Kontrowersyjny następca May i słabsze dane z wysp

11.06.2019 13:57  Komentarze walutowe
Kontrowersyjny następca May i słabsze dane z wysp
Znamy listę kandydatów na premiera Wielkiej Brytanii. Liderem wśród 10 członków partii konserwatywnej jest były burmistrz Londynu Boris Johnson. Jego poglądy na Brexit nie pozostawiają złudzeń, że projekt będzie kontynuowany. W tym czasie funt wciąż traci pod naporem negatywnych sygnałów zarówno ze strony zarówno gospodarki jak i polityki.
 
Lista potencjalnych następców May
 
Rola premiera Wielkiej Brytanii jest, jak widać wciąż atrakcyjna. By zastąpić na tym stanowisku Theresę May zgłosiło się aż 10 kandydatów. Analitycy wskazują, że bukmacherzy dają największe szanse Borisowi Johnsonowi. Fakt, że za każdego funta postawionego na niego płacą mniej niż 1,5 funta świadczy o tym, że jest to bardzo silny kandydat. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że był on bardzo silnym głosem kampanii referendalnej. Johnson zapowiedział opuszczenie Unii do końca października, dodając, że miałoby się to odbyć, nawet bez porozumienia ze wspólnotą. Takie podejście nie pomaga notowaniom brytyjskiej waluty.
 
Słabsze dane z wysp i funt szukający dna
 
Wczoraj poznaliśmy dwa ważne odczyty z Wielkiej Brytanii. Analitycy nie mieli wysokich oczekiwań, ale nawet tych nie spełniono. Wzrost PKB w skali roku zamiast spowolnić z 1,9% do 1,7% spadł do 1,3%. Jest to istotna różnica tym bardziej, że w ujęciu miesięcznym mieliśmy spadek. Dodatkowym ciosem były wyniki produkcji przemysłowej. Spodziewano się wzrostu o 0,7% w skali roku, a spadła o 1,0%. Nie może zatem dziwić, że funt dalej jest pod presją. Wczoraj pogłębił minimum z zeszłego tygodnia względem złotego o kolejny grosz spadając poniżej 4,78 zł.
 
Wpływ wojny handlowej na juana
 
Na wojnie handlowej pomiędzy Pekinem a Waszyngtonem zdecydowanie więcej traci chiński juan. Kurs CNYUSD zbliża się po raz kolejny do wartości 7,0000. Jest to o tyle istotny poziom, że to przed nim kurs zawracał w ostatnich dwóch ważnych ruchach przecinających chińską walutę pod koniec 2016 roku oraz w drugiej połowie 2018.  Warto zwrócić uwagę na fakt, że Pekin może być wręcz zainteresowany osłabieniem swojej waluty. Wojna handlowa powoduje, że rynek zbytu znika. Te same towary po obłożeniu cłem importowym, nie są już tak atrakcyjne. Słabnący juan powoduje jednak, że cena znów się poprawia. Nawet jeżeli nie sprzeda się w USA, bo większe cło czyni to nadal nieopłacalnym, ma większe szanse znaleźć inny rynek zbytu. W rezultacie wielu obserwatorów zastanawia się jak mocno juan będzie mógł się osłabić zanim Chiny zareagują.
 
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski - główny analityk w Internetowykantor.pl
 
Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
 
SARE SA, Dariusz Piekarski - Prezes Zarządu, #320 ZE SPÓŁEK   Piłka nożna to nie jest sport, to religia
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty