Jesteś w: Strona główna » Biznes » Gospodarka

Czy afery pogrążą giełdy?

19.05.2017 09:54  Gospodarka
Czy afery pogrążą giełdy?
Inwestorzy z przerażeniem czekają na dalsze informacje z USA i z Brazylii. Jeśli afera Trumpa nabierze rumieńców, możemy się spodziewać dalszych spadków na giełdach. Nastroje psują także doniesienia z Brazylii – prezydent Temer miał płacić Eduardo Cunhi za milczenie.
 
Prezydent USA znalazł się w opałach. O ile kwestia ujawnienia tajnych informacji wywiadu na temat Państwa Islamskiego szefowi rosyjskiego MSZ byłaby „do przełknięcia”, tak zarzut o wywieranie wpływu na FBI może się okazać pierwszym gwoździem do politycznej trumny Trumpa. Notatka Comeya (byłego szefa FBI) zdaniem większości ekspertów prawnych nie jest wystarczającą podstawą do wszczęcia procedury impeachmentu.

Pytanie jednak czy kolejne dokumenty, o które zwróciła się komisja senacka do FBI nie przyniosą innych sensacyjnych informacji. Biały Dom zaprzecza jakoby Donald Trump prosił o wstrzymanie jakiegokolwiek dochodzenia. Jednak pierwsi republikańscy kongresmeni zgłaszają poparcie dla pomysłu Demokratów powstania speckomisji, która miałaby zbadać powiązania osób z otoczenia Trumpa z Rosją.

Nie ma co się dziwić, ze inwestorzy reagują nerwowo. Zamieszanie sparaliżuje prace nad ustawami gospodarczymi, a ewentualne uruchomienie procedury impeachmentu oznacza brak jakichkolwiek reform w bliżej nieokreślonej przyszłości.

A przecież to właśnie obietnice Trumpa były wodą na młyn dla kontynuacji globalnej hossy. O ile nie będziemy mieli do czynienia z kolejnymi sensacyjnymi doniesieniami prezydent USA z kocią zwinnością raczej „ucieknie spod topora”. Trzeba jednak być bardzo uważnym – temat jest bardzo delikatny.
 
Trochę w cieniu afery w USA, rozpoczął się kolejny odcinek telenoweli korupcyjnej w Brazylii. Zgodnie z informacjami gazety O Globo do sądu najwyższego miała zostać przekazana taśma z nagraniem, na którym Temer zgadza się na zapłatę „za milczenie” Eduardo Cunhi. Biuro prasowe prezydenta zdementowało te sensacyjne doniesienia, niemniej jednak i w tym przypadku sprawa jest rozwojowa.

Na ulicach pojawili się protestujący, a giełda notuje bolesne spadki. Choć do ewentualnego impeachmentu jeszcze bardzo daleko, to jeśli informacje te znajdą potwierdzenie trudno zakładać realizację zapowiadanych reform. Pod znakiem zapytania stoi wdrożenie chociażby „leżącej na stole” ustawy emerytalnej. W złym scenariuszu do samych wyborów w październiku 2018 r. Brazylii grozi „paraliż”.
 
Grzegorz Raupuk, Członek Zarządu, Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami, RDM Wealth Management
 
 

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes