Jesteś w: Strona główna » Biznes » Kariera

Skakanie po pracach – czy faktycznie szkodzi?

17.08.2017 13:05  Kariera
Skakanie po pracach – czy faktycznie szkodzi?
Według badań przeprowadzonych przez portal LinkedIn generacja Millenialsów (w Polsce termin ten oznacza urodzonych między 1984 a 1997 rokiem) zmienia pracodawcę nawet dwa razy częściej niż pokolenie ich rodziców. 
 
W ramach swoich badań portal przeprowadził analizę absolwentów wraz z ich historią kariery na przestrzeni ostatnich 20 lat. Wyniki wskazywały, że absolwenci z roczników 1986-1990 przez pięć lat od skończenia studiów pracowali statystycznie u 1,6 pracodawcy. Po 10 latach od ukończenia studiów wskaźnik ten wzrastał do 2,5 pracodawcy na osobę. 
 
- Stabilność, praca w godzinach 8-16, a później czas dla rodziny, tak można podsumować ten styl życia – mówi Michał Gołgowski, dyrektor zarządzający Spring Professional. – W ten schemat wpisane jest również mozolne pokonywanie kolejnych szczebli drabiny awansu zawodowego w międzynarodowych korporacjach.
 
Kolejne grupy wiekowe zmieniały pracę coraz częściej. Jednak na absolwentach z lat 2006-2010 widać wyraźny wzrost chęci „skakania po pracach”. Statystyczny pracownik, który ukończył naukę w tych latach, po pięciu latach ma za sobą pracę dla 2,85 pracodawcy. To więcej niż pokolenie absolwentów z lat 1989-1990 przez 10 lat, a nawet dłużej. 
 
Skakanie po pracach się opłaca?
 
Na korzyść takiego podejścia przemawiają statystyki. Według danych opublikowanych przez Forbes, pracownicy, którzy pracują dla jednego pracodawcy dłużej niż 2 lata, otrzymują nawet 50 proc. niższe wynagrodzenie niż ich koledzy, którzy zmieniali firmy2. Dane pozyskane przez Legal Technology Solutions wskazują, że każda zmiana pracodawcy wiąże się z podwyżką wysokości od 8 do 10 procent3.
 
- W tej chwili mamy w Polsce rynek pracownika. Pracodawcy coraz częściej skarżą się, że nie mogą znaleźć odpowiednich ludzi do pracy. Jest to dla pracownika doskonała okazja, aby otrzymać podwyżkę – komentuje Michał Gołgowski. – W dzisiejszych czasach lojalność pracowników zyskuje dużo większą wartość niż kiedyś. Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy mają tego świadomość. Pamiętajmy jednak, że rynek pracownika też się kiedyś skończy.
 
- W niemal każdym ogłoszeniu o pracę można przeczytać, że gwarantowana jest świetna atmosfera pracy. Jednak to właśnie ona, fajni ludzie, dobre podejście oraz benefity pracownicze pozwolą realnie obronić się przed przejęciem pracowników przez konkurencję – uważa Michał Gołgowski. – Z drugiej strony nawet zatwardziały skoczek chętnie zostanie dłużej w firmie, w której czuje się dobrze. Pracownicy, szczególnie na stanowiskach zarządzających, których Spring głównie rekrutuje, coraz częściej doceniają wartości i miękkie elementy pracy, nie tylko walory finansowe. 
 
Docenić stabilność
 
Według Michała Gołgowskiego, pomimo wszystkich zalet, skakanie po pracach na dłuższą metę nie jest pozytywnym zjawiskiem i może w karierze bardziej zaszkodzić niż pomóc.
 
- Praca jest relacją angażującą dla obu stron. Pracownik oddaje swój czas i umiejętności, a pracodawca środki, im ważniejsze i bardziej wymagające stanowisko, tym większe – komentuje Michał Gołgowski. – Fakt, że dany specjalista wielokrotnie zmieniał pracodawcę może być niepokojącym sygnałem. Być może ma problemy z pracą w grupie i po pierwszych zachwytach okazuje się trudny? A może zwyczajnie nie potrafi wytrzymać długiej pracy i kilka miesięcy po zdobyciu stanowiska odejdzie, co oznacza, że znowu trzeba będzie przeprowadzać kosztowny proces rekrutacji? – wskazuje ekspert.
 
Jednocześnie, choć poprzez skakanie po pracach można zyskać doświadczenie w pracy w rozmaitych środowiskach i kulturach korporacyjnych, traci się długoterminowe doświadczenia związane z prowadzeniem projektów. 
 
- W cenie na rynku pracy są eksperci, a ekspertem nie zostaje się w miesiąc lub dwa. W przypadku skomplikowanych branż często oznacza to lata. Specjalizacja ma coraz większe znaczenie. Z czasem pracownik wrasta w kulturę organizacyjną firmy i staje się bezcenny – uważa Michał Gołgowski. – Skoczek nigdy nie osiągnie takiego statusu, a jego poszatkowane CV spowoduje, że tak samo jak on łatwo odchodzi, tak i pracodawca będzie mógł zrezygnować z niego – podsumowuje ekspert. 
 
The Adecco Group 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes