Nocne rozmowy w Berlinie

02.06.2015 13:25  Komentarze walutowe
Nocne rozmowy w Berlinie Nocne spotkanie w Berlinie greckich wierzycieli. Norweska korona pod presją słabszych danych PMI i perspektywy cięcia stóp procentowych. Jen na dwunastoletnich minimach do dolara. Negatywny sentyment do złotego wciąż się utrzymuje.

Berlińskie debaty wierzycieli


Minionej nocy w Berlinie odbyło się spotkanie w gronie greckich wierzycieli. Uczestniczyli w nim między innymi szef EBC, szefowa MFW, kanclerz Niemiec, prezydent Francji oraz przewodniczący Komisji Europejskiej. Żadne konkretne ustalenia z tych rozmów nie przeniknęły do mediów.

Jedynie na antenie francuskiego radia Pierre Moscovici stwierdził, że „rzeczywisty postęp” jest widoczny w negocjacjach pomiędzy troiką a Grecją. Jednak komisarz odpowiadający za spawy gospodarcze w UE, nie odniósł się bezpośrednio do wielogodzinnych rozmów wierzycieli.

Również bezpośrednie komentarze dotyczące berlińskich dyskusji nie padły ze strony premiera Tsiprasa. W wypowiedzi dla państwowej telewizji szef greckiego rządu nie skomentował propozycji ze strony wierzycieli, stwierdzając przy tym, iż jego kraj sam złożył realistyczne plany reform i jest gotowy na negocjacje.

Niewykluczone, że nocne spotkanie wierzycieli jest konsekwencją weekendowych rozmów Merkel z Tsiprasem. Być może pewne ustalenia zostały poczynione pomiędzy kanclerz Niemiec i premierem Grecji, a teraz pozostali kredytodawcy ustalili wspólne stanowisko.

Trudno także spodziewać się by Grecja zareagowała na propozycje troiki wielkim optymizmem. Wielomiesięczne negocjacje zwykle kończą się „za pięć dwunasta” a mając do czynienia z nieprzewidywalnym partnerem, ten czas może wydłużyć się o kolejne 4 minuty. Ogólnie więc ryzyko bankructwa Grecji, wprowadzenia kontroli kapitału, czy wyjścia ze strefy euro, jest cały czas zdecydowanie mniejsze niż szansa na porozumienie.

Wyraźne osłabienie korony norweskiej

Wczoraj norweska korona osłabiła się do głównych walut o około dwa procent. Katalizatorem tego ruchu były słabe odczyty indeksu PMI, który zamiast utrzymać się w graniach poziomu 50, obniżył się do 46.6 punktu. Gorszy od oczekiwań wskaźnik przyszłej kondycji przemysłu zwiększa ryzyko, że dane o produkcji przemysłowej, której publikacja jest zaplanowana na 5 czerwca, mogą także zawieść.

Głównie jednak rynek „boi” się decyzji banku centralnego, którego posiedzenie jest zaplanowane na 18 czerwca. Norges Bank ostatni raz obciął koszt kredytu w grudniu 2014 roku. Od tego czasu jednak na każdym posiedzeniu sugerował, iż istnieje ryzyko dalszego łagodzenia monetarnego. Gorsza kondycja gospodarki może sprowokować więc cięcie. Korona także w ostatnich tygodniach nie reaguje pozytywnie na wzrost cen ropy naftowej, co może także wyrażać obawę dotyczącą przyszłej polityki monetarnej.

Słaby jen

Japońska waluta osiągnęła w nocy dwunastoletnie minimum w relacji do dolara amerykańskiego. Jen jest także słabszy do pozostałych walut. Jednym z argumentów gorszej kondycji JPY są przepływy kapitałowe z i do Kraju Kwitnącej Wiśni.

Państwowy fundusz emerytalny inwestuje coraz więcej środków za granicą, jednak prawdopodobnie nie zabezpiecza większości pozycji na rynku walutowym. Z kolei zagraniczni inwestorzy, którzy angażują się na rynku kapitałowym, zabezpieczają swoje pozycje, stąd popyt na jena jest ograniczony.

Jen również osłabił się zauważalnie po przeglądzie gospodarczym przeprowadzonym przez MFW, którego wnioski zostały opublikowane 22 maja. Fundusz w wielu miejscach sugeruje, by Bank Japonii zdecydował się na zwiększenie luzowania ilościowego oraz bardziej jasno sugerował, iż jego celem jest dwuprocentowy poziom inflacji. To zwiększa szansę na przyśpieszenie skupu aktywów przez BoJ.

Złoty pozostaje pod presją

Krajowa waluta nadal jest pod presją sytuacji związanej z Grecją oraz słabszych danych makro z Polski. Dodatkowo rodzimi inwestorzy są zdecydowanie bardziej sceptyczni co do rozwoju sytuacji, stąd reakcje na dobre informacje są raczej przytłumione. Negatywnie wpływa również zachowanie rynku instrumentów dłużnych, gdzie mimo dość wysokich rentowności na obligacjach, popyt nadal jest dość ograniczony.

Nie należy się wiele spodziewać po jutrzejszym posiedzeniu RPP. Rada nie ma powodu do zmiany swojego podejścia dotyczącego utrzymania neutralnej polityki monetarnej. Cześć pytań podczas konferencji prawdopodobnie będzie poświęcona plotkom o wcześniejszym odejściu prezesa Belki ze stanowiska. Niewykluczone również, iż kwestie zmian na szczytach władzy także mogą być poruszane na jutrzejszym posiedzeniu.

Biorąc pod uwagę ostatnie zachowanie złotego, musimy dostać silne impulsy z rynku globalnego (słabe dane makro zza oceanu, konkretne rozwiązania w sprawie Grecji), by zobaczyć zauważalne umocnienie krajowej waluty. Do tego czasu PLN powinien pozostać pod presją.


Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl


Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty