W piątek na warszawskim rynku panuje stagnacja, choć główne indeksy notują wzrosty, prawdopodobnie w ślad za rosnącymi indeksami w Europie i na świecie. Niewykluczone, że dane z rynku pracy w USA ożywią nieco rynek w drugiej połowie dnia, uważają analitycy.
Na otwarciu sesji indeks największych spółek zyskał 0.986% i osiągnął poziom 2142.23, zaś
WIG wzrósł o 0.917% do 36339.78 pkt. Rosną także niemal wszystkie indeksy europejskie.
"Na giełdzie w Warszawie panuje nuda, nic się nie dzieje. Być może mamy odreagowanie wczorajszych spadków. Obroty są niewielkie i widać, że przed weekendem inwestorzy nie mają ochoty na handel" - powiedział Mirosław Saj, analityk DM DnB Nord.
Również na rynku futures panuje stagnacja, o której świadczy liczba kontraktów na poziomie nieco ponad 15 tys.
Dziś o 14:30 naszego czasu poznamy dane ze Stanów Zjednoczonych nt.
liczby etatów, które ubyły w sektorach pozarolniczych w sierpniu, a także jak zmieniła się stopa bezrobocia.
"Być może te dane nieco ożywią rynek, ale nie spodziewałbym się jakiejś gwałtownej reakcji"- powiedział Saj.
W piątek ok. godz. 13:25
WIG20 zyskiwał 1,13% i wynosił 2.145,34 pkt. Obroty wynosiły 352 mln zł.
WIG rósł o 1,40%.
ISB
