W trakcie wakacji powinniśmy szczególną uwagę zwracać na karty płatnicze i dokumenty - apeluje Związek Banków Polskich. Z przeprowadzonych przez związek badań wynika, że większość niebezpiecznych sytuacji związanych z utratą kart płatniczych prowokujemy sami. Aż 16 procent posiadaczy popełnia podstawowe błędy właśnie w trakcie pobytu na wakacjach - mówi wiceprezes Związku Banków Polskich, Mieczysław Groszek. Podstawowym grzechem właścicieli "plastikowych pieniedzy" jest niesfasobliwość, swoboda i poczucie bezpieczeństwa, jakie wykazują w trakcie codziennego użytkowania kart.
O ile w miejscy nam znanym niektóre nasze "przewinienia" uchodzą płazem, o tyle w czasie urlopów może się to zakończyc nieprzyjemną niespodzianką i utratą kart bankowych. Wiceprezes Groszek radzi, żeby na wakacyjne wyjazdy zabierać tylko to co nam niezbędne. Na urlop nad jeziorami, Morzem Bałtyckim czy w dalekim Egipcie nie musimy zabierać wszystkich kart płatniczych czy kredytowych, jakie mamy. Zabrać jedną, najczęściej używaną kartę, nie zapisywać do niej PINu na kartce w portfelu i nosić obok karty, nie prosić o pomoc w wypłacaniu pieniedzy obcych, pod żadnym pozorem nie udostępniać osobom trzecim naszej karty czy PINu - tłumaczy wiceprezes Groszek. Bankowcy radzą również, żeby przed wyjazdem zapisać sobie numer telefonu do zastrzegania kart.
Natomiast jeśli już dojdzie do kradzieży szybko taki fakt zgłosić w telefonicznym centrum zastrzegania kart. Nawet jeśli nie tuż po kradzieży zgłosimy taki fakt, to zgodnie z umowami banki gwarantują zabezpieczenie środków na karcie do 150 euro dziennie. ZBP apeluje też, że jeśli wybieramy się na wycieczkę w miejsca oddalone od cywilizacji i bez dostepu do nowoczesnych urządzeń, jakim są bankomaty to lepiej wziąć gotówkę. Podobną ostrożność, jak w przypadku kart bankowych trzeba wykazać także przy dokumentach tożsamości.
Z analiz Związku Banków Polskichh wynika, że codziennie na podstawie skradzionych dokumentów złodzieje próbują wyłudzić setki tysięcy złotych, składając wnioski o kredyty w bankach i posługując się w tym czasie nie swoimi dokumentami.
IAR
kg
O ile w miejscy nam znanym niektóre nasze "przewinienia" uchodzą płazem, o tyle w czasie urlopów może się to zakończyc nieprzyjemną niespodzianką i utratą kart bankowych. Wiceprezes Groszek radzi, żeby na wakacyjne wyjazdy zabierać tylko to co nam niezbędne. Na urlop nad jeziorami, Morzem Bałtyckim czy w dalekim Egipcie nie musimy zabierać wszystkich kart płatniczych czy kredytowych, jakie mamy. Zabrać jedną, najczęściej używaną kartę, nie zapisywać do niej PINu na kartce w portfelu i nosić obok karty, nie prosić o pomoc w wypłacaniu pieniedzy obcych, pod żadnym pozorem nie udostępniać osobom trzecim naszej karty czy PINu - tłumaczy wiceprezes Groszek. Bankowcy radzą również, żeby przed wyjazdem zapisać sobie numer telefonu do zastrzegania kart.
Natomiast jeśli już dojdzie do kradzieży szybko taki fakt zgłosić w telefonicznym centrum zastrzegania kart. Nawet jeśli nie tuż po kradzieży zgłosimy taki fakt, to zgodnie z umowami banki gwarantują zabezpieczenie środków na karcie do 150 euro dziennie. ZBP apeluje też, że jeśli wybieramy się na wycieczkę w miejsca oddalone od cywilizacji i bez dostepu do nowoczesnych urządzeń, jakim są bankomaty to lepiej wziąć gotówkę. Podobną ostrożność, jak w przypadku kart bankowych trzeba wykazać także przy dokumentach tożsamości.
Z analiz Związku Banków Polskichh wynika, że codziennie na podstawie skradzionych dokumentów złodzieje próbują wyłudzić setki tysięcy złotych, składając wnioski o kredyty w bankach i posługując się w tym czasie nie swoimi dokumentami.
IAR
kg

