Jesteś w: Strona główna » Biznes » Gospodarka

Koszty i popyt ukształtują inflację

12.01.2018 08:15  Gospodarka
Koszty i popyt ukształtują inflację Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2018 r. utrzymał się na poziomie wartości sprzed miesiąca. Pomimo wyhamowania wzrostu wskaźnika, który dominował w ostatnim półroczu, presja inflacyjna w gospodarce nie zmniejsza się. 


W najbliższych miesiącach można spodziewać się nieco słabszego oddziaływania presji popytowej - ze strony konsumentów i nieco zwiększonego oddziaływania presji kosztowej - ze strony przedsiębiorców. Niższa presja popytowa wynikać będzie ze stopniowego umniejszania realnej wartości dochodów gospodarstw domowych wskutek dotychczasowego wzrostu cen, zwłaszcza wzrostu cen żywności.

Wyższa presja kosztowa będzie konsekwencją wzrostu kosztów pracy  w efekcie obowiązującego od 1 stycznia br. wyższego wynagrodzenia minimalnego oraz braków kadrowych na rynku pracy wymuszających wzrost wynagrodzeń w zawodach, gdzie braki te są największe. Dodatkową niepewność po stronie kosztów stanowią ceny surowców na światowych rynkach oraz kurs złotego. 
 
Najsilniej w kierunku wzrostu cen oddziaływały w ostatnim czasie oczekiwania inflacyjne konsumentów oraz przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych. 
 
Obawy przed rosnącą inflacją nasilały się wśród przedstawicieli gospodarstw domowych od lipca ubiegłego roku, zaś od wczesnej jesieni 2017 wyraźnie przybrały na sile. Im bardziej dotkliwy dla konsumentów był wzrost cen żywności, tym silniej obawiali się oni dalszego wzrostu inflacji.  
 
Od października ubiegłego roku wzrosły również oczekiwania inflacyjne wyrażane przez przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych. Obecnie przewaga tych, którzy planują podnieść ceny na produkowane towary nad tymi, którzy planują je obniżać wynosi 7 punktów procentowych. Znacznie częściej podwyżki planują przedsiębiorstwa duże, zatrudniające powyżej 250 pracowników oraz średnie – zatrudniające do 50 pracowników, nieco mniejszą skłonność do podwyżek wykazują przedstawiciele małych firm. W ujęciu branżowym – wzrost cen planowany jest głównie w przemyśle papierniczym, chemicznym i metalurgicznym. 
 
Do podnoszenia cen skłaniają przedsiębiorców rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej a w szczególności rosnące koszty pracownicze. Sytuacja na rynku pracy sprawia, że pracodawcy zmuszeni są i w najbliższej przyszłości będą zmuszani podnosić wynagrodzenia pracownikom o kwalifikacjach, na które jest największy popyt. Ponadto wzrost wynagrodzenia minimalnego obowiązujący od 1 stycznia br. może uruchomić falę żądań u pozostałych grup pracowników, którzy poczują się niedopłaceni. To może uruchomić spiralę podwyżek we wszystkich działach gospodarki narodowej, zaś jeśli inflacja będzie nadal rosła, żądania te tym łatwiej będą zaspakajane. 
 
Od drugiej połowy ubiegłego roku systematycznie drożeje ropa naftowa na światowych rynkach. To kolejny czynnik, który może w przyszłości przyczynić się do przyspieszonego wzrostu cen szczególnie w warunkach gdyby polska waluta uległa osłabieniu. Dla przedsiębiorców oznaczałoby to wyższe koszty importu tego surowca a w kolejności wyższe ceny benzyny na rynku wewnętrznym, wyższe ceny transportu, co zazwyczaj w ciągu kilku kolejnych miesięcy przenosi się na ceny detaliczne pozostałych towarów i usług.  
 
Nasilaniu się presji inflacyjnej sprzyjają również rosnące koszty związane z eksploatacją maszyn i urządzeń. Od blisko roku średnie wykorzystanie mocy wytwórczych w sektorze przedsiębiorstw przemysłowych kształtuje się na poziomie ok. 80%. W dużych przedsiębiorstwach sięga średnio 85%. W warunkach tak intensywnej eksploatacji maszyn i urządzeń przedsiębiorcy ponoszą zwiększone koszty ich konserwacji i napraw. 

Maria Drozdowicz
BIEC
 
 
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes