Jesteś w: Strona główna » Waluty » Komentarze walutowe


Funt pod presją. Złoty przed RPP

05.12.2017 13:49  Komentarze walutowe
Funt pod presją. Złoty przed RPP
Wyraźna presja na funta po braku porozumienia pomiędzy Londynem a Brukselą w sprawie Brexitu. Mieszane dane ze strefy euro – potwierdzenie dobrych PMI, ale najniższy od trzech lat odczyt sprzedaży detalicznej. Złoty stabilny przed komunikatem i konferencją po posiedzeniu RPP.
 
Wyraźna przecena funta
 
Jeszcze wczoraj w okolicach południa GBP/USD był notowany powyżej poziomu 1,3500, a funt w relacji do złotego testował okolicę 4,80. Wzrosty szterlingowi zapewniały pochodzące z wielu źródeł oczekiwania, że przygotowywane jest oświadczenie premier May oraz szefa KE Junckera związane z rozwiązaniem kluczowych kwestii dotyczących pierwszej fazy Brexitu i prawdopodobne rozpoczęcie negocjacji przyszłych relacji handlowych pomiędzy UE a Zjednoczonym Królestwem.
 
Po kilku godzinach, podczas krótkiej konferencji prasowej brytyjskiej premier oraz szefa KE okazało się, że porozumienia nie ma i rozmowy będą kontynuowane w kolejnych dniach. Funt wyraźnie stracił na wartości (prawie 1%) i mimo że jego notowania potem ustabilizowały się to dziś przed południem mieliśmy do czynienia z kolejną falą spadkową, która sprowadziła GBP/USD do 1,3370, a GBP/PLN do 4,74.
 
Brak porozumienia był prawdopodobnie spowodowany sprzeciwem ze strony Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP). To północnoirlandzkie ugrupowanie jest koalicjantem gabinetu premier Theresy May. Rząd w Londynie w rozmowach z Brukselą zgodził się, żeby po Brexicie nie było fizycznej granicy pomiędzy lądową częścią Irlandii Północnej, a Republiki Irlandii. W jakimś stopniu jednak granica między UE a Wielką Brytanią miałaby mieć miejsce w części morskiej Irlandii Północnej i kontynentalnej Wielkiej Brytanii, co według przedstawicieli DUP nie wchodzi w grę. Warto także zauważyć, że spór DUP z Londynem otwiera przynajmniej dwie kolejne kwestie.
 
Pierwszą z nich jest stabilność rządu Theresy May. Bez poparcia partii z Północnej Irlandii traci ona większość w Izbie Gmin co zwiększa szanse na przedterminowe wybory. Kolejnym problemem jest również sytuacja Szkocji. Cytowana przez „The Wall Street Journal” Nicola Sturgeon, przewodnicząca proniepodległościowej Szkockiej Partii Narodowej powiedziała, że jeżeli Irlandia Północna otrzyma jakąś specjalną ofertę to również powinna otrzymać ją Szkocja. Tym sposobem więc w ostatnich godzinach ryzyka dla funta się wyraźnie zwiększyły, chociaż jeszcze dobę temu wydawało się, że porozumienie jest niezwykle blisko.
 
Brytyjskiej walucie także mogą szkodzić słabsze od oczekiwań dane PMI z sektora usług. Po dobrych odczytach z budowlanki oraz przemysłu można było liczyć także na solidną publikację ze strony usług. Jednak indeks spadł do poziomu 53,8 pkt (z 55,6 pkt; oczekiwano 55,0 pkt).

Według danych IHS Markit oraz CIPS kreacja nowych etatów była na 7-miesięcznych minimach, a listopadowe ankiety wskazują także, że optymizm na kolejny rok jest na niższych poziomach niż wynosi wieloletnia średnia. Ogólnie jednak w najbliższych dniach oczywiście najważniejsze dla szterlinga będą doniesienia związane z Brexitem. Jeżeli porozumienie będzie się oddalać i wzrośnie ryzyko materializacji się innych ryzyk (stabilność rządu, kwestia Szkocji) wtedy presja na GBP może się wyraźnie zwiększyć. Gdyby jednak dość szybko udało się rozwiązać wątpliwości związane z Irlandią Północną wtedy funt powinien odrobić straty.

Dość słabe dane ze strefy euro
 
Przed południem IHS Markit potwierdził wstępne odczyty PMI dla sektora usług dla strefy euro (56,2 pkt). Negatywnym zaskoczeniem natomiast mógł być bardzo słaby odczyt sprzedaży detalicznej z obszaru wspólnej waluty. Wrosła ona jedynie 0,4% r/r, przy konsensusie na poziomie 1,6% r/r. Dodatkowo była to najsłabsza publikacja od ponad 3 lat.
 
W danych opublikowanych przez Eurostat warto jednak zwrócić uwagę na bardzo silny spadek w kategorii „odzież oraz obuwie”, który wyniósł aż 4% r/r. Ponieważ w całej sprzedaży detalicznej ma on udział ok. 10 proc. oznacza to, że przez to ogólny odczyt został obniżony przynajmniej o 0,5 pkt proc. zakładając, że w dłuższym terminie ta kategoria lekko rośnie. To jednak nie tłumaczy w całości niższego odczytu. Niewielki (tylko 0,2% r/r) był wzrost wolumenu sprzedaży w kategorii żywność. Poniżej trendu z ostatnich miesięcy rosła także sprzedaż urządzeń elektrycznych i mebli. Na tę chwilę słaby odczyt sprzedaży detalicznej jest prawdopodobnie jednomiesięcznym zaburzeniem, ale gdyby w kolejnych okresach dane także zawodziły to mogłoby oznaczać, że konsumenci stają się bardziej ostrożni.
 
Przekaz ze strony RPP
 
Złoty nadal jest bardzo stabilny. Notowania EUR/PLN przebiegają bardzo blisko granicy 4,20. Większa zmienność na innych walutach jest praktycznie tylko i wyłącznie spowodowana ruchami na rynku globalnym. Między innymi funt jest ok. 5 gr. poniżej poziomów z wczorajszego południa.
 
Dziś uwagę rynku przykuje przede wszystkim komunikat ze strony RPP po grudniowym posiedzeniu. Wydaje się, że jego tekstowa cześć prawdopodobnie nie ulegnie wyraźnej zmianie w porównaniu do tego, co widzieliśmy przed miesiącem. Ciekawsza natomiast może być konferencja prasowa. W listopadowych projekcjach NBP inflacja w czwartym kwartale miała nie przekroczyć 2,0% r/r. Teraz dane wskazują, że w tym okresie wyniesie ok. 2,3% r/r, a to oznacza, że również przewidywane na początek roku lekkie spowolnienie wzrostu cen może być także płytsze niż sądzono. Gdyby ta kwestia zdominowała konferencję prasową i okazałoby się, że dla coraz większej części członków jest to niepokojący sygnał wtedy niewykluczone, że może mieć to pozytywny wpływ na złotego. Natomiast w przypadku oceny tych wydarzeń jako „przejściowe” złoty może nawet lekko stracić na wartości.
 
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty