Płace będą rosły w tempie ok. 7% r/r w kolejnych miesiącach wg analityków

17.04.2019 13:39  Kadry i Płace
Płace będą rosły w tempie ok. 7% r/r w kolejnych miesiącach wg analityków Marcowe dane dotyczące wzrostu płac znalazły się znacząco poniżej konsensusu, a dane o zatrudnieniu wykazały najwyższy przyrost liczby zatrudnionych w marcu od 2007 w ujęciu miesięcznym. Ekonomiści podtrzymują, trend wzrostowy płac zostanie utrzymany na poziomie 7% r/r w kolejnych miesiącach, pomimo odczytu marcowego, który ich zdaniem nie oznacza nagłego odwrócenia trendu wyhamowywania wzrostu płac. 

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2019 r. wzrosło o 5,7% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 3% r/r. W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 4,3% i wyniosło 5 164,53 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,2% i wyniosło 6 393,6 tys. osób

Według ekonomistów, dane o płacach i zatrudnieniu odzwierciedlają dobrą sytuację na rynku pracy; stymulacja fiskalna oraz bardzo dobre nastroje wskazują na utrzymanie się solidnej dynamiki krajowej konsumpcji prywatnej w 2019 roku.

Część analityków podtrzymuje, że z uwagi na utrzymującą się niską podaż pracy i stopniowe spowalnianie krajowej gospodarki, roczna dynamika zatrudnienia będzie się stopniowo obniżać w kolejnych miesiącach.

Niektórzy ekonomiści wskazują na ograniczoną skalę możliwości wzrostu płac w 2019 roku z głównie z uwagi na wprowadzenie pracowniczych planów kapitałowych (PPK), realizowane przez firmy inwestycje zmierzające do ograniczenia pracochłonności produkcji oraz zniesienie ograniczenia dla rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (tzw. 30-krotność) począwszy od 2020 r.

Ekonomiści są zgodni, że dzisiejsze dane nie wpłyną na zmianę przekazu Rady Polityki Pieniężnej i stabilizację stóp procentowych do końca 2020 roku. 

Zobacz także: Średnia płaca rośnie wolniej, ale znów przekroczyła 5 tys. zł

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Sytuacja na rynku pracy, w połączeniu z planowanymi już niedługo pierwszymi dużymi transferami pieniężnymi do gospodarstw domowych (tzw. „trzynasta" emerytura), gwarantują wciąż solidnie rosnącą konsumpcję. Będzie to w dalszym ciągu czynnik silnie wspierający tempo wzrostu gospodarczego w Polsce, które wg moich prognoz wyniesie w tym roku 4,5%" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Tak duży spadek dynamiki [płac] w chwili obecnej traktujemy jako anomalię – skala firm deklarujących podwyżki wynagrodzeń w badaniach ankietowych NBP sugeruje, że wzrost w kolejnych miesiącach powinien oscylować nieco poniżej 7%r/r" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"Podtrzymujemy ocenę, że w kolejnych miesiącach dynamika wynagrodzeń będzie oscylować wokół 7,0% r/r, praktycznie nie obniżając się wobec wyników z 2018 r" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Marzec przyniósł nieznaczne przyspieszenie tempa wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, do 3.0%r/r z 2.9%r/r notowanych w dwóch poprzednich miesiącach. Liczba etatów zwiększyła się o 15.6 tys., a więc sporo więcej zarówno w porównaniu do lutego br., jak i marca ubiegłego roku. Jednocześnie sporo niższe od oczekiwań, i generalnie najniższe od lipca 2017 r., okazało się tempo wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Być może wyhamowanie dynamiki wynagrodzeń wynika z przesunięć wypłat premii lub bonusów w niektórych branżach (więcej na ten temat wiadomo będzie po publikacji Biuletynu Statystycznego), a zatem nie należy wyrokować że nastąpiło nagłe odwrócenie dotychczasowych trendów. Należy raczej spodziewać się, że w kolejnych miesiącach sytuacja nie ulegnie istotnym zmianom w stosunku do obserwowanej w ostatnich miesiącach.

Wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw pozostanie najprawdopodobniej stabilny, gdyż silny popyt wewnętrzny (mimo mniejszego popytu zewnętrznego) przekładać się będzie na wzrost produkcji, a to oznaczać będzie zapotrzebowanie na pracowników. Jednocześnie dynamika wynagrodzeń w przemyśle powinna pozostać relatywnie wysoka, gdyż firmy zabiegać będą, w warunkach braku rąk do pracy, przede wszystkim o zatrzymanie u siebie już zatrudnionych pracowników bądź oferować takie wynagrodzenia, aby przyciągnąć pracowników konkurencji.   Sytuacja na rynku pracy, w połączeniu z planowanymi już niedługo pierwszymi dużymi transferami pieniężnymi do gospodarstw domowych (tzw. „trzynasta" emerytura), gwarantują wciąż solidnie rosnącą konsumpcję.

Zobacz także:  Płace w firmach wzrosły o 5,7% r/r, zatrudnienie - o 3% w marcu

Będzie to w dalszym ciągu czynnik silnie wspierający tempo wzrostu gospodarczego w Polsce, które wg moich prognoz wyniesie w tym roku 4.5%. Z punktu widzenia RPP dzisiejsze dane nie zmieniają dotychczasowej ogólnej oceny sytuacji gospodarczej w kraju, dlatego nadal spodziewać się należy długotrwałej stabilizacji stóp procentowych" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw spadła w marcu z 7,6% do 5,7%r/r, istotnie poniżej rynkowych prognoz (7,1%). Pełną strukturę danych poznamy w przyszłym tygodniu. Zdecydowanie niższej kontrybucji dostarczył sektor budowlany, gdzie obok słabszej koniunktury negatywnie oddziałują też efekty statystyczne. Komunikat GUS sugeruje także duże spadki dynamik w kategoriach związanych z górnictwem oraz energetyką. Tak duży spadek dynamiki w chwili obecnej traktujemy jako anomalię – skala firm deklarujących podwyżki wynagrodzeń w badaniach ankietowych NBP sugeruje, że wzrost w kolejnych miesiącach powinien oscylować nieco poniżej 7%r/r. Również trend w większości branż jak dotychczas był stosunkowo stabilny, a silne dane o zatrudnieniu (wzrost 3%r/r w marcu) są argumentem za utrzymaniem tendencji" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"W marcu br. zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 3%r/r, co oznacza wynik nieznacznie lepszy od konsensusu rynkowego na poziomie 2,9% r/r. Tym samym dynamika wzrostu zatrudnienia wyraźnie przewyższyła średnią 10-letnia dla tego miesiąca (1,46% r/r). W liczbach bezwzględnych zatrudnienie zwiększało się o 15,6 tys. osób notując przyrost prawie dwukrotnie większy niż w marcu rok temu.

Marzec był 6 kolejnym miesiącem przyrostu zatrudnienia w liczbach bezwzględnych osiągając tym samym historycznie rekordowe poziomy. Koniec pierwszego kwartału roku i początek wiosny to zawsze na rynku pracy okres zwiększonego popytu na pracowników wzmaganego czynnikami sezonowymi. O dobrej sytuacji na rynku pracy świadczy fakt, iż w I kwartale br. przybyło o przeszło 20 tys. więcej etatów niż w analogicznym okresie ub. roku. Jednak ze względu na coraz mocniej kurczącą się podaż pracy w kolejnych miesiącach trudno będzie o dynamiczną poprawę poziomów zatrudnienia. Wydaje się, iż dynamiki wzrostu liczone w relacji rok do roku pozostaną na poziomie ok. 2%. W marcu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zanotowało dynamikę wzrostu na poziomie 5,7% r/r, co było wynikiem wyraźnie poniżej konsensusu prognoz rynkowych (7,3% r/r).

Wzrost na poziomie 5,7% r/r to najniższy wynik od 21 miesięcy. Tym samym w okresie trzech miesięcy br. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku wzrosło w nieco mniejszym stopniu (6,9% vs7%). Obserwujemy obecnie stabilizację wzrostowych trendów w zakresie wynagrodzeń. Od lipca 2017 r. dynamika wzrostu płac w relacji rok do roku utrzymuje się powyżej poziomu 6%. Oznacza to pojawienie się bariery rozwojowej w postaci rosnących kosztów pracy. Tym razem efekty bazy z roku ubiegłego wydaje się raczej negatywny. W marcu 2018 r. wynagrodzenia notowały wzrost o 6,9% r/r.

