Jesteś w: Strona główna » Waluty » Komentarze walutowe


Rubel oraz juan liderami. Złoty na końcu listy

10.08.2017 13:22  Komentarze walutowe
Rubel oraz juan liderami. Złoty na końcu listy
Nadal kwestie geopolityczne rządzą na rynkach, chociaż niespodziewanymi liderami wzrostu wartości walut są chiński juan oraz rosyjski rubel. Produkcja z Wielkiej Brytanii wyżej, ale funtowi może ciążyć powiększający się deficyt na rachunku obrotów towarowych. Złoty zajmuje drugie miejsce wśród najsłabszych walut świata. EUR/PLN na nowych ponad 3-miesięcznych szczytach.
 
Rubel i juan największymi beneficjentami
 
Handel na rynku walutowym nadal przebiega w atmosferze zwiększonego napięcia na rynkach walutowych. Naturalnym rezultatem wzrostu ryzyka geopolitycznego jest wyższa wartość franka. Wśród inwestorów większego zdziwienia nie powinno wywoływać także wzmocnienie się jena, mimo że Japonia położona jest stosunkowo blisko Półwyspu Koreańskiego. Zastanawiający natomiast może być fakt, że w ciągu ostatnich 5 dni najmocniejszymi walutami krajów rozwiniętych oraz rozwijających się są juany (CNY) oraz ruble (RUB). Zyskują one do dolara dokładnie tyle samo, czyli niespełna 0.9 proc.
 
Zarówno rosyjska, jak i chińska waluta rosną także w relacji do franka czy jena (około pół procenta) oraz do złotego (2.7%), który zresztą zajmuje drugie miejsce od końca wśród 31 walut krajów rozwijających się oraz rozwiniętych. Co mogło spowodować tak dobrą kondycję CNY oraz RUB?
 
W przypadku Chin można zwrócić uwagę na stosunkowo dobre dane makroekonomiczne. Lepsze od oczekiwań były lipcowe odczyty PMI, rezerwy walutowe wzrosły powyżej konsensusu, a także nadwyżka na rachunku obrotów handlowych sięgnęła prawie 47 miliardów dolarów w zeszłym miesiącu. W przypadku Rosji powodów ekonomicznych było mniej. PMI dla przemysłu był powyżej oczekiwań, ale dla usług już wyraźnie się obniżył. Wzrosły natomiast rezerwy walutowe, ale inflacja była poniżej szacunków. Rubla mogły wspierać rosnące notowania ropy naftowej, ale raczej nie w takim stopniu by zanotować tak silną aprecjację w dość burzliwym środowisku zewnętrznym.
 
Niewykluczone jednak, że dla rynku dużo ważniejszy niż dane makro był inny elementem. W sobotę Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych jednogłośnie nałożyła sankcje na Koreę Północną. Brak sprzeciwu ze strony Moskwy czy Pekinu mógł zostać odebrany przez rynek jako element szerszej współpracy ze strony Chin, czy Rosji co w dłuższym terminie może również poprawiać pozycję tych krajów w ujęciu gospodarczym na arenie międzynarodowej.
 
Mieszane dane z Wielkiej Brytanii
 
Przed południem napłynęły ważne odczyty ze Zjednoczonego Królestwa. Produkcja przemysłowa na Wyspach wzrosła o 0.3% r/r przy oczekiwaniach na poziomie minus 0.1% r/r. Tę informację można teoretycznie odebrać pozytywnie w kontekście funta, ale dane były wsparte przez dobry wynik sektora wydobywczego. Bardziej związana z koniunkturą i ogólną kondycją gospodarki produkcja pojazdów spadła o 3.2 r/r., co w rezultacie spowodowało, że mimo wyższego od konsensusu wzrostu produkcji przemysłowej jej główny komponent (przetwórstwo przemysłowe) był zgodny z oczekiwaniami (0.6% r/r).
 
Wiele pozytywnego w kontekście funta nie da się natomiast powiedzieć o bilansie handlu zagranicznego. Mimo słabego szterlinga deficyt wymiany towarowej w czerwcu (wyrównany sezonowo) wyniósł do 12.8 miliarda GBP (szacunki 11 mld). Był to jednocześnie czwarty najgorszy wynik w historii.

Całość wymiany handlowej (łącznie z usługami) zanotowała deficyt na poziomie 4.5 mld funtów, czyli 2 mld więcej niż oczekiwano. Dane te wskazują, że fundamentalnie funt cały czas może mieć przestrzeń do osłabienia, mimo że jest w blisko wieloletnich minimów w relacji do euro czy nawet do słabego ostatnio złotego.
 
Złoty nadal słaby
 
Kolejne godziny na rynku walutowym przynoszą powolne osuwanie się złotego. Euro wyrażone w PLN jest dziś najdroższe od piątku 21 kwietnia. Dwa dni później odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji, która zauważalnie poprawiła sentyment w naszym regionie, a także wzmocniła PLN. Powrót powyżej tych poziomów wskazuje negatywny sentyment do rodzimej waluty. Warto także zwrócić uwagę, że w ciągu ostatnich 5 dni złoty jest drugi od końca wśród 31 walut krajów rozwijających się oraz rozwiniętych.
 
Popołudnie na krajowej walucie nie powinno przynieść większych zmian i złoty może nadal być pod presją. Liczba danych makroekonomicznych z USA jest ograniczona. Zaplanowane jest natomiast wystąpienie Williama Dudleya, chociaż jest stosunkowo niewielkie prawdopodobieństwo by jego komentarze na temat inflacji były na tyle jednoznaczne by w obecnej sytuacji globalnej zauważalnie wpłynąć na dolara czy oczekiwania dotyczące stóp procentowych.

Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty