Jesteś w: Strona główna » Waluty » Komentarze walutowe


Poprawa globalnych nastrojów

19.05.2017 13:37  Komentarze walutowe
Poprawa globalnych nastrojów  Kryzys na brazylijskim realu. Złoty nieco mocniejszy
 
Poprawa globalnego sentymentu nie przekłada się na wzmocnienie dolara. Ponad 7-procentowa przecena brazylijskiego reala z ograniczonym wpływem na inne waluty krajów rozwijających się. EUR/PLN wraca blisko okolic 4.20 na fali poprawy rynkowych nastrojów. Po południu GUS opublikuje dane o sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej.Wczorajszą sesję giełdową w USA indeksy zakończyły niewielkimi wzrostami. Również przedpołudniowe notowania kontraktów terminowych na S&P 500 pokazują względnie spokojny sentyment. Wspiera to także neutralne nastroje na europejskich parkietach.
 
W obecnym scenariuszu uspokajająco na inwestorów działają także wzrosty ropy naftowej. Odmiana WTI przekroczyła 50 dolarów za baryłkę, a Brent sięga granicy 53 USD. Choć ostatnie wzrosty wynikają głównie z oczekiwań na przedłużenie ograniczenia wydobycia przez wiodących producentów, a nie lepszego sentymentu, to jednak również ten element wpływa pozytywnie na ogólne nastroje rynkowe.
 
Warto również zwrócić uwagę na lepsze notowania walut krajów rozwijających się. Jeszcze wczoraj za dolara trzeba było płacić ponad 19.2 meksykańskiego peso, a dziś jest to o 2 procent mniej. Lepiej także wygląda sytuacja na południowoafrykańskim randzie i tureckiej lirze. Zyskują one około 1 proc. wartości do USD. Te waluty również są dobrym wyznacznikiem sentymentu, gdyż dość gwałtownie reagują na jego zmiany.
 
Co ciekawe, odbijają również rentowności amerykańskich obligacji skarbowych (5 – letnie na poziomie 1.80%). Nie przekłada się to jednak na silniejszego dolara. Amerykańska waluta traci do euro, funta czy do wcześniej wymienionych walut wschodzących. Jeżeli jednak dobre nastroje zostaną podtrzymane, to prawdopodobnie dolar nieco się wzmocni, choć do odwrócenia tendencji nadal jest stosunkowo daleko.
 
Załamanie wartości brazylijskiej waluty
 
Zmniejszenie globalnej awersji do ryzyka całkowicie ominęło Brazylię. Real (BRL) podczas wczorajszej sesji stracił na wartości ponad 7%, a indeks giełdowy Ibovespa zanurkował niespełna 9%. Na początku dnia notowania zarówno na giełdzie, jak i na rynku walutowym, były zawieszane ze względu na zbyt gwałtowne spadki.
 
Paniczną przecenę na brazylijskich aktywach wywołały informacje lokalnej prasy. Cytowany przez „The Wall Street Jorunal” O Globo donosił, że „prezydent Temer zachęcał czołowego biznesmena, aby kupił milczenie wiezionego byłego lidera Kongresu”.
 
Brazylia akurat jest na początku wychodzenia z bardzo poważnej recesji. Podczas jej trwania PKB spadło w sumie o 7 proc., a stopa bezrobocia wrosła prawie trzykrotnie. W tym czasie nastąpił również skokowy wzrost zadłużenia publicznego. Wskaźnik długu do PKB od 2009 roku utrzymywał się w przedziale 55-60 proc. Natomiast tylko w ciągu ostatnich dwóch lat zwiększył się o ponad 15 pkt procentowych i teraz wynosi 75,4%.
 
Być może reakcja na doniesienia brazylijskiej prasy nie byłaby taka paniczna, gdyby nie fakt, że ostatnio Brazylia doświadczała silnego napływu kapitału. Wszystko wskazywało na to, że gospodarka najgorsze ma już za sobą, a wysokie stopy procentowe zachęcały do stosowania strategii carry trade.

Władze także zapowiadały szereg reform, które między innymi miały uelastycznić rynek pracy, czy podwyższyć wiek emerytalny. Teraz te zmiany stają jednak pod poważnym znakiem zapytania, ze względu na kryzys polityczny. Perspektywy dla BRL, jeżeli doniesienia prasy okażą się prawdziwe, także nie są korzystne, przynajmniej w najbliższych tygodniach.
 
Odreagowanie ostatniego osłabienia
 
Lepsze globalne nastroje oraz poprawa notowań większości walut krajów rozwijających się wspiera także złotego. Przed południem EUR/PLN jest notowany blisko poziomu 4.20, co prawdopodobnie można uznać za scenariusz bazowy dla rodzimej waluty przy neutralnych doniesieniach ze świata. Ogólna słabość dolara powoduje także, że USD/PLN znowu jest 2-3 grosze poniżej granicy 3.80.
 
Po południu GUS opublikuje serię danych z krajowej gospodarki. Mniej korzystny układ dni roboczych w kwietniu może powodować, że niewyrównane sezonowo dane o produkcji przemysłowej będą stosunkowo słabe (okolice 2% r/r). Ogólnie jednak nie widać na razie niepokojących sygnałów w koniunkturze, co najprawdopodobniej zostanie potwierdzone przez solidne odczyty sprzedaży detalicznej (konsensus Bloomberga +9.0% r/r).

Dodatkowo, nawet gdyby dane były nieco grosze od szacunków, to prawdopodobnie nie powinno to zauważalnie wpłynąć na kondycję PLN, gdyż rynek praktycznie całkowicie jest skupiony na doniesieniach globalnych.
 
Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz

waluty