Jesteś w: Strona główna » Biznes » E-biznes

Nawracające awarie zmorą polskich firm

21.03.2014 12:49  E-biznes
Nawracające awarie zmorą polskich firm O sytuacji na polskim rynku IT rozmawiamy z Jackiem Kujawą, wiceprezesem CUBE.ITG SA.

Inwestycje.pl: Jakie są największe problemy polskich firm w sferze IT?

Jacek Kujawa:
Największym wyzwaniem dla środowiska IT firm jest ciągłe dostosowywanie systemów i aplikacji biznesowych do zmieniających się potrzeb klientów. Przykładem takiego działania jest obsługa systemów na urządzeniach mobilnych. Dynamika rynku, wysoka konkurencja i rozbudowana struktury firmowe to czynniki, które określają nowoczesne środowisko biznesowe. Dostosowując systemy do interfejsów mobilnych, firmy stają się bardziej elastyczne, szybciej reagując na czynniki rynkowe.

Drugim zagadnieniem, z którym zmaga się IT jest wydajność wykorzystywanych systemów. Wydajna infrastruktura to nie tylko taka, która się nie psuje, ale również taka, której funkcjonalność jest w pełni użytkowana przez firmę. Zarówno w monitorowaniu ryzyka potencjalnych awarii, jak i w bardziej optymalnym zarządzaniu dostępnością i efektywnością poszczególnych aplikacji, firmy wspierają systemy klasy APM (Application Performance Management).

I: Z badań wynika, że najczęstsze usterki to problemy powtarzające się – czy nie da się tego uniknąć?

JK:
Tak to prawda. Badanie naszego partnera, firmy Compuware, jednoznacznie wskazuje, że firmy w zdecydowanej większości walczą z awariami, które już wcześniej miały miejsce w ich organizacji. Tylko w przypadku 14 proc. przedsiębiorstw były to zdarzenia unikalne.  Zjawisko zmagania się wciąż z tymi samymi błędami, to konsekwencja braku odpowiednich narzędzi do monitorowania wydajności infrastruktury. W większości przypadków pojawiające się awarie nie są ewidencjonowane, brakuje schematów ich rozwiązania, a przede wszystkich analizy przyczyn ich powstawania.

Raport Compuware pokazuje jeszcze jedną, bardzo istotną kwestię. Wyzwaniem, przed jakim stoją organizacje, jest nie tylko zdefiniowanie przyczyn, ale również wpływu awarii technologicznych na jakość realizowanych procesów. Tego typu działania podejmuje tylko co trzecia pytana firma.  Szansą na lepsze zarządzania środowiskiem IT i podniesienie wydajności aplikacji są systemy APM. Przy tak rozbudowanych ekosystemach IT, z którymi obecnie mamy do czynienia w przedsiębiorstwach, inwestycja w rozwiązanie APM zaczyna być postrzegana jako dobra praktyka biznesowa.  

I: Dlaczego największe problemy z wydajnością wykazują działy obsługi klienta i sprzedaży? Czy to nadal kwestia kryzysu, czy też problem leży głębiej?

JK:
Nie można powiedzieć, że problemy wydajnościowe najczęściej dotyczą aplikacji i systemów, odpowiedzialnych za obsługę klienta bądź sprzedaż. Są to jednak obszary biznesowe, które najszybciej i najbardziej dotkliwie doświadczają skutków szeroko rozumianych awarii technologicznych. Błędy związane z procesami wewnętrznymi, systemami wspierającymi, wpływają negatywnie na jakość bądź tempo realizowanych działań, ale nie mają bezpośredniego  przełożenia na kontakt z klientem firmy.

Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której w jednym z banków przestaje na kilka godzin działać możliwość dokonywania przelewów internetowych albo wypłat bankomatowych. Każde takie zdarzenie wiąże się z ogromnymi stratami dla instytucji. W porównaniu z awarią np. systemu workflow, usprawniającego obieg dokumentów, konsekwencje są zupełnie inne.  

I: Mówi się, że firmy obecnie najchętniej inwestują w IT. Jednak często kończy się na zatrudnieniu pracowników lub zakupie systemu, bez dalszych inwestycji. Brakuje odpowiedniego wyposażenia, systemów motywacyjnych, a często oszczędza się nawet na Project Managerach. Czy jest szansa, że przedsiębiorcy dostrzegą tę ślepą uliczkę?

JK:
Zdarza się, że inwestycję w IT firmy postrzegają wyłącznie jako koszt rozwiązania. Jednak w rzeczywistości zakup systemu to tylko część kosztów, jakie wiążą się z prawidłową pracą środowiska informatycznego. Wydajność infrastruktury tworzy zarówno hardware, software, jak i ludzie. Bez wsparcia odpowiednich zasobów wewnętrznych bądź zewnętrznych trudno oczekiwać szybkich rezultatów, które będą miały przełożenie na biznes.

I: Informatycy często narzekają na brak możliwości rozwoju i pracę od-do zamiast zadaniowej. Czy jest to powszechna praktyka w polskich firmach? A może coś już zaczyna się zmieniać?

JK:
Zakres obowiązków wewnętrznych działów IT zmienia się wraz z rozwojem i wdrażaniem w firmach nowych technologii. Takie modele biznesowe, jak chmura czy outsourcing, mają istotny wpływ na kształt i rozmiar zasobów firmowych. Nie zawsze oznacza to redukcję etatów. Coraz częściej przedsiębiorstwa szukają wśród informatyków ludzi, którzy dobrze poruszają się w nowoczesnym środowisku informatycznym i chcą rozwijać swoje kompetencje.

Z raportów Deloitte wynika, że niemal co piąta duża polska firma zamierza zwiększyć wydatki na dział badania i rozwój w roku 2014. To pokazuje, że obecnie zmienia się rola wewnętrznych działów IT z funkcji wykonawczej na bardziej koncepcyjną. Wkrótce IT przestanie być tylko komórką wspierającą, ale będzie przejmowało większą odpowiedzialność za biznesowy rozwój firmy.

I: Czego możemy spodziewać się w branży IT w 2014 roku?

JK:
Z naszych obserwacji wynika, że sektor publiczny, energetyka i finanse to branże, które w 2014 będą inwestować w IT najwięcej. W tym roku sektor publiczny uruchomi procesy początkowe związane z realizacją projektów w ramach nowej perspektywy finansowej 2014-2020. Inwestycje w branży energetycznej to efekt modernizacji i większej informatyzacji dotychczasowych procesów biznesowych, natomiast finanse będą poszukiwać rozwiązań, które pozwolą instytucjom na zbudowanie przewagi na tak konkurencyjnym rynku.

I: Dziękujemy za rozmowę.

Katarzyna Kowalczyk
Inwestycje.pl

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Przeczytaj również:


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes