Jesteś w: Strona główna » Biznes » Gospodarka

Inflacja może przyspieszyć do 3,5% r/r w I kw. 2020 roku wg analityków

14.06.2019 14:01  Gospodarka
Inflacja może przyspieszyć do 3,5% r/r w I kw. 2020 roku wg analityków Inflacja konsumencka według drugiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) znalazła się w maju br. powyżej konsensusu rynkowego. Na przyspieszenie inflacji w maju wpłynął głównie szybszy wzrost cen żywności. Większość ekonomistów spodziewa się, że inflacja przekroczy 2,5% na koniec 2019 roku i zbliży do górnego pasma odchyleń 3,5% r/r w I kw. 2020 roku

Według drugiego szacunku GUS, inflacja konsumencka wyniosła 2,4 r/r w maju wobec 2,2% r/r w kwietniu. W ujęciu miesięcznym inflacja wzrosła o 0,2%.

Analitycy nie spodziewają się wyjścia inflacji poza przedział dopuszczalnych wahań wokół celu NBP (tj. powyżej 3,5% r/r) w 2019 roku. Ekonomiści zwracają uwagę na to, iż istotnym ryzykiem dla ścieżki inflacji w horyzoncie najbliższych kilkunastu miesięcy pozostają ceny regulowane. Większość z nich oczekuje, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzyma stopy procentowe bez zmian do końca 2020 roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Prognozujemy, że Inflacja CPI utrzyma się w przedziale 2-2,5%r/r w drugiej połowie roku. Wzrost inflacji bazowej zrównoważą niskie ceny paliw i energii. Sądzimy też, że po wakacjach spadać będzie dynamika cen żywności" - ekonomista ING BSK Jakub Rybacki.

"Przyszłoroczna ścieżka inflacji będzie zależeć od przełożenia wyższych cen energii dla średnich i dużych firm (zaczynając od poł. br.) na ceny konsumenckie. Przyjmujemy, że inflacja zajdzie wyżej i pozostanie podwyższona dłużej niż obecnie zakłada RPP. Jerzy Osiatyński, członek Rady o umiarkowanych poglądach, powiedział po danych, że w przyszłym roku powinna być rozważona podwyżka stóp (co jest zgodne z jego poprzednimi wypowiedziami)" - - ekonomista Santander Bank Polska Grzegorz Ogonek.

"Głównym znakiem zapytania i ryzykiem dla ścieżki inflacji w horyzoncie najbliższych 12-18 miesięcy pozostają ceny regulowane (m.in. ceny wywozu odpadów, wody i reperkusje związane ze wzrostem cen energii). Zakładając wejście w życie wszystkich zaplanowanych obecnie regulacji można szacować, że inflacja CPI wzrośnie w 1q20 nawet powyżej górnego przedziału odchyleń od celu" - analitycy PKO Banku Polskiego.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"W maju inflacja CPI wzrosła do 2,4% r/r, z 2,2% r/r w kwietniu. Odczyt był wyższy od wstępnego szacunku na poziomie 2,3% r/r. Wzrost cen żywności przyspieszył do 5,4% r/r z 3,6% r/r w kwietniu. Ceny paliw do prywatnych środków transportu wzrosły o 4,1% r/r, wobec wzrostu o 8,6% r/r miesiąc wcześniej. Koszy związane z użytkowaniem mieszkania zwiększyły o 1,6% r/r tj. w takim samym tempie jak w kwietniu. Wyższe ceny żywności podniosły roczny wskaźnik CPI o 1,23 p.p., a koszty związane z mieszkaniem o 0,37p.p. Za wzrostem cen w maju stał przede wszystkim szybszy wzrost cen żywności. Szacujemy, że maj był lokalnym szczytem inflacji, a w najbliższych miesiącach inflacja powinna pozostawać poniżej 2,5% r/r, czemu będzie sprzyjać m.in. spodziewany spadek rocznego tempa wzrostu cen paliw. Wyższych poziomów inflacji (nieznacznie powyżej celu NBP) należy oczekiwać w grudniu 2019 r. Nasz scenariusz bazowy zakłada, że do końca 2020 r. stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

