Jesteś w: Strona główna » Waluty » Komentarze walutowe


Silny wzrost awersji do ryzyka. Złoty mocno traci

18.05.2017 13:21  Komentarze walutowe
Silny wzrost awersji do ryzyka. Złoty mocno traci
Wyraźny wzrost awersji do ryzyka zaczyna dotykać także waluty krajów rozwijających się mimo ogólnej słabości dolara. Dobre dane z Wielkiej Brytanii wspierają funta. Złoty również poddał się globalnemu trendowi i zauważalnie traci na wartości do głównych walut.

Silny wzrost awersji do ryzyka
 
Wczorajsza sesja w Stanach Zjednoczonych pokazała bardzo silny wzrost awersji do ryzyka. Amerykańskie akcje straciły prawie 2 proc. wartości. Gwałtowny ruch był także obserwowany na rynku instrumentów dłużnych. Rentowności 5-letnich obligacji skarbowych USA spadły poniżej granicy 1.75 proc. To o 20 pkt bazowych mniej niż jeszcze tydzień temu.
 
Warto także zwrócić uwagę jak rynek stracił wiarę w podwyżki stóp procentowych. Czerwcowa podniesienie kosztu kredytu przez FOMC jest nadal bardzo prawdopodobne, natomiast po tej decyzji rynek wycenia zaledwie jeszcze jedną podwyżkę o 25 pkt bazowych do połowy 2018 roku. Fakt ten wyraźnie ciąży na amerykańskiej walucie.
 
Słabość dolara teoretycznie powinna być pozytywna dla walut rynków wschodzących. Ta reguła jest jednak ważna, gdy globalny rynek akcji rośnie lub jest w przynajmniej w równowadze. W scenariuszu poważnych spadków na amerykańskich parkietach waluty krajów rozwijających się zaczynają silnie tracić.
 
Tylko od wczorajszego zamknięcia meksykańskie peso, turecka lira czy południowoafrykański rand obniżyły swoją wartość do dolara o ponad 2 proc. Przecena złotego jest mniejsza, ale i tak zajmuje on czwarte miejsce od końca wśród 31 walut krajów rozwiniętych oraz rozwijających się ze spadkiem w graniach 1 procenta.
 
Ponieważ kwestie polityczne wyraźne zawładnęły nastrojami inwestorów, trudno jest określić czy ostatni wzrost awersji do ryzyka jest krótkotrwały, czy też doniesienia z Waszyngtonu zdominują przekaz mediów finansów przez kolejne tygodnie. Ogólnie jednak przecena akcji, która dołączyła się do słabnącego dolara i obniżających się rentowności obligacji skarbowych jest negatywną informacją dla walut rozwijających się.
 
Znowu dobre dane z Wielkiej Brytanii
 
W środowym komentarzu zwracaliśmy uwagę, że dane z brytyjskiego rynku pracy, mimo spadku realnych wynagrodzeń, są naprawdę dobre. Dziś z kolei ONS (Biuro Statystyki Narodowej) opublikował odczyty sprzedaży detalicznej ze Zjednoczonego Królestwa. W ujęciu miesięcznym wzrosły one dwukrotnie szybciej, niż oczekiwano (2.0% m/m vs 1.0% m/m). W przypadku publikacji rocznej sprzedaż z wyłączeniem paliw i żywności miała urosnąć o 2.6%, a finalny odczyt (po korektach) wyniósł aż 4.5%.
 
Mimo że ONS cytując opinie przedsiębiorców, zwraca uwagę na dobrą pogodę przyczyniającą się do szybszego wzrostu, to jednak pozytywny sentyment konsumentów połączony z nadal bardzo dobrą sytuacją na rynku pracy sugeruje, że gospodarka brytyjska może na razie nie odczuwać negatywnych konsekwencji Brexitu. Dodatkowo dane także mogą wspierać torysów w zaplanowanych na 8 czerwca wyborach. W rezultacie rośnie szansa na wzrosty funta, a maleje prawdopodobieństwo spadku jego wartości.
 
Złoty silnie traci na wartości
 
Już chwilę po godzinie 8.00, kiedy złoty był jeszcze stosunkowo stabilny zwracaliśmy uwagę w naszym porannym komentarzu video, że silna przecena na walutach krajów rozwijających się z bardzo dużym prawdopodobieństwem spowoduje zauważalną przecenę złotego. Przy spadkach wartości amerykańskich akcji w okolicach dwóch procent bardzo trudno byłoby utrzymać się złotemu na stabilnym poziomie nawet w przypadku słabego dolara czy malejących szans na podwyżki stóp procentowych w USA.
 
Wyjście EUR/PLN w okolicę 4.22 - 4.23 i powrót USD/PLN do poziomu 3.80 pokazuje także, jak silny wpływ na wycenę złotego miał globalny sentyment, a jak niewielki na poprawę sytuacji gospodarczej w Polsce w minionym miesiącu. Złoty także osłabił się do forinta, który jako mniej płynna i mniej „grana” waluta zwykle spokojniej reaguje na zaburzenia światowej koniunktury na rynku akcji.

Pewnym zaskoczeniem może być jednak fakt, że korona czeska osłabiała się w podobny tempie co złoty. Może to oznaczać, że kapitał portfelowy, który grał na wzmocnienie się CZK, po uwolnieniu kursu przez bank centralny staje się coraz bardziej nerwowy i być może nawet powrócimy w okolicę poziomu 27 na EUR/CZK.
 
W dłuższym terminie na złotego stabilizująco powinna jednak działać stosunkowo dobra sytuacja gospodarcza w strefie euro oraz poprawa klimatu politycznego w regionie. Ogólnie, jednak jeżeli nastoje w Waszyngtonie nie ulegną uspokojeniu to złotemu oraz innym walutom krajów rozwijających się będzie trudno utrzymać obecne poziomy i presja na ich spadek będzie się pogłębiać.

Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl nk.pl blip.pl twitter.com

Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty