Polska waluta próbuje się odgrywać

13.02.2018 08:05  Komentarze walutowe
Polska waluta próbuje się odgrywać
Eurodolar w akcji

Niewiele się dziś działo w ramach kalendarium makroekonomicznego. Z ciekawostek można wspomnieć dynamikę produkcji przemysłowej w Indiach za grudzień: wyniosła aż 7,1 proc. w skali rocznej, gdy prognozowano 6,2 proc. Nie jest to rzecz, która wstrząsnęłaby eurodolarem w jakikolwiek sposób, ale osoby zainteresowane gospodarką azjatycką powinny mieć ów fakt w pamięci. 
 
Co do eurodolara, to ten w minimach – pomiędzy 14:00 a 15:00 – schodził do ok. 1,2235. Teraz jest powyżej 1,2280. Mimo to wszystko wciąż objaw siły dolara, biorąc pod uwagę poziomy wyższe niż 1,2520 u progu lutego. 
 
Para GBP/EUR zeszła z 1,13 do 1,1250 i niżej momentami, co oznaczało wzmocnienie euro. Stało tak się pomimo wypowiedzi p. McCafferty'ego z Banku Anglii, który powiedział, że gospodarka UK rzowija się całkiem dobrze, tak więc stopy procentowe będzie można podnieść nieco wcześniej niż oczekiwano jeszcze w końcówce roku 2017. Funt, przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu silnie zyskał pod wpływem atmosfery wygenerowanej przez posiedzenie Banku Anglii, potem zaczął oddawać część z tej aprecjacji – co mogło się wiązać nie tylko z korektą, ale i z wypowiedzią p. Haldane'a z BoE, który uznał, że nie ma teraz pośpiechu w kwestii podwyższania stóp. Wyglądało to na próbę złagodzenia tego, co wskazało nam posiedzenie BoE. 
 
GBP/USD jest na 1,3825, dziś poszedł najpierw w dół, a potem trochę w górę, ale i tak w ubiegłym tygodniu kreślono poziom 1,40 z naddatkiem. 

Wykres złotego – ciekawe wątki

USD/PLN jest teraz na poziomie 3,39 – natomiast na euro-złotym widzimy ok. 4,1660. To znaczy, że na obu parach skorygowane zostało w wyraźny sposób osłabienie PLN. Dość przypomnieć, że jeszcze w piątek na EUR/PLN mieliśmy nawet 4,2020. 
 
Można wszelako na tymże euro-złotym połączyć minima z 29 – 30 stycznia i 5 lutego, by dostać rodzącą się linię wzrostową, która ma teraz szansę zostać potwierdzona. Dość podobny jest obraz na dolar-złotym. O ile eurodolar nie wróci do maksimów rzędu 1,25, to złoty będzie się raczej osłabiać, z dokładnością – rzecz jasna – do korekt. I do wydarzeń zupełnie nieprzewidzianych, ale wspominanie o tym, że takie się na forexie zdarzają, byłoby truizmem...
 
Złoty zarobił także i do funta, mamy kurs 4,69 na GBP/PLN, notowano nawet wartości jeszcze niższe. Co do danych makro, to w środę poznamy dynamikę polskiego PKB, w piątek przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie. 

Tomasz Witczak
FMC Management
 
 

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty