Sztuka inwestowania, czyli kleks cenniejszy niż złoto

26.11.2012 13:25  Inwestowanie
Sztuka inwestowania, czyli kleks cenniejszy niż złoto Inwestycje alternatywne mogą być lekarstwem na kryzys. Oprócz lokowania kapitału w złoto lub srebro, można zabezpieczyć swój majątek kupując wino czy oryginalne starodruki, manuskrypty bądź ich faksymilia. Tego typu inwestycja ma duże szanse na zysk, nawet w krótkim czasie.

ALTERNATYWA DLA ZŁOTA


W czasach globalnego kryzysu inwestorzy dążą do dywersyfikacji swojego portfela, co pozwala im na niwelowanie ryzyka inwestycyjnego. Podczas gdy ceny złota charakteryzują się wysoką zmiennością i są determinowane przez sytuację na dotkniętym kryzysem rynku, warto zwrócić uwagę na inne inwestycje alternatywne.

Według ponad tysiąca respondentów jednego z internetowych badań, są to inwestycje o wysokiej stopie zwrotu w fizyczne obiekty. Trzeba za nie zapłacić tyle ile kosztują, co ma szczególne znaczenie w czasie kryzysu. Tego typu inwestycje są uważane za bezpieczne. Zalicza się do nich np. wine banking czy whisky banking. Należy do nich także zakup faksymiliów. A rynek kolekcjonerski nie poddaje się finansowym zawirowaniom, jest stabilny, ale jednocześnie emocjonujący.

SKAZA WARTA MILIONY

Inwestycjami w starodruki interesuje się sam Bill Gates, który w 1994 roku kupił „Kodeks Leicestera” Leonarda Da Vinci za 30,8 mln dolarów. Jednak nie tylko oryginały warte są uwagi. Faksymilia, czyli doskonale odwzorowane, wierne kopie oryginałów, to równie opłacalna inwestycja.

SPRAWDZONA INWESTYCJA


Inwestorzy z całego świata już od wielu lat kolekcjonują Księgi Faksymilowe doceniając je zarówno jako dzieła sztuki, jak i jako bezpieczną, ale zyskowną inwestycję. W ostatnich latach rynek wiernych kopii wiekowych ksiąg rozwinął się niewyobrażalnie. Często zdarza się, że wartość ukazującego się faksymile w krótkim czasie znacząco wzrasta, osiągając ceny rzędu kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Niektóre kupione dekadę temu księgi są dziś warte 300 czy 500 procent  więcej niż w momencie zakupu. Dziś w wydawnictwie faksymile Biblii Gutenberga kosztuje 58 tys. złotych, a na rynku wtórnym jego cena już jakiś czas temu sięgała 20 tys. euro. Mniej zamożni mogą zaopatrzyć się w pojedyncze karty kosztujące początkowo 100 – 200 złotych. Ich wartość systematycznie rośnie...

Warto zainteresować się tym ogólnoświatowym trendem inwestycyjnym, który właśnie zawitał do Polski. W dobie kryzysu, jest to jeden z niewielu bezpiecznych i dynamicznie rozwijających się rynków. Pieniądze wydane na faksymilia będą nie tylko „zabezpieczone” przed skutkami kryzysu, ale mogą również wygenerować znaczny zysk.

Orbis Pictus

es


  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

inwestowanie