Jesteś w: Strona główna » Biznes » Kariera

Straciłeś pracę - co dalej?

19.11.2012 13:19  Kariera
Straciłeś pracę - co dalej? W dobie kryzysu światowe koncerny zaciskają pasa i wycofują się do krajów, w których mogą zaoszczędzić na kosztach działalności i podatkach. Mniejsze firmy upadają lub – co zdarza się dużo częściej – redukują zatrudnienie. Niestety również w Polsce. Utrata zatrudnienia może spotkać każdego z nas i to bez wyraźnych sygnałów alarmowych.

„To niemożliwe”


Zapewne tak brzmi pierwsza twoja myśl po otrzymaniu informacji o zwolnieniu. Starałeś się, dawałeś z siebie wszystko, a okazało się, że to i tak za mało. Stop. Takie myślenie do niczego konstruktywnego nie prowadzi. Utrata pracy nie jest twoją winą!

W tym momencie musisz przede wszystkim zadbać o siebie. Tak, właśnie o siebie. Bo to ty jesteś w tym teraz najważniejszy i masz wartość, którą chcesz „sprzedać” kolejnemu pracodawcy. Dlatego jeśli bardzo potrzebujesz chwili na oswojenie się z sytuacją, to w porządku. Tydzień lub dwa „żałoby” nie zaszkodzi. Ale nie pozwól, by przeciągnęła się ona w miesiąc lub nawet dłużej.

Oto kilka wskazówek jak do tego nie dopuścić:

1. Nie ukrywaj zwolnienia przed rodziną i przyjaciółmi – nie ma się czego wstydzić, a ich pomoc może okazać się niezastąpiona (również przy szukaniu nowego stanowiska). Utrzymuj również kontakty towarzyskie, nie izoluj się, nie uciekaj w używki.

2. Pogódź się z sytuacją. Zamiast umniejszać zalety utraconego zajęcia, pomyśl o tym jako o kolejnej życiowej szansie – zastanów się ile możesz jeszcze osiągnąć.

3. Utrzymuj i rozwijaj swoje kwalifikacje i umiejętności (również hobby) – to czego nie używasz, zanika. Nie dopuść do tego, ponieważ to właśnie to, co umiesz, świadczy o twojej unikalności na rynku pracy.

4. Zachowaj rytm dnia – codzienne wczesne wstanie z łóżka, zjedzenie śniadania, ubranie się i zrobienie makijażu pozwoli twojej psychice na zachowanie pozytywnego obrazu rzeczywistości – wciąż będziesz się czuł potrzebny i zmobilizowany do pracy, którą jest szukanie pracy.

5. Ustalaj sobie cele – te na dziś i np. na najbliższy miesiąc. Niech to będą cele wykonalne! Zobaczysz jak wykonanie kolejnych małych kroczków pozytywnie nastroi cię do kolejnych.

6. Naucz się przyjmować pomoc – zastanów się, czy w pewnych aspektach szukania pracy ktoś mógłby ci pomóc (rodzina, znajomy, instytucja). Pytanie nie boli, a kto wie...

7. Trudności traktuj jak wyzwania, wierz w sukces (wizualizacje to bardzo dobre narzędzie) i z pasją oraz konsekwencją zdążaj do ustalonego celu – musi się udać.

„Oto ja”

W świecie kapitalistycznej gospodarki rynek pracy (jak sama nazwa wskazuje) wymaga od nas wypracowania swojej własnej marki, dzięki której pracodawca już w pierwszym kontakcie będzie w stanie wyrobić sobie o nas zdanie. Trzeba to zrozumieć – tak jak my szukamy najlepszego miejsca pracy, tak firma poszukuje osoby najlepiej spełniającej wymagania danego stanowiska. Warto więc zainwestować czas w opracowanie swojego wizerunku.

Pamiętaj, że to, co rzadko spotykane, jest najcenniejsze i najbardziej pożądane. Podobnie jest z kandydatem poszukującym zatrudnienia. Pracodawcy nie szukają kolejnego wyrobnika, ale kogoś, kto w jakiś sposób będzie w stanie wzbogacić firmę, wnieść do niej coś nowego, unikalnego.  Cenione są tutaj zarówno bogate kwalifikacje, szerokie (i oryginalne) zainteresowania, wiedza z różnych branż, ale również tzw. cechy miękkie: kreatywność, wiarygodność, uczciwość, lojalność, umiejętność współpracy z zespołem, zdolność przyznania się do błędu itd.

Przed rozpoczęciem poszukiwania pracy zastanów się nie tylko nad tym, czego dokładnie oczekujesz od przyszłego stanowiska. Pomyśl również (a najlepiej wypisz na kartce), jaką korzyść możesz wnieść do organizacji. Rozpisz te cechy od ogólnych umiejętności do szczegółowych działań, do których owe zdolności prowadzą.

Dowiedz się również, czym charakteryzuje się kultura danej firmy, jej wizja i organizacja pracy. Poszukaj w Internecie, na forach dyskusyjnych, wśród pracowników (obecnych i byłych). Zbadaj, czy wartości prezentowane przez pracodawcę są zbieżne z Twoimi. Udawanie nie prowadzi do niczego konstruktywnego – ty się wypalisz, a pracodawca rozczaruje, gdy okaże się, że nie jesteś tym, kim się przedstawiałeś na początku.

