Konieczność przyjęcia paktu fiskalnego uzasadniał minister spraw zagranicznych Janos Martonyi. W swoim wystąpieniu na forum parlamentu powiedział, że "choć Węgry nie należą do strefy euro, to chcą przejawić solidarność z eurolandem i współdecydować w najważniejszych kwestiach Wspólnoty".
Węgierscy komentatorzy uznają decyzję rządu za "odpowiedzialną i dalekowzroczną". Dziennik "Magyar Nemzet" przypomnina słowa premiera Viktora Orbana, który rekomendując przyjęcie paktu powiedział przed jego zatwierdzeniem, że "statek Wspólnoty wpłynął na wzburzone wody oceanu i musi być kierowany pewną ręką przez doświadczonych polityków, a Węgry nie zamierzają opuszczać mostka kapitańskiego".
Pakt fiskalny, przyjęty 30 stycznia, ma zostać podpisany podczas unijnego szczytu na początku marca. Dokument, który przewiduje większy niż do tej pory nadzór nad dyscypliną budżetową poszczególnych krajów, zamierza podpisać 25 państw. Poza paktem chcą pozostać Wielka Brytania i Czechy.
IAR
es

