Jesteś w: Strona główna » Inwestowanie


Umiejętności i doświadczenie a efekty inwestycji

25.06.2013 11:59  Inwestowanie
Umiejętności i doświadczenie a efekty inwestycji
Jeszcze kilkanaście lat temu inwestycje finansowe były wyłączną domeną wyszkolonych traderów. Obecnie coraz częściej słyszy się o sukcesach odnoszonych na giełdzie przez żółtodziobów. Zbieg okoliczności, „efekt debiutanta”, a może po prostu niezależna od wykształcenia konsekwencja i determinacja?
 
Zgodnie z cyklicznymi opracowaniami na temat struktury oszczędności polskich gospodarstw domowych, przygotowywanymi przez Narodowy Bank Polski i Komisję Nadzoru Finansowego, fundusze inwestycyjne i akcje spółek giełdowych stanowią odpowiednio niemal 8% i ponad 5%. Trudno powiedzieć, na ile tak niski udział jest skutkiem braku świadomości inwestycyjnej, a na ile uwarunkowań społeczno-gospodarczych. Niemniej jednak, badania opinii publicznej wskazują, że pierwsza z tych przesłanek pozostaje w naszej rzeczywistości gospodarczej niezaprzeczalnym faktem. Pytanie brzmi: czy specjalistyczna wiedza i wieloletnie doświadczenie na rynku giełdowym są koniecznie, by odnosić na nim sukcesy? A może inwestowanie to czynność jak każda inna i można się jej nauczyć, tak jak jazdy na rowerze?
 
Odpowiedź na powyższe pytanie leżała u podstaw jednego z bardziej śmiałych eksperymentów w dziedzinie inwestycji finansowych, przeprowadzonego w latach 80. Polegał on na zwerbowaniu i wyszkoleniu amatorów, którzy w niedługim czasie – pod okiem znanych inwestorów giełdowych – mieli zostać profesjonalnymi traderami. Pierwsza grupa składała się z 13 adeptów, szkolonych przez dwa tygodnie, zaś druga – z 10 osób, których trening trwał tydzień. Po ukończeniu tego etapu kursu, każdy z uczestników otrzymał niewielką, ale rzeczywistą kwotę na dokonanie inwestycji. Po 4 tygodniach treningu, początkującym traderom przydzielono do rozdysponowania od 500 tys. do 2 mln USD. Po 4 latach wypracowali oni średnioroczną stopę zwrotu na poziomie ok. 80% w skali roku, zróżnicowaną dla poszczególnych osób. Trudno uwierzyć? Niemal każdy z nas słyszał jednak o przypadku, kiedy bliższemu lub dalszemu znajomemu udało się dokonać zyskownej transakcji na giełdzie i w krótkim okresie osiągnął nieoczekiwanie wysokie zyski. Oprócz doświadczenia liczą się bowiem: konsekwencja, determinacja i dyscyplina w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, które potencjalny inwestor może wykształcić samodzielnie. 
 
Sama wiedza nie wystarczy i nie uchroni przed podjęciem błędnej decyzji inwestycyjnej – o tym świadczy przypadek funduszu LTCM, założonego m.in. przez dwóch laureatów nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. W swoich założeniach postrzegany jako maszyna do pozyskiwania kapitału z rynku, fundusz opierał się na rachunku prawdopodobieństwa – zwielokrotnieniu stawki w przypadku odnotowania przegranej w pojedynczym zdarzeniu. Problem polegał jednak na możliwości wystąpienia bankructwa jeszcze przed wystąpieniem wygranej. Dewaluacja rubla i zawieszenie realizacji zobowiązań zagranicznych przez Rosję w 1998 roku, w połączeniu z nierealnym założeniem płynności rynków i niedoszacowaniem zmienności w modelu wyceny opcji, doprowadziły do ziszczenia się właśnie takiego scenariusza. 
 
Mając na uwadze powyższe, ciężko stwierdzić, czy inwestowanie to bardziej sztuka czy rzemiosło. Wiedza i doświadczenie zawsze będą w cenie, jednakże do kluczowych czynników powodzenia inwestycji należą także wspomniane wcześniej konsekwencja i dyscyplina oraz nie uleganie emocjom.

Mateusz Hyży, starszy analityk, Grupa Trinity S.A.

kk

 

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

Dodaj komentarz

inwestowanie