"Inflacja w maju osiągnęła, wg ostatecznego szacunku GUS, 2.4%r/r, tj. poziom najwyższy od listopada 2017 r. Szybko rosły w maju, w stosunku do kwietnia, ceny żywności (o 1.5%, w tym warzyw aż o 4.2%), paliw (o 1.3%), restauracji i hoteli (o 0.7%), czy zdrowia (o 0.5%). Spadły ceny m.in. odzieży i obuwia oraz łączności. W kolejnych miesiącach wskaźnik CPI w Polsce nadal kształtować się będzie głównie pod wpływem cen żywności i paliw. Warunki pogodowe, kolejny rok odbiegające od normy, mogą windować ceny owoców i warzyw, a także zbóż. Z kolei wahania cen ropy na świecie przekładać się będą na ceny paliw na stacjach. Lokalnym czynnikiem niepewności są dodatkowo ceny energii, gdzie od 1 lipca br. najprawdopodobniej wyższe stawki zapłacą średnie i duże firmy, co docelowo przełoży się zapewne na wyższe ceny produkowanych przez nie towarów i usług.

Wskaźnik CPI do końca br. będzie prawdopodobnie podążał w kierunku 3.0%r/r, a nawet poziom ten może zostać przekroczony w końcu roku ze względu na niską zeszłoroczną bazę odniesienia. Nie będzie to miało jednak wpływu na decyzje RPP dotyczące poziomu stóp procentowych. Wyższa inflacja, wciąż jednak poniżej górnego odchylenia od celu NBP, w połączeniu z wolniejszym niż rok temu tempem wzrostu gospodarczego (choć nieco szybszym od dotychczasowych oczekiwań NBP), na pewno nie będą dla RPP „zachętą" do zmiany obecnego nastawienia do polityki pieniężnej. Tym bardziej, że w ostatnim czasie w bardziej „gołębie" tony uderza ponownie zarówno Fed, jak i EBC. Stopy procentowe w Polsce pozostaną, wg moich prognoz, na obecnym poziomie co najmniej w tym i przyszłym roku"- główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek. 

Zobacz także: Inflacja pozostanie w celu NBP, ale stopy proc. wzrosną w 2022 r.

"Inflacja CPI w maju wzrosła z 2,2% do 2,4%r/r i okazała się tym samym nieco wyższa niż sugerował wstępny szacunek (2,3%). Głównym źródłem wzrostu cen była żywność. Szacujemy, że inflacja bazowa pozostała stabilna na poziomie 1,7%. Stabilny poziom inflacji bazowej jest wynikiem dwóch tendencji, które znoszą się nawzajem. Ceny biletów lotniczych, które nieoczekiwanie podniosły indeks w kwietniu powróciły na standardowe poziomy, co według komentarzu GUS odjęło 0,25pp od dynamiki CPI. Równolegle stosunkowo duży wzrost widoczny był w kategoriach zależnych od popytu tj. rekreacja i kultura oraz ceny hoteli i restauracji, co rekompensowało ten efekt. Spodziewamy się, że w czerwcu inflacja CPI pozostanie na poziomie 2,4-2,5%. Wzrośnie najprawdopodobniej inflacja bazowa (np. przez wzrost cen usług telekomunikacyjnych), ale skompensuje to niższa dynamika cen paliw. 

Najprawdopodobniej obserwować będziemy też wyższe ceny w kategoriach związanych z wyjazdami wakacyjnymi. Uważamy, że inflacja bazowa będzie stopniowo podnosić się, a w 4kw19 będzie oscylować w przedziale 2-2,5%r/r. Prognozujemy, że Inflacja CPI utrzyma się w przedziale 2-2,5%r/r w drugiej połowie roku. Wzrost inflacji bazowej zrównoważą niskie ceny paliw i energii. Sądzimy też, że po wakacjach spadać będzie dynamika cen żywności" - ekonomista ING BSK Jakub Rybacki.

"Zgodnie z danymi GUS inflacja CPI zwiększyła się w maju do 2,4% wobec 2,2% w kwietniu, kształtując się powyżej wstępnego szacunku GUS (2,3%). Ryzyko, że finalna inflacja okaże się wyższa od wstępnego szacunku GUS sygnalizowaliśmy w ostatniej MAKROmapie z 10.06.2019. Do wzrostu inflacji ogółem przyczyniła się wyższa dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych, która zwiększyła się w maju do 5,0% wobec 3,3% w kwietniu. W znacznym stopniu było to związane z wyższą dynamiką cen warzyw (22,6% r/r w maju wobec 16,0% w kwietniu - efekt ubiegłorocznej suszy) oraz mięsa (6,2% w maju wobec 4,1% w kwietniu), co wynikało przede wszystkim z wyższych cen wieprzowiny (12,1% w maju wobec 7,1% w kwietniu). Silnie drożejąca wieprzowina jest skutkiem znaczącego spadku światowej produkcji tego gatunku mięsa ze względu na rozprzestrzenianie się ASF w Chinach, której są jej największym producentem. Temat ten zostanie szczegółowo omówiony w najbliższej AGROmapie. W kierunku spadku inflacji oddziaływała natomiast niższa dynamika cen paliw (4,1% w maju wobec 8,6% w kwietniu).

Do obniżenia inflacji przyczyniła się również niższa inflacja bazowa, która zgodnie z naszymi szacunkami wyniosła w maju 1,6% r/r wobec 1,7% w kwietniu. Jej nieznaczny spadek wynikał z niższej dynamiki cen w kategoriach: „transport (bez paliw)", „łączność" oraz „inne wydatki na towary i usługi". Mimo odnotowanego w maju nieznacznego spadku inflacja bazowa w ostatnich miesiącach wskazuje na stopniowo narastającą presję kosztową w polskiej gospodarce. Zgodnie z naszą zrewidowaną prognozą, w kolejnych kwartałach obserwowany będzie dalszy stopniowy wzrost inflacji wspierany przez wyższą dynamikę cen żywności oraz zwiększenie inflacji bazowej. Uważamy, że w I kw. 2020 r. inflacja osiągnie swoje maksimum lokalne na poziomie 3,0% r/r. W konsekwencji oczekujemy, że w całym 2019 r. dynamika cen wzrośnie do 2,2% r/r wobec 1,6% w 2018 r., a w 2020 r. obniży się nieznacznie do 2,0%. Jest to spójne z naszym scenariuszem zakładającym stabilizację stóp procentowych w Polsce przynajmniej do końca 2020 r" - ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Olipra.

"Finalny odczyt CPI za maj wyniósł 2,4% r/r wobec wstępnego szacunku GUS 2,3% i po kwietniowym wyniku 2,2%. Szczegóły CPI potwierdziły naszą diagnozę, że przebieg inflacji w kwietniu i maju był zaburzony czynnikiem jednorazowym w postaci wyraźnych wahań cen usług transportowych (co prawdopodobnie miało związek z wyjazdami świątecznymi i kupowaniem biletów przed majówką). W tej kategorii ceny spadły w maju o 22,1% m/m. Tłumaczy to czemu nasz szacunek inflacji bazowej wskazuje na przerwę na poziomie 1,7% r/r w trendzie wzrostowym widocznym od początku roku a ogólna dynamika cen usług cofnęła się z 3,6% r/r na 3,3%. Inflacja cen dóbr nadal rosła w maju, z 1,7% r/r do 2%. Prognozujemy, że dynamika CPI wkrótce osiągnie cel inflacyjny a na koniec roku będzie w okolicach 3%.

Przyszłoroczna ścieżka inflacji będzie zależeć od przełożenia wyższych cen energii dla średnich i dużych firm (zaczynając od poł. br.) na ceny konsumenckie. Przyjmujemy, że inflacja zajdzie wyżej i pozostanie podwyższona dłużej niż obecnie zakłada RPP. Jerzy Osiatyński, członek Rady o umiarkowanych poglądach, powiedział po danych, że w przyszłym roku powinna być rozważona podwyżka stóp (co jest zgodne z jego poprzednimi wypowiedziami)" - ekonomista Santander Bank Polska, Grzegorz Ogonek.

"Inflacja CPI wzrosła w maju do 2,4% r/r (wobec szacunku flash 2,3% r/r, z 2,2% r/r w kwietniu). Głównym źródłem wzrostu inflacji w maju były ceny żywności (wkład do wzrostu inflacji wobec kwietnia szacujemy na 0,44pp). Ceny paliw działały w kierunku niższego odczytu (wkład -0,24pp). Ceny energii oraz inflacja bazowa miały neutralny wpływ na majową inflację. Wzrosty inflacji bazowej prawdopodobnie tymczasowo wyhamowały (1,6-1,7% r/r w maju wobec 1,7% r/r w kwietniu), odzwierciedlając podobne tendencje obserwowane w krajach strefy euro. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że proces „normalizacji" inflacji bazowej dopiero się rozpoczął i do końca roku inflacja bazowa (pomimo czynników niezwiązanych z cyklem koniunkturalnym, maskujących presję inflacyjną, np. spadku cen w ubezpieczeniach w maju) będzie dalej rosła. Trend wzrostowy płac w sektorze przedsiębiorstw lekko się osłabił w ostatnim czasie, co wpisuje się w narrację osiągnięcia maksimum przez inflację pod koniec 2019/na początku 2020 (por. wykres poniżej). Wzrosty cen żywności także prawdopodobnie wyhamują, biorąc pod uwagę tendencje na światowych rynkach żywności (por. wykres).

Zobacz także: Niższa od prognoz CPI zdejmuje presję z RPP, złoty pod wpływem czynników global.

Mimo tego ceny żywności powinny pozostać jednym z istotnych czynników kształtujących inflację CPI w tym sezonie. Głównym znakiem zapytania i ryzykiem dla ścieżki inflacji w horyzoncie najbliższych 12-18 miesięcy pozostają ceny regulowane (m.in. ceny wywozu odpadów, wody i reperkusje związane ze wzrostem cen energii). Zakładając wejście w życie wszystkich zaplanowanych obecnie regulacji można szacować, że inflacja CPI wzrośnie w 1q20 nawet powyżej górnego przedziału odchyleń od celu. Dane wpisują się w dotychczasową narrację RPP o braku potrzeby zmian stóp procentowych" - analitycy PKO Banku Polskiego.

"Ostateczne dane GUS potwierdziły wstępne wnioski po publikacji szacunku inflacjiflash - główną przyczyną wzrostu inflacji w maju był skokowy wzrost cen żywności. W kierunku ograniczenia skali wzrostu majowej inflacji oddziaływało obniżenie dynamiki rocznej cen nośników energii i paliw (pomimo wzrostu cen paliw m/m niższa dynamika r/r z powodu wysokiej bazy odniesienia sprzed roku). Według naszych szacunków w maju inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności) ustabilizowała się na kwietniowym poziomie 1,7% r/r. Tak jak pisaliśmy w komentarzu do wstępnego szacunku majowej inflacji, niespodzianką in plus wobec naszych prognoz okazał się wzrost cen żywności (uwzględnialiśmy takie ryzyko), z kolei mniejszą od oczekiwań dynamiką zaskoczyła inflacja bazowa. W przypadku inflacji bazowej, przy założeniu „standardowego" oddziaływania czynników silnego popytu i wysokiej dynamiki płac, oddziaływaniu statystycznych efektów bazy sprzed roku (m.in. w rekreacji i kulturze) przewidywaliśmy, że majowy wskaźnik inflacji bazowej wzrośnie do 1,9% r/r. Zatem szacowany wynik na poziomie 1,7% r/r (planowana publikacja w poniedziałek 17.06) okazał się niższy od naszych oczekiwań.  Dzisiejsza publikacja GUS wyjaśnia jakie czynniki stoją za niższym od oczekiwań odczytem majowej inflacji bazowej.

Główną tego przyczyną jest skokowy spadek cen w usługach transportowych, zapewne za sprawą wyraźnie silniejszego spadku cen biletów lotniczych. Zazwyczaj w maju ma miejsce sezonowy spadek cen biletów lotniczych, po tym jak w kwietniu (w związku z popularnymi w Europie Zachodniej wyjazdami w okresie Świąt Wielkanocnych) te ceny skokowo rosną. W tym roku w prognozie uwzględniliśmy skokowy spadek cen biletów lotniczych (rzędu 50%), niemniej dane GUS wskazują, że w maju tego roku spadek ten był wyraźnie głębszy. Dodatkowo w maju wyraźnie (o ponad 4% m/m) spadły opłaty za ubezpieczenia, a także lekko obniżyły się ceny łączności (0,4% m/m). Te kategorie, charakteryzujące się wysoką zmiennością cen, odpowiadają za niższą od oczekiwań inflację bazową w maju. Z drugiej strony bardziej stabilne, zależące w większym stopniu od czynników popytowych, kategorie dóbr usług odnotowały w maju dalszy wzrost dynamiki rocznej, z kilkoma niespodziankami in plus (m.in. w przypadku odzieży i obuwia, wyposażenia mieszkania, czy restauracji i hoteli). Tym samym w maju utrzymywał się pro-wzrostowy wpływ na ceny dóbr i usług korzystnej koniunktury gospodarczej i sytuacji dochodowej gospodarstw domowych.