„Taka jest moja marka”


Podsumowując - nad czym zatem należy się zastanowić? Przede wszystkim wizerunek - jak mówi stare porzekadło „jak cię widzą, tak cię piszą.” Oczywiście – wygląd to nie wszystko. Ale może wywołać efekt halo, który sprawi, że przez pryzmat tego, jak się zaprezentujesz przy pierwszym spotkaniu, będą postrzegane twoje cechy osobowości, a nawet kompetencje. Spójrz w lustro i zastanów się, czy będąc pracodawcą chciałbyś mieć osobę taką jak ty w swoim zespole? Czy osoba w lustrze wygląda na wzbudzającego zaufanie specjalistę? Czy wypowiedzi i postawa ciała są ze sobą spójne (pamiętaj, że bardziej wierzymy temu, co widzimy)? Czy ubiór, makijaż, fryzura są dobrze dobrane i odpowiednie do stanowiska, na które aplikujesz? Postaraj się być jak najbardziej obiektywny – to najlepszy moment, by coś zmienić. I przede wszystkim – nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Najważniejszy jest prawdziwy i spójny przekaz.

Doświadczenie to drugi element budowania swojej marki. Liczy się zarówno wyjątkowe doświadczenie w jakiejś dziedzinie, ekspercka, wieloletnia praktyka w branży, jak i zupełnie nietypowa, oryginalna ścieżka kariery. Jeśli nie możesz się pochwalić długim doświadczeniem zawodowym – najgorszym co możesz zrobić to wymyślanie go. Kłamstwo ma krótkie nogi. Zamiast tego odwołaj się do działalności na studiach, do zajęć dodatkowych, a nawet swoich pasji. Najważniejsze, by z dotychczasowych doświadczeń wyciągnąć to, co najlepsze – co cię wzbogaciło jako pracownika. Pamiętaj, jak wysoko cenione są łatwe nawiązywanie relacji, umiejętność współpracy w zespole czy bezkonfliktowość.

Umiejętności wzbogacają doświadczenie i również mogą być doskonałym elementem twojej osobistej marki. Szczególnie jeśli są to umiejętności nietypowe, jak znajomość budowy komputera, gra na flecie, podróże, niecodzienny język, czy nawet robótki ręczne (które bardzo ćwiczą precyzję i cierpliwość). Zastanów się, co lubisz robić – warto się pochwalić swoją pasją.

System wartości również jest bardzo istotnym elementem własnej marki. Trudno go zdefiniować, ponieważ to niematerialny zbiór zasad i norm, jakimi kierujesz się w swoim życiu. Jednak to właśnie one pomagają rozstrzygać dylematy moralne, czym jest dobro i zło, a także to, co najbardziej się dla ciebie liczy w życiu. Jest on trwały i określa cię jako osobę. Warto więc zastanowić się, jakie pozytywne elementy tego systemu powinien zobaczyć pracodawca, np. uczciwość, prawdomówność, niezależność opinii, wiara w siebie, wiarygodność... Ważne, by były to twoje prawdziwe zasady, inaczej budowany wizerunek zatraci spójność i przestanie być realistyczny.

Wady i ograniczenia to ostatnia część własnej marki, której nie możemy pominąć. Choćby z tego powodu, że na rozmowie kwalifikacyjnej często pada pytanie o to, co jest najsłabszą stroną kandydata. Warto być do tego przygotowanym. Zastanów się jakie są twoje ograniczenia. Te obiektywne (jak brak prawa jazdy czy innych wymaganych przez pracodawcę umiejętności) zadecydują o tym, na jakich ofertach pracy się skupić. Oczywiście, nie muszą one być permanentne, ale często na ich zmianę potrzeba więcej czasu. Najważniejsze są jednak te ograniczenia, które tkwią wewnątrz nas samych i wynikają z braku pewności siebie, obawy przed porażką czy rozczarowaniem lub nieznajomości swojej reakcji na to, co nowe. Wypisz sobie je na kartce i przemyśl, jak wykonać pierwszy krok do ich przezwyciężenia. A na potrzeby rozmowy kwalifikacyjnej ułóż zdanie typu „moją słabą stroną jest nieśmiałość, ale codziennie wykonuję jeden telefon, by ją przezwyciężyć.” Pamiętaj, że to, co jest po słowie „ale”, bardziej zapada w pamięć i obniża wartość pierwszej, negatywnej części zdania. A teraz... Do dzieła!

Więcej informacji w książce Alicji Jankowskiej pt. „Jak skutecznie szukać pracy? Poznaj najlepsze strategie.”

Katarzyna Kowalczyk
Redaktor
Inwestycje.pl

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

  • Ja się nie tylko o siebie martwię ale raczej o zabezpiecznei swojego dziecka.

    ~kasia   (15 lipca 2013 o 19:23)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%
  • spie spokojnie, mam sporo zgromadzone juz na lokatach

    ~piotr   (28 kwietnia 2013 o 12:23)   Zgłoś spam
    Oceń komentarz:
    50%

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

biznes