Również czas pracy był czynnikiem oddziałującym lekko negatywnie na dane. W marcu br. liczba dni roboczych była mniejsza o 1 w stosunku do marca ub. roku i o tyle samo większa stosunku do lutego br. Czas pracy ma istotne znaczenie w przypadku prac wykonywanych na akord - stąd ten czynnik mógł wpłynąć na poziom wynagrodzeń. Na dane nie miały większego wpływu wypłaty premii, gdyż tradycyjnie marzec w firmach nie jest miesiącem w którym są one wypłacane w większym zakresie. Realny fundusz płac w firmach w marcu wzrósł o 7,0% notując wyraźny spadek w stosunku do lutego br. (9,3%). Jednak pomimo spadku w marcu, dynamika wzrostu realnego funduszu płac cały czas znacząco przewyższa dynamikę wzrostu inflacji. Dane potwierdzają utrzymujący się popyt na pracowników i być może wyhamowującą presję płacową w gospodarce" - główny ekonomista Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego Krzysztof Wołowicz

"W marcu dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zanotowała zaskakująco mocny spadek - do 5,7% r/r z 7,6% r/r w lutym, wyraźnie poniżej konsensusu prognoz na poziomie 7,3% r/r. Marcowemu spadkowi dynamiki płac sprzyjał negatywny efekt kalendarzowy, który najprawdopodobniej obniżył dynamikę wynagrodzeń w przetwórstwie, a także prawdopodobne wygaszenie lutowego wyskoku dynamiki płac w górnictwie, który był konsekwencją wypłat premii. Z jednej strony presję płacową powinny podtrzymywać utrzymujące się braki kadrowe, jednakże do jej stopniowego złagodzenia powinno się przyczynić oczekiwane spowolnienie wzrostu gospodarczego. Z kolei dynamika roczna zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w marcu nieznacznie wzrosła - do 3,0% r/r z 2,9% r/r w lutym, nieco powyżej konsensusu prognoz (2,9% r/r). W ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała wzrost o ok. 16 tys., czyli w istotnie większej skali niż w marcu przed rokiem (8 tys.).

Mimo mocnego odczytu za marzec, w średnim terminie spodziewamy się wyhamowywania wzrostu zatrudnienia w związku z ograniczeniami po stronie podaży pracowników jak i stopniowym osłabieniem popytu na pracę w związku ze spowalnianiem krajowej gospodarki. Podsumowując, marcowe dane z rynku pracy wskazują na utrzymywanie się względnie silnej kreacji etatów przy jednoczesnym braku dalszego narastania presji płacowej. Wyraźnie niższa od oczekiwań dynamika płac za marzec wspiera obecny konsensus w ramach RPP co do kontynuacji długiego okresu stabilizacji kosztu pieniądza – w scenariuszu bazowym zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2020 r" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś

"Wzrost rocznej dynamiki zatrudnienia do 3,0% r/r implikuje, wg naszych szacunków, dalszy lekki wzrost dynamiki zatrudnienia w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z sezonowości notowany z początkiem 2019 r. Opublikowane dane wskazują na utrzymujący się wysoki popyt na pracę, po tym jak w ostatnich miesiącach 2018 r. widoczne było pewne wyhamowanie wzrostu zatrudnienia.

Taka sytuacja jest spójna z deklaracjami przedsiębiorstw z początkiem br. wg badania NBP. Tym samym, choć spowolnienie dynamiki wzrostu PKB wydaje się nieuniknione w warunkach dużo wolniejszego wzrostu gospodarki globalnej, to utrzymująca się bardzo korzystna sytuacja na rynku pracy potwierdza, że skala tego spowolnienia nie będzie ograniczona. Jednocześnie, pomimo solidnych danych z początku roku, w II poł. br. oczekujemy stopniowego osłabienia dynamiki zatrudnienia w kierunku 2,0% r/r przy stopniowo hamującym wzroście popytu na pracę, w warunkach utrzymującego się znaczącego problemu ograniczeń po stronie podaży pracy i przy wolniejszym wzroście aktywności krajowej gospodarki. Efekty podażowe będą z kolei, niezależnie od lekkich zmian koniunktury, utrzymywać podwyższoną dynamikę wynagrodzeń. Nie sądzimy, aby słabsze tempo wzrostu wynagrodzeń w marcu było efektem trwałym. W marcu oczekiwaliśmy wyhamowania dynamiki wynagrodzeń z powodu niekorzystnego układu liczby dni roboczych oraz oczekiwanego korekcyjnego obniżenia dynamiki wynagrodzeń w górnictwie (po blisko 20-procentowych wzroście płac w tym sektorze w styczniu i lutym).

Nie znając struktury danych (tj. dynamiki wynagrodzeń w poszczególnych sektorach gospodarki) zakładamy, że na słabsze marcowe wyniki płac wpływała zapewne silniejsza korekta dynamiki wynagrodzeń w górnictwie, być może także nieco silniejszy wobec założeń wpływ efektów kalendarzowych (niższe tempo wzrostu płac w przetwórstwie przemysłowym i budownictwie). Podtrzymujemy ocenę, że w kolejnych miesiącach dynamika wynagrodzeń będzie oscylować wokół 7,0% r/r, praktycznie nie obniżając się wobec wyników z 2018 r. Solidne dane z rynku pracy będą w kolejnych miesiącach utrzymywać solidną dynamikę wzrostu dochodów z pracy gospodarstw domowych. Ponadto, kumulacja transferów społecznych („trzynasta" emerytura oraz zwiększenie skali wypłat świadczeń w ramach programu „Rodzina 500+") przekłada się na perspektywę ponownego skokowego wzrostu dynamiki dochodów i tym samym ograniczenia ryzyka spowolnienia dynamiki wydatków konsumentów" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

"Dane z rynku pracy w marcu wyraźne zaskoczyły. Zatrudnienie okazało się wyższe od prognoz (3,0% r/r; PKO i kons.: 2,9%; wobec 2,9% r/r w lutym), a płace zaskoczyły in minus(5,7% r/r; PKO i kons.: 7,1%, wobec 7,6% r/r w lutym), co sugerowałoby na pierwszy rzut oka wznowienie scenariusza „praca zamiast płacy" obserwowanego na początku 2017. Miesięczny przyrost liczby zatrudnionych w marcu był najwyższy od 2007. Szczegółowe dane o płacach, które poznamy 24-go kwietnia, zapewne potwierdzą przesunięcie zmiennych komponentów wynagrodzenia między miesiącami (bonusy świąteczne były najprawdopodobniej w większości wypłacone w kwietniu a nie marcu). Stąd też wstępnie oceniamy, że trend wzrostowy wynagrodzeń, ostatnio oscylujący w okolicach 7%, nie zmienił się istotnie. Średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw, która po raz pierwszy przekroczyła poziom 5000 PLN w grudniu 2018, od marca powinna na stałe zagościć powyżej tego poziomu.

Przesunięcie zmiennych komponentów wypłat w takiej skali oznacza, że nominalny fundusz płac w marcu wzrósł o 8,8% r/r (wobec 10,7% r/r w lutym), a w ujęciu realnym o 7,0% r/r (wobec 9,4% r/r w lutym). W 1q19 dynamika realnego funduszu płac wyniosła 8,7% r/r wobec 8,8% r/r w 4q18, tym samym wspierając wzrost konsumpcji (powyżej 4% r/r) na początku roku. Kwietniowe wskaźniki koniunktury konsumenckiej (bieżący i wyprzedzający) obniżyły się z rekordowych poziomów odnotowanych w marcu (po ogłoszeniu nowego programu fiskalnego). Szczegóły odczytu potwierdzają, że skłonność do konsumpcji gospodarstw domowych pozostaje wysoka, a subkomponent oceny oczekiwanej sytuacji gospodarstwa domowego dalej poprawia się (por. wykres). Choć wzrosty dynamiki realnego funduszu płac wyhamowały, a wzrost inflacji będzie je także ograniczał, to stymulus fiskalny oraz bardzo dobre nastroje pozostaną paliwem dla wzrostu konsumpcji w dalszej części roku" - analitycy PKO Banku Polskiego.

"Zgodnie z opublikowanymi dziś danymi GUS, nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób w marcu wyniosła 5,7% r/r wobec 7,6% w lutym, kształtując się znacząco poniżej naszej prognozy (7,2%) zgodnej z konsensusem rynkowym. W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w marcu o 3,9% r/r wobec 6,3% w lutym. Głównym czynnikiem oddziałującym w kierunku spadku dynamiki płac w marcu były przesunięcia zmiennych składników wynagrodzenia w górnictwie, które przejściowo podbiły tempo wzrostu płac w lutym.