Oznacza to, że jeśli wpływ majowych czynników jednorazowych na inflację bazową będzie w trakcie kolejnych miesięcy wygasać, to przy utrzymaniu korzystnej sytuacji popytowej, podwyższonej dynamiki kosztów przedsiębiorstw (płace, uwolnienie cen energii elektrycznej dla średnich i dużych przedsiębiorstw od lipca br.) trend wzrostowy inflacji bazowej będzie nadal postępował. W przypadku cen żywności majowa niespodzianka in plus w zakresie dynamiki cen nie była tak duża jak w przypadku inflacji bazowej, gdyż braliśmy pod uwagę ryzyko skokowego, wyraźnie wyższego, wzrostu cen warzyw. I tak się ostatecznie stało - w maju wzrost cen warzyw wyniósł ponad 4% w skali miesiąca (najwyższy wzrost w tym miesiącu od 2013 r.). Tradycyjnie na wiosnę ryzyko prognozy cen warzyw jest wysokie z powodu trudności w oszacowaniu wpływu na indeks cen warzyw pojawienia się na rynku nowalijek (konieczność oszacowania zmieniającego się w trakcie miesiąca udziału w rynku nowalijek ws. „starych' warzyw, przy jednoczesnych dynamicznych zmianach cen nowalijek w trakcie miesiąca). W tym roku to ryzyko było wyższe z powodu wejścia na rynek nowalijek z bardzo wysokimi cenami i obserwowanego spadku tych cen w ostatnich dniach miesiąca.

Dodatkowo, tak jak przewidywaliśmy, w maju w kierunku wzrostu wskaźnika cen żywności oddziaływał też wzrost cen mięsa. Jest to opisywany przez nas szerzej we wcześniejszych raportach skutek epidemii ASF w Chinach, który spowodował wzrost światowych cen wieprzowiny, co oddziałuje także na nasz rynek wieprzowiny oraz rynki pozostałych rodzajów mięsa (poprzez efekt substytucji). Oprócz tych tendencji w maju w kierunku wyższej dynamiki cen żywności oddziaływał wzrost cen tłuszczów i nabiału (odreagowanie w górę po kilku miesiącach spadku cen w ujęciu m/m). Ze względu na jeszcze niepełne dane  z rynku hurtowego warzyw i owoców za czerwiec trudno o prezencyjne szacunki, niemniej zakładając na bazie obserwowanego na przełomie maja i czerwca odwrócenia trendu cen warzyw (w kierunku spadkowym), oczekujemy, że w czerwcu część wzrostu cen żywności zostanie zniwelowana przez wyraźny spadek cen warzyw. Tym samym sądzimy, że majowa 5-procentowa dynamika roczna cen żywności to okolice lokalnego szczytu dynamiki cen żywności w tym roku.

Tym samym, o ile nie nastąpi w najbliższych miesiącach raptowne odreagowanie całości majowego spadku cen w obszarze zmiennych kategorii inflacji bazowej, w najbliższych miesiącach wskaźnik CPI powinien pozostać nieco poniżej celu inflacyjnego NBP na poziomie 2,5%. Zgodnie z naszą bazową prognozą wskaźnik inflacji CPI do listopada kształtować się będzie w przedziale 2,0-2,5%, by na koniec roku przekroczyć poziom 2,5% r/r. Oczekiwana ścieżka inflacji jest wypadkową: - utrzymania podwyższonej dynamiki żywności; - stopniowego wzrostu inflacji bazowej (w warunkach solidnej konsumpcji i sytuacji na rynku pracy), - stabilizacji na obecnym podwyższonym poziomie dynamiki cen administrowanych (po silniejszym wzroście cen, m.in. za sprawą wzrostu opłat za wywóz śmieci, stopniowe wyhamowanie tego efektu), - stabilizacji na obniżonym poziomie dynamiki cen nośników energii (brak zmian taryf dla odbiorców indywidualnych do końca roku) - oraz dalszego wyraźnego obniżenia dynamiki rocznej cen paliw (zakładane oscylowanie cen ropy naftowej w okolicach 70 USD za baryłkę Brent wobec poziomów sięgających ponad 80 USD za baryłkę w II poł. ub.r.).

