Banki centralnie rozdają karty

25.07.2019 13:32  Komentarze walutowe
Banki centralnie rozdają karty
Rynki walutowe znów bacznie obserwują i wyczekują decyzji banków centralnych. To one wskażą kierunek, w którym w najbliższym czasie będą podążać główne waluty świata.
 
Oczekiwanie na regulatorów rynku
 
Lipiec zakończy się dwoma ważnymi spotkaniami. Dzisiaj będzie miało miejsce posiedzenie EBC, a za tydzień w środę zbierze się Fed. Co tym razem czyni te obrady tak wyjątkowymi, skoro odbywają się one regularnie? Jeszcze do niedawna były to rutynowe zebrania, podczas których uchwalano brak zmian oraz komunikowano zapowiedzi na przyszłość. W takiej sytuacji rynki żyły wszelkimi niuansami. Teraz przyszedł czas działania, a po obu stronach Atlantyku oczekiwanie na ruchy na stopach procentowych jest bardzo silne, więc emocje przy okazji posiedzeń rosną. Rynki są coraz bardziej zgodne, że w USA dojdzie do obniżki o 0,25%, a nie, jak wskazywał dominujący jeszcze tydzień temu scenariusz, o 0,5%. Otwartym pozostaje pytanie, czy EBC jako pierwsze wskaże kierunek, czy jednak poczeka na kolegów za oceanem.
 
Boris Johnson po raz pierwszy
 
Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy nowy premier Wielkiej Brytanii przypadkiem nie założył maski tylko na czas kampanii i zdejmie ją po objęciu urzędu, to szybko powinien się ich wyzbyć. W pierwszym przemówieniu pojawiły się wszystkie najważniejsze kwestie. Był poruszony wątek bezwarunkowego opuszczenia Unii Europejskiej do 31 października. Pojawiła się wzmianka o szerokim zakresie reform w polityce wewnętrznej. Nie zabrakło również deklaracji o udowadnianiu krytykom, że są w błędzie i nowa ekipa przy Downing Street spełni wszystkie oczekiwania. Warto zwrócić uwagę, że rynki pozytywnie reagują na nowego premiera, a brytyjska waluta zyskała w ciągu 3 dni niemal 5 groszy. Sprawdziło się dobrze znane hasło, że niepewność jest często gorsza nawet od złego rozwiązania. Czy Boris Johnson będzie złym rozwiązaniem, pokaże czas, ale dotychczas z perspektywy funta był za takowe uważany.

Zobacz także: Dzisiaj to funt będzie w centrum uwagi
 
Złe dane z niemieckiej gospodarki
 
Indeks IFO, opublikowany dzisiaj o godzinie 10:00, okazał się najsłabszy od 2013 roku. Czym jest ten wskaźnik? Jest to badanie ankietowe, robione pośród wyselekcjonowanej grupy przedsiębiorców, mające na celu analizę obecnej i przyszłej sytuacji biznesu. Wynik na poziomie 100 punktów uważany jest za neutralny. Odczyty powyżej tej bariery to rozwój, a poniżej oznacza on recesję. W ciągu miesiąca parametr spadł z 97,5 pkt na 95,7 pkt. Wpisuje się to w inne dane z Niemiec, gdzie zasadniczo indeksy koniunktury pokazują bardzo słabe rezultaty. Przy tak niskim optymizmie istnieje duża szansa, że przełoży się to negatywnie na euro. Z drugiej strony 95 pkt nie jest jeszcze katastrofalnym wynikiem. W najgorszym momencie kryzysu parametr ten spadł do 80 pkt.
 
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
13:45 - Unia Europejska - Decyzja ws. stóp procentowych,
14:30 - Unia Europejska - konferencja po decyzji EBC,
14:30 - USA - zamówienia na dobra,
14:30 - USA - wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.

 Maciej Przygórzewski - główny analityk w Internetowykantor.pl

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty