Jesteś w: Strona główna » Waluty » Komentarze walutowe


Jak szkodliwy dla dolara jest silny dolar?

17.10.2016 08:08  Komentarze walutowe
Jak szkodliwy dla dolara jest silny dolar?
Za nami dobry tydzień w wykonaniu dolara odbywającym się na prostym założeniu, że jeśli nie ma się co martwić o szanse Trumpa w wyborach prezydenckich, coraz bardziej realna jest podwyżka Fed przed końcem roku. Problem w tym, że zbyt silny dolar nie jest czymś, co raduje Fed.
 
Dwa miesiące (decyzja FOMC 14 grudnia) to mnóstwo czasu z perspektywy rynków finansowych, dlatego niebezpiecznym jest spokój ducha inwestorów, że w międzyczasie nie stanie się nic, co mogłoby stanąć Fed na drodze do dokonania kolejnej podwyżki stóp procentowych.

Przekleństwem tego samozadowolenia jest cementowanie na wysokich poziomach prawdopodobieństwa grudniowej podwyżki (obecnie prawie 70 proc.), wypychanie w górę rentowności amerykańskich obligacji i umacnianie USD – jest to mechanizm transmisyjny, który w 2015 r. odwlekał pierwszą podwyżkę stóp procentowych. Jeśli rynek będzie zbytnio wybiegał z reakcją rynkową przed faktyczny ruch Fed, Yellen i spółka mogą znowu wystraszyć się, że pogorszenie konkurencyjności gospodarki USA na rynkach zewnętrznych ogranicza pole dla normalizacji polityki monetarnej. Choćby z tego powodu grudniowa podwyżka będzie miała gołębi wydźwięk, tj. będzie okraszona komunikatem wykluczającym kolejny ruch przez następne co najmniej 6 miesięcy.
 
W efekcie nowym (a raczej „odkurzonym”) czynnikiem ryzyka dla USD jest, że Fed będzie próbował stonować jastrzębie zapędy rynku w temacie oczekiwań ścieżki polityki Fed. Miła odmiana po kilku miesiącach opornych prób przekonywania sceptycznie nastawionych inwestorów, że Fed na poważnie chce podnieść stopy w tym roku chociaż raz.
 
Przyszły tydzień: CPI z USA/WB/NZ, debata nr 3, ECB, BoC, PKB Chin
W przyszłym tygodniu z USA poznamy dane, które dopełnią obrazu stanu gospodarki we wrześniu. Główna uwaga będzie dotyczyć odczytu inflacji CPI (wt), która ma przyspieszyć do 1,5 proc. r/r z 1,1 proc. Wzrost CPI wynika z wyższej bazy cen paliw sprzed roku, stąd inflacja bazowa ma się utrzymać na 2,3 proc.

Potwierdzenie odbicia inflacji jest ważne pod kątem osłabienia niechęci gołębi w Fed do podwyżki stóp procentowych. Poza tym produkcja przemysłowa (pon) ma pokazać częściowe odbicie sierpniowej słabości (0,2 proc. m/m vs -0,4 proc.), po danych o rozpoczętych budowach domów (śr) oczekuje się wzrostu (1175 tys., poprz. 1142 tys.), a sprzedaż domów na rynku wtórnym (czw) ma wzrosnąć o 0,3 proc. m/m. Tła dopełnią regionalne wskaźniki aktywności biznesowej: NY Empire State (pon) i Philly Fed (czw) z oczekiwaniami w przeciwnych kierunkach (poprawa w Nowym Jorku, pogorszenie w Filadelfii). Przy pozytywnym sentymencie względem USD i przeważającym przekonaniu o nieuchronności grudniowej podwyżki stóp procentowych Fed widzimy większą wrażliwość USD na negatywne zaskoczenia.
 
Nieco na drugi plan spada trzecia i ostatnia debata między Hillary Clinton a Donaldem Trumpem (w nocy ze środy na czwartek), kiedy dwie poprzednie nie przyniosły znaczącego wpływu na zmienność aktywów. To w pewnym sensie czyni rynek bezbronny na wypadek odbudowy poparcia przez Trumpa, choć poprzeczka do wzbudzenia awersji do ryzyka z tytułu niepewności politycznej wisi coraz wyżej. Od strony Fed uwagę przyciągnie Fisher (pon), Williams i Kaplan (śr), Dudley (czw) oraz Tarullo i Williams (pt).
 
W strefie euro na pierwszym planie będzie czwartkowa decyzja ECB i konferencja prasowa prezesa Draghiego. Panuje powszechne przekonanie, że do zmian w polityce pieniężnej może dojść dopiero w grudniu. Obecny program QE zakłada skup obligacji skarbowych w tempie 80 mld EUR/mies. do marca 2017 r. Konferencja może przynieść szczegóły, jakie opcje modyfikacji programu ECB bierze pod uwagę, ale nikłe są szanse na twarde deklaracje. Prawdopodobne jest osłabienie spekulacji o redukcji programu w najbliższym czasie. Ogólnie nie widzimy tutaj podstaw do umocnienia EUR.
 
W Wielkiej Brytanii inflacja CPI (wt) ma wzrosnąć we wrześniu do 1,4 proc. r/r z 1,3 proc. w sierpniu, co sugeruje brak presji ze strony gwałtownej deprecjacji funta. Silniejszy odczyt obudzi spekulacje, czy jastrzębi zwrot Banku Anglii nie nastąpi szybciej, co mogłoby wesprzeć GBP.  Dane z rynku pracy (śr) i sprzedaż detaliczna (czw), w przypadku rozczarowań, raczej nie zaszkodzą bardziej funtowi. Ogólnie tło polityczne związane z negocjacji w sprawie Brexitu pozostają jako główny generator zmienności funta.
 
Przyszły tydzień przyniesie podstawowe informacje o kondycji polskiej gospodarki we wrześniu z danymi z rynku pracy (wt), przemysłu i handlu (śr). Efekty sezonowe wpłyną na spowolnienie wzrostu produkcji przemysłowej, ale po sprzedaży detalicznej, zatrudnieniu i wynagrodzeniach oczekuje się solidnych odczytów. Protokół z ostatniego posiedzenia RPP (czw) prawdopodobnie potwierdzi, że Rada nie spieszy się do zmian w nastawieniu w żadnym z kierunków. Bilans ryzyk zewnętrznych w dalszym ciągu oferuje więcej zagrożeń niż szans dla złotego, w rezultacie spodziewamy się kilkugroszowych wzrostów EUR/PLN w drugiej części października.
 
Konrad Białas 
Główny Ekonomista 
Departament Analiz
DM  TMS BROKERS SA 



Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

   → Zobacz wszystkie

Najnowsze

Dodaj komentarz

waluty