Przewidujemy, że w trakcie roku utrzyma się podwyższona dynamika cen żywności, z rosnącą dynamiką cen mięsa (ASF w Chinach) oraz owoców (niska baza odniesienia, prawdopodobny słabszy urodzaj), stabilizacją dynamiki cen żywności przetworzonej oraz obniżeniem dynamiki cen warzyw (oczekiwane ceny bliższe przeciętnym wobec bardzo wysokich cen na przełomie 2018 i 2019 r. w następstwie ubiegłorocznego nieurodzaju spowodowanego suszą). W dłuższej perspektywie - 2020 roku obecne tendencje, w połączeniu z oczekiwanym silniejszym efektem wzrostu cen  regulowanych i ugruntowaniem wzrostu inflacji bazowej w 2020 r., wspierają nasz scenariusz wzrostu wskaźnika CPI w okolice 3,5% w pierwszych miesiącach 2020 r." - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

"W świetle dzisiejszego komunikatu GUS, w maju 2019 inflacja (CPI) wyniosła 2,4% r/r i 0,2% m/m. Oznacza to korektę dynamiki cen w ujęciu rocznym o 0,1 pkt proc. w górę w stosunku do szybkiego szacunku z początku miesiąca. Znajdujemy się zatem blisko celu inflacyjnego RPP 2,5%. Jest to jednoznaczny sygnał, że nie ma potrzeby korygować poziomu stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. Dokładnie z naszymi przewidywaniami, najsilniejszy wpływ na zmiany inflacji miał wzrost cen warzyw, mięsa oraz paliw. Największa kategoria w koszyku – żywność i napoje bezalkoholowe – odnotowała dynamikę 5% r/r i 1,4% m/m. Wyraźne wzrosty cen stały się udziałem pieczywa (9,8% r/r, 0,3% m/m) oraz mąki (odpowiednio 9% r/r i 1,5% m/m). Należy oczekiwać, że te produkty będą dalej drożeć. Sprawdziły się nasze prognozy sygnalizujące wzrost cen mięs (6,2% r/r, 1,9% m/m), za które odpowiada przede wszystkim wieprzowina (12,1% r/r i 4,1% m/m), a w ślad za nią wędliny (5,0% r/r i 1,7% m/m).

W perspektywie miesiąca silny wzrost cen dotknął ryby (1,7% m/m), które prawdopodobnie należy przypisywać po części skutkom przeławiania, po części - rosnącemu popytowi krzyżowemu (zdrowsza alternatywa wieprzowiny). Na tym tle relatywnie stabilne pozostały produkty mleczne (0,2% r/r, 0,5% m/m) – chociaż już niekoniecznie jaja (1,4% m/m). Wzbudzające sensację doniesienia prasowe o wzroście cen warzyw i owoców tylko częściowo znalazły odzwierciedlenie w danych GUS. Wzrost cen warzyw jest w istocie bardzo widoczny (22,6% r/r i 4,2% m/m), ale już niekoniecznie w przypadku owoców (spadek o 8% r/r i wzrost 1,8 m/m). Innymi słowy, konsumenci najprawdopodobniej przeceniają rolę tych dóbr w koszyku GUS. Dość naturalną konsekwencją są wyższe ceny soków owocowych i warzywnych (1,1% r/r oraz 2 m/m), co jednak powinno mieć miejsce z większym opóźnieniem. W przypadku drugiej największej kategorii Użytkowanie mieszkania… bardzo silny wzrost cen odnotowała usługa wywozu śmieci (18,6% r/r i 1,7% m/m), która odgrywa jednak relatywnie niewielką rolę w koszyku GUS.

Spośród źródeł energii zwraca uwagę utrzymanie cen energii elektrycznej (-5,8% r/r, bz. m/m). Epopeja wokół cen energii znajduje jednak powoli zakończenie, i ceny energii docelowo będą rosnąć – chociaż nie w kolejnych miesiącach. Droższe iniż przed miesiącem są paliwa do prywatnych środków - drożeją (1,3%) za co w większym stopniu odpowiada benzyna (1,7%) i gaz (2,3%). Spadki na globalnych rynkach nie znajdują przełożenia na ceny na dystrybutorach" - ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz.

ISBnews

  Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
 
Albert "Longterm" Rokicki, #112 PYTANIA DO LONGTERMA (22.02.2019)   impact fintech'18: Tomasz Więckowski, Vivus Finance Sp. z o.o.
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes