Kurs EUR/PLN powrócił w okolice 4,30, złoty znów jednak traci

17.08.2018 13:37  Komentarze walutowe
Kurs EUR/PLN powrócił w okolice 4,30, złoty znów jednak traci
Polski złoty zakończył wczorajszy dzień umocnieniem w relacji do głównych walut. Złotego wspierała poprawa sentymentu wokół walut EM związana z informacjami z Chin i Turcji, siła euro, słabość dolara amerykańskiego i powrót pełnej płynności po środowej przerwie. 
 
Informacje o tym, że Chiny i Stany Zjednoczone już 21-22 sierpnia ponownie usiądą do stołu negocjacyjnego żeby rozwiązać kwestię sporu handlowego wspierały waluty EM. Pozytywne informacje płynęły również z Turcji. Lira kontynuowała rajd z poprzednich dni, zyskując ponad 3% w relacji do dolara amerykańskiego przed telekonferencją ministra finansów i zięcia prezydenta Erdogana, Berata Albayraka.

Zgodnie z informacjami udzielonymi przez uczestników konferencji, Turcja nie ma zamiaru wprowadzić kontroli przepływów kapitału ani prosić o pomoc Międzynarodowego Funduszu Walutowego, tylko sama rozwiązać swoje problemy. Pierwsza informacja jest pozytywna, druga ma raczej negatywne nacechowanie (może oznaczać, że Turcja nie będzie chciała przeprowadzać niezbędnych reform), jednak w związku z tym, iż obie wiadomości raczej zawierały się w scenariuszu zakładanym przez inwestorów, po konferencji turecka waluta przestała się umacniać. 
 
Dziś lira znów traci, ciągnąc w dół inne waluty rynków wschodzących, w tym polskiego złotego. Wyprzedaż liry może być związana z agresywną retoryką Stanów Zjednoczonych: sekretarz skarbu USA Steve Mnuchin stwierdził wczoraj, że jeśli Turcja nie uwolni pastora Brunsona, czekają ją kolejne sankcje, Trump z kolei ponownie skrytykował działania kraju na Twitterze. Co więcej, dziś ma mieć miejsce rewizja ratingu Turcji przez S&P, która może przynieść obniżenie noty z i tak już “śmieciowego” ratingu BB-. 
 
Mimo, iż nie mają one większego wpływu na PLN, w kontekście polskiego złotego warto wspomnieć również o kilku odczytach z polskiej gospodarki. Ostatnio opublikowane krajowe dane nie przyniosły zbyt wielu zaskoczeń. Wczorajsze wyliczenia NBP pokazały, że inflacja bazowa zgodnie z oczekiwaniami w lipcu wyniosła 0,6% w ujęciu rocznym. Dzisiejsze dane z krajowego rynku pracy pokazały wzrost wynagrodzeń w lipcu w relacji do analogicznego okresu z poprzedniego roku o 7,2%. Jest to nadal bardzo dobry wynik, nieznacznie niższy od prognozowanego odczytu na poziomie 7,5%. Bardziej zaskakujący był odczyt dynamiki wzrostu zatrudnienia, która wyniosła 3,5% rocznie, tym samym spadła do najniższego poziomu od grudnia 2016 r. Spadek dynamiki jest niewielki, jednak jeśli tendencja miałaby się utrzymać, mogłoby to sugerować, że potencjał do wzrostu płac jest ograniczony, zwłaszcza w kontekście rosnącego znaczenia efektu bazy. 
 
SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY 
 
EUR
Kurs EUR/PLN w czwartek spadł o 0,4%, wahając się w widełkach 4,30-4,32. Mimo słabości w parze ze złotym, wspólna europejska waluta zakończyła dzień umocnieniem w relacji do głównych walut. Dzisiejsza rewizja dynamiki cen w strefie euro nie przyniosła żadnych zmian. Inflacja CPI w lipcu wyniosła 2,1% w ujęciu rocznym i była najwyższa od końcówki 2012 r. Bazowa inflacja CPI wyniosła z kolei 1,1%. 
 
GBP
Kurs GBP/PLN w czwartek spadł o 0,5%, wahając się w widełkach 4,80-4,82. Mimo słabości w parze z polską walutą i euro, szterling umocnił się w relacji do słabszego dolara amerykańskiego, w czym nieco pomogły lepsze od oczekiwań dane o brytyjskiej sprzedaży detalicznej, które sugerują utrzymanie wyższego poziomu konsumpcji w Zjednoczonym Królestwie oraz - przede wszystkim - słabość amerykańskiej waluty. 
 
USD
Kurs USD/PLN w czwartek spadł o 0,7%, wahając się w widełkach 3,77-3,80. Dolar amerykański w czwartek charakteryzował się słabością również w relacji do głównych walut. Walucie nie sprzyjała m.in. poprawa sentymentu do walut rynków wschodzących i umocnienie euro, jak również słabsze dane gospodarcze. 
 
Wczorajsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości były mieszane. W lipcu rozpoczęto budowę mniejszej liczby domów niż zakładał konsensus, w dół zrewidowano również szacunki z poprzedniego miesiąca. Wzrosła natomiast liczba zezwoleń na budowę nowych obiektów, co sugeruje utrzymanie dość dobrej koniunktury w sektorze. 
 
Cotygodniowe dane o liczbie zadeklarowanych bezrobotnych (uwzględniając rewizję za poprzedni tydzień) nie odbiegały istotnie od oczekiwań. Wśród wszystkich wczorajszych odczytów najmocniej negatywnie zaskoczył indeks przemysłowy wg. FED z Filadelfii, który spadł z poziomu 25,7 w lipcu do 11,9 w sierpniu. Konsensus spodziewał się odczytu na poziomie 22. Na indeksie negatywnie zaważył szczególnie spadek wskaźnika nowych zamówień. Jeśli spadek indeksu przemysłowego będzie kontynuowany, a spowolnienie aktywności będzie widoczne również w innych danych, będzie to mogło sugerować, że perspektywy amerykańskiej gospodarki są gorsze od oczekiwań. 
 
KLUCZOWE PUBLIKACJE
16:00 – indeks nastrojów konsumentów uniwersytetu Michigan w USA w sierpniu 

Roman Ziruk, Ebury Polska
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty