Jesteś w: Strona główna » Waluty » Komentarze walutowe


Rynek pracy mniej ważny niż zwykle?

02.02.2018 13:57  Komentarze walutowe
 Rynek pracy mniej ważny niż zwykle?
Pogarsza się sentyment na szerokim rynku – spadają akcje, a rentowności obligacji skarbowych nadal rosną. Dolar pozostaje słaby. Kurs EUR/PLN w okolicach 4,16, ale presja na polską walutę nadal pozostaje ograniczona. Rośnie natomiast ryzyko bardziej gwałtownych ruchów zależnych od globalnych nastrojów.
 
Słabszy sentyment
 
Pierwsze godziny czwartkowej sesji w USA sugerowały, że amerykańskie indeksy mogą zacząć odrabiać część ostatnich strat. Jednak zakończenie już było słabsze, a notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy oraz akcje na starym kontynencie podczas europejskiego handlu są pod wyraźną presją sprzedających.
 
Spadki na giełdach połączone są ze wzrostami rentowności obligacji skarbowych w USA mogą powodować również odpływ kapitału z rynków wschodzących czy wzmacniać dolara. Na razie jednak ta tendencja nie jest obserwowana, a przynajmniej nie pokazują tego notowania amerykańskiej waluty. EUR/USD pozostaje blisko granicy 1,2500, niedaleko ponad 3 letnich szczytów.
 
Niewykluczone, że znaczna część inwestorów nie wierzy w scenariusz przedłużającego się gorszego sentymentu i może odbierać bieżące notowania jako przejściowe pogorszenie nastrojów. Gdyby jednak przecena na akcjach się pogłębiała, a rynek nadal wyceniałby coraz szybsze zacieśnianie polityki pieniężnej w USA możemy mieć do czynienia z falami znacznego odpływu kapitału z gospodarek krajów rozwijających się (na zasadzie odwrócenia napływu, który był obserwowany w zeszłym roku). Dokładne określenie momentu rozpoczęcia tego procesu jest jednak bardzo trudne.
 
Dane ważne, ale rynek może je zignorować

Dziś jedne z najważniejszych odczytów makroekonomicznych w miesiącu – raport z amerykańskiego Departamentu Pracy. Często zwracamy uwagę, że ekscytacja rynku tymi odczytami bywa zbyt duża zwłaszcza ze względu na dość małą próbę badania i to zarówno jeżeli chodzi i gospodarstwa domowe jak i przedsiębiorstwa.
 
Teraz jednak rynek może pójść w zupełnie innym kierunku. Interpretacja odczytów może być bardzo wybiórcza. Dodatkowo za nami solidny odczyt ADP (ok 50 tys. wyższy od szacunków) co oznacza, że oczekiwania dotyczące „payrollsów” prawdopodobnie także mogą być wyższe niż wynika to z konsensusu (180 tys.).
 
Ostatnio również zdecydowanie więcej uwagi niż liczba nowych etatów czy poziom bezrobocia przykuwa kwestia wynagrodzeń. One są oczywiście ważne gdyż ich wzrost z czasem powinien przekładać się na silniejszą presję inflacyjną i na szybsze od oczekiwań podnoszenie stóp procentowych przez Fed. Problem polega na tym, że akurat w ostatnich dniach rynek walutowy praktycznie ignoruje sygnały z instrumentów dłużnych. To może oznaczać, że również dzisiejsza publikacja nie zostanie odebrana w standardowy sposób.
 
Na złotym na razie spokojnie

Do południa złoty lekko tracił na wartości w relacji do forinta czy euro. Później, nawet te względnie ograniczone straty zostały odrobione. Pokazuje to, że złoty, podobnie jak inne waluty krajów rozwijających się, jest na razie odporny na spadki zagranicznych giełd czy wzrosty rentowności obligacji skarbowych w USA. Jeżeli jednak awersja do ryzyka będzie się pogłębiać to złotemu będzie trudno utrzymać obecne poziomy.
 
Standardowo momentem zwiększonej zmienności na złotym prawdopodobnie będą okolice godziny 14:30 gdy zostaną opublikowane dane z amerykańskiego rynku pracy. Wydaje się jednak, że biorąc pod uwagę ostatnie rozkorelowanie się poszczególnych klas aktywów rynek walutowy może zechcieć odebrać dane niezależnie od ich wartości jako negatywne dla dolara. W takim scenariuszu polska waluta nie powinna stracić na wartości.
 
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty