Hiszpański rząd nakazał ujawnić pensje wszystkim prezesom banków, które w minionym roku dostały pieniądze od państwa. Okazało się, że tylko jeden z nich zarabia poniżej miliona euro rocznie. Średnia, podstawowa pensja pozostałych wynosiła dwa miliony euro. W tym roku wyniesie 600 tys., co dla niektórych prezesów oznacza zmiejszenie poborów o 75%.
"Przyświecają nam jasne cele: uzdrowić bank, odbudować jego zaufanie i zdolność kredytową" - argumentuje minister finansów Luis de Guindos. Kolejnym krokiem reformy finansowej będzie wystawienie na sprzedaż po niskiej cenie prawie miliona mieszkań, które podczas kryzysu przejęły banki.
IAR
az

