Jesteś w: Strona główna » Biznes » Gospodarka

Będzie drożej. Złe wieści dla kierowców

31.10.2017 12:26  Gospodarka
Będzie drożej. Złe wieści dla kierowców
Europejska ropa Brent jest najdroższa od ponad dwóch lat, cena przekroczyła 60 dolarów za baryłkę. Spadają również globalne zapasy tego surowca, a porozumienie producentów o ograniczeniu wydobycia może zostać przedłużone na cały 2018 rok. Paliwo na stacjach też podrożeje - pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.
 
Napływające z rynku informacje sugerują, że kierowcy będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni. Od 20 października cena benzyny 95 na rynku ARA (Amsterdam - Rotterdam - Antwerpia) wzrosła o 11 gr i osiągnęła poziom 1,71 zł za litr. Brakuje 14 gr, by popularna bezołowiówka kosztowała najwięcej od lata 2015 r.
 
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z dieslem. W holenderskich oraz belgijskich rafineriach - po 9-groszowym wzroście w ciągu niespełna tygodnia - olej napędowy kosztuje 1,73 zł za litr i jest tylko 8 gr poniżej szczytów z lipca 2015 r.
 
Potentaci sugerują ograniczenie wydobycia
 
Całkiem niedawno, bo we wrześniu br., ceny paliw również gwałtownie rosły. Wtedy jednak podwyżki były następstwem huraganów, które nawiedziły Stany Zjednoczone i zaburzyły globalną produkcję. Tamte wydarzenia miały jednak charakter przejściowy. Tymczasem obecne wzrosty cen mogą utrzymać się przez wiele miesięcy.
 
W ostatni piątek, a także podczas minionego weekendu przedstawiciele Arabii Saudyjskiej sugerowali możliwość przedłużenia ograniczenia wydobycia do końca 2018 r. We wrześniu OPEC wydobywał o milion baryłek ropy naftowej dziennie mniej niż rok temu. Za przedłużeniem porozumienie opowiada się również Rosja, która dziennie produkuje o 200 tys. baryłek mniej niż we wrześniu 2016 r.
 
Mniejsze zapasy u progu zimy
 
Sugestie ze strony OPEC oraz Rosji doprowadziły do tego, że cena sprzedawanej m.in. w Europie ropy Brent przekroczyła 60 dolarów za baryłkę i osiągnęła najwyższe poziomy od ponad dwóch lat. Poza zmianami związanymi z podażą „czarnego złota” warto także zwrócić uwagę na popyt i zapasy, które są także niezwykle ważne dla cen.

Według październikowego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) tempo wzrostu popytu w III kwartale wyhamowało z rekordowych 2,2 mln baryłek do 1,2 mln baryłek. Cały czas jednak IEA przewiduje, że wzrost globalnego zapotrzebowania na ropę naftową wyniesie średnio 1,6 mln baryłek (1,6 proc.) w tym roku oraz 1,4 mln baryłek (1,4 proc.) w przyszłym.
 
Po wielu kwartałach, w których rosły zapasy ropy oraz paliw, następują wyraźne spadki. Jeszcze w styczniu br. globalne rezerwy przekraczały 5-letnią średnią o 318 mln baryłek. Teraz, według IEA, są one o niemal połowę mniejsze (170 mln). Szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja diesla.

W Stanach Zjednoczonych jego zapasy spadły do najniższych poziomów od maja 2015 roku. Zwiększa to ryzyko, że jeżeli w sezonie zimowym Europę i USA nawiedzą temperatury poniżej wieloletnich średnich to diesel może rosnąć wyraźnie szybciej niż ropa naftowa ze względu na niskie zapasy i perspektywę gwałtownego wzrostu popytu. 
 
Podrożeje diesel, podrożeje bezołowiowa
 
Kurczące się zapasy ropy naftowej oraz jej produktów przy ograniczeniu produkcji przez OPEC i Rosję zwiększają dodatkowo ryzyko, że przy jakichkolwiek problemach związanych z podażą (wydarzenia pogodowe czy geopolityczne) możemy spodziewać się gwałtownych wzrostów cen. Bufor bezpieczeństwa jest obecnie zdecydowanie mniejszy niż w kilku ostatnich latach.
 
Można więc założyć, że notowania ropy Brent raczej będą kształtować się blisko granicy 60 USD za baryłkę z perspektywą krótkoterminowych silnych wzrostów w przypadku niespodziewanych zaburzeń w produkcji. Ceny przy dystrybutorach na polskich stacjach wzrosną w najbliższych dniach o dobre kilka groszy na litrze. W konsekwencji trudno będzie zatankować olej napędowy poniżej granicy 4,50 zł/litr, a benzynę bezołowiową 95 za mniej niż 4,65 zł/litr.
 
Cinkciarz.pl 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes