Jesteś w: Strona główna » Waluty » Komentarze walutowe


Korekta czy jednak początek końca hossy

12.02.2018 15:46  Komentarze walutowe
Korekta czy jednak początek końca hossy
Stabilizacja sytuacji po ubiegłotygodniowej fali spadków na giełdach. Ta sytuacja jednak pozostanie w głowach inwestorów i w efekcie bardziej selektywnie będą wybierać swoje aktywa do inwestycji. Zyskują bezpieczne przystanie a więc i frank szwajcarski. 

Złotówka traci niejako z przymusu ale skala wyprzedaży nie jest duża. Dolar przed ważnym tygodniem, odczyty inflacyjne w centrum uwagi. Funt liderem zmienności po komunikacie z Banku Anglii a na tym nie koniec bo w tym tygodniu inflacja. Warto obserwować sytuację na obligacjach, nadmierny wzrost rentowności może popsuć klimat na rynkach akcji. 
 
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 13.12.2017-12.02.2018

 

Para walutowa

EUR/PLN

CHF/PLN

USD/PLN

GBP/PLN

Minimum

4,1317

3,5210

3,3136

4,6523

Maksimum

4,1970

3,6550

3,5161

4,7700

 

EUR/PLN



 
W ostatnich dniach katalizatorem zmian na rynkach pozostaje rynek akcyjny. Spora przecena, która zawitała na Wall Street popsuła nieco klimat na rynkach. Początkowo nawet krajowa waluta trzymała się dość silnie jednak z czasem uległa presji rynku. Chodzi o apetyt na ryzyko, który nagle załamał co w efekcie powoduje odwrót od rynków wschodzących. Na EUR/PLN doszło do przełamania oporu w postaci linii trendu spadkowego. Kurs dotarł nawet w okolice 4,20 jednak test tego kolejnego oporu się nie powiódł.

W połączeniu tego faktu z nieco ustabilizowaniem się rynków akcyjnych doszło do powrotu poniżej granicy 4,18. Większemu odreagowaniu niesłuży też rosnący w siłę dolar na szerokim rynku. Amerykańska waluta często w sytuacji napięć rynkowych służy oprócz jena japońskiego czy franka szwajcarskiego jako bezpieczna przystań. Co może się wydarzyć w dalszej części tygodnia trudno wyrokować. Nadal nie znamy odpowiedzi na pytanie czy tak spore spadki na giełdach to początek końca hossy czy tylko krótkoterminowa korekta. Jedno jest pewne po takiej panice, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu nerwowość na rynkach pozostanie. I na pewno bardziej selektywnie inwestorzy będą dobierać swoje aktywa.

Trzeba jednak wspomnieć też o tym, że wcale aż takiej silnej wyprzedaży na aktywach rynków wschodzących nie było widać. Co może sugerować, że inwestorzy widzą wyniki gospodarek tych krajów, które są znacznie lepsze od krajów rozwiniętych. Fundamentalnie więc waluty tych krajów mogą się bronić skutecznie. Na obecną chwilę wsparciem będzie pokonana linia trendu spadkowego czyli mniej więcej poziom 4,17. Oporem będzie psychologiczna wartość 4,20. 

CHF/PLN


 
Jeśli na rynkach króluje niepewność to zyskują waluty uznawane za bezpieczne. Idealnie aktualną sytuację obrazuje wykres CHF/PLN. Frank podrożał w relacji do złotego o ponad 12 groszy. Dzisiaj mamy do czynienia z lekkim odreagowaniem ale sytuacja nadal nie wróciła do normy. Strach inwestorów nadal pozostaje dość duży i wystarczy teraz mały punkt zapalny by wywołać lawinę. Warto w tym kontekście wspomnieć o zachowaniu rynków obligacji. Ich rentowność szybuje do góry. A trzeba przyznać, że wycofywanie się Fed-u z QE wcale w tym kontekście nie pomaga. Finansowanie transakcji staje się tym samym trudniejsze a widmo straty większe. Do tego rosnąca rentowność obligacji działa niekorzystnie na giełdy, stąd możemy oczekiwać jeszcze co najmniej jednego tąpnięcia na rynku akcyjnym. Co za tym idzie o powrót na ostatnie minima na CHF/PLN będzie ciężki. 
 
USD/PLN



 
Jak już pisaliśmy powyżej, beneficjentem nerwowej sytuacji na rynkach światowych bez wątpienia jest dolar amerykański. Gwałtowny spadek na giełdzie amerykańskim szybko przerzucił się na inne parkiety. Tym bardziej, że stało się to w sytuacji gdy kreślono to coraz nowsze szczyty a nikt nie brał pod uwagę pojęcia spadków. EUR/USD po wybuchu paniki szybko podążył na południe i jest blisko 1,22. USD/PLN tym samym szybko zyskał ponad 10 groszy i jest powyżej 3,40. Ten tydzień na pewno wiele powie o kondycji dolara.

Kluczowe będą wskazania inflacji. Mimo, że wzrost cen znajduje się poniżej celu Fed to amerykańskie władze monetarne w obliczu świetnej kondycji gospodarki utrzymują proces kontynuowania podwyżek stóp procentowych. Jeśli dane pozytywnie zaskoczą to USD/PLN może się znaleźć powyżej 3,50. Do tego trzeba dodać, że mogą być spore trudności z odreagowaniem na głównej parze w obliczu potencjalnych ryzyk politycznych. Do 2 marca trwa głosowanie w SPD czy przystąpić do koalicji z partią Merkel. 4 marca odbędą się wybory we Włoszech. W efekcie odreagowanie na USD/PLN i powrót w okolice minimum może się okazać zbyt trudne.
 
 
GBP/PLN
 
 
Funt przyzwyczaił nas do tego, że jest jednym z liderów zmienności. I poprzedni tydzień zdecydowanie to potwierdził. Najpierw doszło do sporego zaskoczenia ze strony Banku Anglii. Owszem główne parametry zostały utrzymane w polityce monetarnej ale komunikat po posiedzeniu zdecydowanie miał wydźwięk jastrzębi. Wcześniej nikt z inwestorów nie zakładał, że BoE zdecyduje się zakomunikować podwyżki stóp w tym roku.

Efekt był taki, że brytyjska waluta była liderem wzrostów walut G-10. Załamanie na giełdach i pogorszenie sentymentu wywołało jednak ucieczkę od funta. A to dlatego, że brytyjska w efekcie trwających reperkusji brexitowych nie jest uznawana za waluta bezpieczna. GBP/PLN zyskał więc szybko 10 groszy po czym jeszcze szybciej stracił ponad połowę wcześniejszych wzrostów. A ten tydzień nie powinien być gorszy jeśli chodzi o zmienność. Poznamy dane o inflacji z Wielkiej Brytanii jeśli odczyty pokażą wynik co najmniej 3% możemy oczekiwać kolejnych wzrostów na funcie. Oporem i wsparciem będą ograniczenia wyrysowanego kanału. 

Krzysztof Pawlak - dealer walutowy w Internetowykantor.pl
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty