Jesteś w: Strona główna » Biznes » E-biznes

Rośnie liczba cyberataków ukierunkowanych i bezplikowych

13.03.2018 11:56  E-biznes
Rośnie liczba cyberataków ukierunkowanych i bezplikowych  Według badania przeprowadzonego przez firmę F-Secure aż 55% incydentów wykrytych w przedsiębiorstwach stanowią ataki ukierunkowane. Hakerom coraz częściej udaje się przeprowadzić cyberatak, któremu nie są w stanie zapobiec tradycyjne rozwiązania do zabezpieczania urządzeń końcowych (komputerów Windows i Mac, smartfonów czy platform serwerowych). 
 
Instytut Ponemon przewiduje, że w 2018 roku aż 35% wszystkich incydentów będą stanowiły tzw. ataki bezplikowe. To o 6% więcej niż w roku ubiegłym, a w przypadku tego rodzaju cyberzagrożeń prawdopodobieństwo powodzenia jest niemal 10 razy większe niż w tradycyjnych atakach z użyciem plików.
 
– Cyberprzestępcy stosują coraz bardziej wyszukane metody, aby przeprowadzić atak, a to z kolei wymaga nowatorskiego podejścia do kwestii ochrony. Na rynku cyberbezpieczeństwa brakuje specjalistów. Ataki ukierunkowane coraz częściej wymierzone są w firmy średniej wielkości, a te nie są w stanie ponieść wysokich kosztów zatrudnienia pracowników dedykowanych wyłącznie kwestiom bezpieczeństwa IT – mówi Magdalena Baraniewska, Country Channel Manager w firmie F-Secure.  
 
Jak wynika z raportu instytutu SANS, 32% organizacji doświadczyło ataków bezplikowych realizowanych takimi metodami jak np. kradzież danych logowania administratora. Poza tym głównym problemem pozostają ciągle phishing i ransomware. Według instytutu SANS phishingu doświadczyło 72% organizacji.
 
Informacje o dużych wyciekach danych pojawiają się w mediach od lat, ale teraz ich skutki mogą być bardziej dotkliwe z uwagi na wdrażane w Unii Europejskiej Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO). Od 25 maja firmy muszą być przygotowane na odpowiednio wczesne wykrywanie zagrożeń i ewentualne ujawnienie wycieku danych w ciągu 72 godzin od zaistnienia incydentu.

 
– Naszą odpowiedzią na nowe rodzaje cyberzagrożeń jest wprowadzenie usługi EDR (Endpoint Detection and Response) opartej między innymi na sztucznej inteligencji. Rozwiązanie pozwala wykryć incydenty i zareagować na nie na wczesnym etapie, a użytkownicy mają stały dostęp do ekspertów zajmujących się analizą zagrożeń. Dzięki połączeniu możliwości człowieka i maszyny firmy średniej wielkości mogą korzystać z zabezpieczeń klasy korporacyjnej – mówi Baraniewska.
 
Usługi Endpoint Detection and Response to najszybciej rozwijający się obszar cyberbezpieczeństwa. Według przewidywań Gartnera skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) dla rozwiązań EDR między 2015 a 2020 rokiem wyniesie 45,3% – przykładowo ten sam wskaźnik dotyczący całego rynku bezpieczeństwa IT w tym okresie to 7%.
 
F-Secure

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes