Newsletter
Jesteś w: Strona główna » Biznes » Gospodarka

ACTA = śmierć Internetu?

24.01.2012 12:02  Gospodarka
ACTA = śmierć Internetu? 26 stycznia 2012 roku Polska ma podpisać w Tokio ACTA, przedstawiany jako „porozumienie przeciw obrotowi podróbkami”. Wszystko wygląda w porządku, ale tylko na pierwszy rzut oka – porozumienie dotyczy bowiem nie tylko fizycznej produkcji podróbek, ale również własności intelektualnej w Internecie. A to może oznaczać koniec Facebooka, Youtuba, Kwejka, Demotywatorów i wszelkich serwisów pośredniczących w dzieleniu się ciekawymi treściami w sieci.

Porozumienie zostało już ratyfikowane między innymi przez Kanadę, Stany Zjednoczone, Australię, Japonię, Maroko, Nową Zelandię, Singapur i Koreę Południową (1 października 2011).

Nad ACTA politycy debatują w Polsce już od ok. 4 lat, jednak do tej pory dyskusja ta nie dotarła do najbardziej zainteresowanych, czyli do opinii publicznej. Obwieszczenie o podpisaniu traktatu ACTA znalazło się na 40 stronie komunikatu prasowego, dotyczącego rolnictwa i rybołówstwa. Trudno powiedzieć, czy temat był celowo ukrywany, czy politycy po prostu uznali go za nieistotny, jednak od dwóch dni internauci pokazują, że jest to sprawa najwyższej wagi.

Członkowie grup Anonymous i Polish Underground atakami d-dos (przeciążającymi serwery nadmierną ilością zapytań) zablokowali większość rządowych stron internetowych – w tym należącą do ministra Grasia, twierdzącego, że jest to tylko wynik nadmiernego zainteresowania internautów wspomnianymi stronami. Od niedzieli protesty internautów się nasilają. Na stronie rządowej pojawił się protest przeciw podpisaniu traktatu, wraz z humorystycznym filmikiem ogłaszającym symboliczny stan wojenny w Internecie.

Trudno się dziwić narastającym protestom. ACTA stwarza szerokie pole do daleko idących nadużyć. To dopiero wstęp do stworzenia szerokiej bazy danych treści chronionych i systemu sprawdzającego wszystkie pakiety danych na zgodność z tą bazą. Jeśli automat wykryje choćby cytat czy link zgodny z zabronioną treścią, zgłosi to do administratora naszej sieci, który pod groźbą kary będzie musiał odciąć nam Internet, a następnie zgłosić naruszenie na policję. W związku z powyższym sieć jako miejsce wymiany informacji i wiedzy powoli zacznie wymierać, ponieważ większość popularnych serwisów opiera się na udostępnianiu przez użytkowników ciekawych treści pochodzących z różnych źródeł.

Według najnowszych doniesień rząd pozostaje głuchy na głosy internautów i twierdzi, że ACTA nic nie zmieni w dotychczasowej sytuacji. Oburzeni użytkownicy nie poddają się jednak w walce przeciw cenzurze Internetu. Powstaje coraz więcej stron sprzeciwiających się podpisaniu traktatu, takich jak np. http://acta.wolnemedia.net/, a internauci na Facebooku umawiają się na liczne protesty w wielu miastach Polski: http://www.facebook.com/pages/Marsz-przeciw-ACTA/156627321116822?sk=info

Katarzyna Kowalczyk
Inwestycje.pl

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najważniejsze

Najnowsze

  • Sklep www.mbutik.pl stanowczo ogłasza NIE dla ACTA!

    ~mbutik   (25 stycznia o 11:21)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • Szkoda po prostu słów polityka zaczyna rządzić wszystkim. I bardzo dobrze że są te protesty,Popieram Nie dla tego dziadostwa!!

    ~Olek20   (23 stycznia o 22:44)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz

Newsletter dopasowany do Twoich potrzeb!

biznes