Jesteś w: Strona główna » Biznes » Gospodarka

Nawet Fed wie, co się święci 

17.02.2017 11:48  Gospodarka
Nawet Fed wie, co się święci  Zbliżający się weekend to okazja, by trochę ochłonąć po burzliwym tygodniu. Piątek powinien być na tyle spokojny, by znaleźć czas na zastanowienie się, co będzie dalej.

Przede wszystkim, co będzie z dolarem, stopami procentowymi i gospodarką USA. Nie ma w tej chwili ważniejszych tematów, zwłaszcza, że ostanie deklaracje Janet Yellen, szefowej Rezerwy Federalnej, były na tyle czytelne, by rynek mógł śmielej oczekiwać na zaostrzenie polityki monetarnej. Prawdopodobieństwo, że tak się stanie już w marcu, mocno wzrosło po wystąpieniach Yellen w Kongresie. Rezerwa Federalna najwyraźniej obawia się, że nadmierne zwlekanie z podwyżkami to błąd, który może gospodarkę sporo kosztować. 

Jest w tym dużo racji, zwłaszcza po ostatnich danych makro: solidnie wzrosła konsumpcja, przyspieszyła inflacja. W tej sytuacji nie ma co dzielić włosa na czworo i trzeba ruszyć z podwyżkami. Tak sądzi coraz większa część rynku, a razem z nim podobnym głosem zaczyna mówi Fed.

Oczywiście, wszystko to jest tłem dla nabierającego rozpędu Donalda Trumpa, który szykuje się do reformy podatkowej, czyli obniżenia danin fiskalnych. Rynek o tym wie doskonale, i choć w przestrzeni publicznej dominują głównie doniesienia polityczne związane z roszadami personalnymi w teamie Trumpa, cały czas trzyma rękę na pulsie. Obniżka podatków tak mocno zmieni strukturę rynku, że nie sposób o tym zapomnieć. 

I choć Fed dokładnie analizuje zjawiska gospodarcze, rozkłada wskaźniki na czynniki pierwsze, to i tak pamięta przede wszystkim o jednym: o Donaldzie Trumpie, którego decyzje podatkowe mają większą moc, niż sprzedaż detaliczna, Nonfarm Payrolls i produkcja przemysłowa razem wzięte.

 
Simon Daniels, Dealing and Operations Director CIX Markets


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes