Na razie nie widać obaw o Włochy

14.05.2018 13:48  Komentarze walutowe
Na razie nie widać obaw o Włochy
Rynek obserwuje doniesienia z Włoch, ale na razie perspektywa stymulacji fiskalnej nie martwi jego uczestników. Przeciętne dane o polskim handlu zagranicznym. Złoty stabilizuje się w przedziale 4,26-4,27 za euro.
 
Spokojny początek tygodnia
Nie ma zbyt wielu emocji podczas pierwszej części poniedziałkowej sesji. Sytuacja na ropie jest względnie stabilna, waluty rynków wschodzących utrzymują poziomy z końca zeszłego tygodnia, a notowania EUR/USD kształtują się nieco poniżej granicy 1,20. W kontekście wydarzeń geopolitycznych zbliżenie USA z Koreą Północną przebiega zgodnie z planem, a w najbliższych dniach odbędzie się kolejna tura negocjacji na linii Pekin-Waszyngton (relacje handlowe).
 
Strefa euro zastanawia się natomiast jak mogą wyglądać Włochy pod rządami populistycznych ugrupowań. Obietnice złożone wyborcom ze strony Ligii Północnej (liniowy podatek dla większości gospodarstw domowych i przedsiębiorstw) oraz Ruchu 5 Gwiazd (dochód gwarantowany; cofnięcie reform emerytalnych z 2011 r.) mogą kosztować grube dziesiątki miliardów euro w stosunku rocznym.
 
Biorąc pod uwagę, że Włochy mają drugi najwyższy odsetek długu do PKB w Unii (131,8%), deficyt strukturalny na poziomie ok. 2 proc. PKB oraz wzrost potencjalny zbliżony do 1% rocznie niezwykle trudno powiedzieć, z czego to poważne poluźnienie fiskalne będzie finansowane zakładając, że Italia nie chce przekroczyć 3-procentowego limitu deficytu do długu. Obecnie między liderami Ruchu oraz Ligi trwają rozmowy dotyczące premiera. Na tę chwilę wiele wskazuje na to, że zrealizowane nawet części obietnic wyborczych będzie bardzo trudne, żeby nie powiedzieć niemożliwe.
 
Sytuacja we Włoszech zagraża także ogólnej stabilizacji strefy euro. Mario Draghi w piątek we Florencji argumentował konieczność utworzenia funduszy fiskalnych, które zmniejszałyby wrażliwość obszaru wspólnej waluty na szoki gospodarcze. Wydaje się jednak, że przy zachowaniu Włoch i chęci wprowadzenia bardzo kontrowersyjnych oraz kosztownych zmian niewiele krajów będzie chciało większej odpowiedzialności za długi członków Unii. W takim scenariuszu budowa instrumentów fiskalnych przeciwdziałających skutkom kryzysów będzie praktycznie niemożliwe, a więc obszar wspólnej waluty pozostanie niezwykle wrażliwy na szoki.
 
W dłuższym terminie działanie Rzymu osłabi Unię Monetarną i przełoży się między innymi na niższą wycenę euro czy wyższe rentowności włoskiego długu. W krótkim okresie jednak przy względnie dobrej koniunkturze (i skupie aktywów przez EBC) piętrzące się problemy nie będą widoczne i nie powinny wyraźnie wpłynąć na wycenę EUR/USD.

Handel bez rewelacji

Rano GUS opublikował dane o handlu zagranicznym za marzec. Pokazują one utrzymanie się negatywnych trendów w eksporcie obserwowanych w pierwszych dwóch miesiącach roku. Eksport, wyrażony w euro, rośnie tylko 3,7% r/r, a w złotym spada o 0,8% r/r według danych za cały pierwszy kwartał. Saldo wymiany towarowej jest na poziomie minus 4,0 mld złotych, podczas gdy rok temu w analogicznym okresie było dodatnie i wynosiło 1,5 mld zł. Warto także pamiętać, że dane za marzec nie obejmują jeszcze silnego wzrostu cen ropy naftowej. Wyrażona w złotych ropa jest obecnie o 20 proc. droższa niż wynosiła jej średnia cena w marcu. To będzie negatywnie wpływać na dane o handlu w kolejnych miesiącach i prawdopodobnie pogłębiać deficyt salda obrotów towarowych.
 
W najbliższych godzinach złoty powinien być względnie spokojny. Sentyment globalny jest neutralny i doniesienia z Włoch nie psują nastrojów w Europie. W dłuższym terminie cały czas złoty powinien być pod presją i raczej należy oczekiwać sygnałów negatywnych niż pozytywnych dla krajowej waluty.
 
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl
 

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty