
Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Dom Inwestycyjny Xelion

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

gielda