Dynamika wynagrodzeń była również ograniczana przez czynniki statystyczne związane z niekorzystną różnicą w liczbie dni roboczych, obniżające dynamikę płac pracowników zatrudnionych na akord. Niemniej jednak skala spowolnienia wzrostu nominalnych wynagrodzeń w marcu wyraźnie zaskoczyła. Uważamy, że jest to efekt przesunięć w wypłatach premii w niektórych branżach, a nie trwałego zmniejszenia presji na wzrost wynagrodzeń. Publikacja szczegółowych danych o strukturze wynagrodzeń w Biuletynie Statystycznym pozwoli na zweryfikowanie tej hipotezy. Dzisiejsze dane stanowią silne wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym w 2019 r. nominalna dynamika płac w całej gospodarcze zwiększy się tylko nieznacznie.

Głównymi czynnikami ograniczającymi wzrost wynagrodzeń w najbliższych kwartałach będą utrzymująca się niska inflacja u głównych partnerów handlowych Polski (czynnik hamujący wzrost marż w firmach sektora dóbr handlowych), wprowadzenie Pracowniczych Programów Kapitałowych (oznaczające wzrost pozapłacowych kosztów pracy), procesy restrukturyzacyjne (realizowane przez firmy inwestycje zmierzające do ograniczenia pracochłonności produkcji) oraz zapowiedziane wczoraj przez rząd w Aktualizacji Programu Konwergencji zniesienie ograniczenia dla rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (tzw. 30-krotność) począwszy od 2020 r. Według danych GUS dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się do 3,0% r/r w marcu wobec 2,9% w lutym, kształtując się powyżej naszej prognozy zgodnej z konsensusem rynkowym (2,9%).

W ujęciu miesięcznym zatrudnienie wzrosło o 15,6 tys. osób. Był to drugi najwyższy w historii marcowy przyrost zatrudnienia. Wyraźny wzrost zatrudnienia w marcu nastąpił mimo utrzymującej się bariery podażowej w postaci braku wykwalifikowanych pracowników. Może to wskazywać na dalszy wzrost współczynnika aktywności zawodowej (w szczególności wśród osób uprawnionych do pobierania świadczeń emerytalnych). Podtrzymujemy naszą ocenę, zgodnie z którą z powodu wspomnianej wyżej bariery podażowej w najbliższych miesiącach roczna dynamika zatrudnienia będzie się stopniowo obniżać, co będzie kontynuacją tendencji obserwowanej w II poł. 2018 r. Jednocześnie nie powinniśmy obawiać się masowego odpływu Ukraińców do Niemiec po wejściu w życie w 2020 r. zmian w prawie migracyjnym tego kraju. Zgodnie z raportem Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej prawie połowa Ukraińców mających wcześniejsze doświadczenia w pracy w Polsce chce przeprowadzić się za granicę na stałe, z czego w ramach tej grupy respondentów 61% preferuje Polskę jako miejsce osiedlenia. Zdaniem ankietowanych obywateli Ukrainy, na rzecz Polski przemawiają położenie geograficzne, pozytywne doświadczenia, poziom wynagrodzenia, oraz brak bariery językowej.

Takie uwarunkowania będą czynnikiem wspierającym wzrost zatrudnienia i hamującym wzrost płac w Polsce w średnim okresie. Szacujemy, że realne tempo wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw wyniosło przeciętnie 5,6% r/r w I kw. wobec 5,7% w IV kw. ub. r. Stanowi to wsparcie dla naszej prognozy zmniejszenia dynamiki spożycia prywatnego w I kw. (4,8% r/r wobec 4,9% w IV kw. 2018 r.). W związku z zapowiedzianą przez rząd wypłatą w maju br. dodatkowych świadczeń dla emerytów i rencistów oczekujemy silnego przejściowego przyspieszenia wzrostu konsumpcji do 5,5% r/r w II kw. Dobra sytuacja na rynku pracy i zapowiedzi rządu oddziałują w kierunku dalszej poprawy nastrojów konsumenckich. W kwietniu, wskaźnik koniunktury GUS dotyczący oczekiwanej zmiany sytuacji finansowej gospodarstwa domowego w horyzoncie roku osiągnął najwyższy poziom w historii badań. Dzisiejsze dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw są w naszej ocenie neutralne dla kursu złotego i rentowności obligacji" - starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski.

ISBnews

  Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
 
Paweł Szczepanik przedstawia: FALE ELLIOTTA FAKTY I MITY | Analiza techniczna   Jak inwestować w condohotele
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes