Trump przebija Powella

02.08.2019 11:00  Komentarze walutowe
Trump przebija Powella Jeśli decyzja FOMC miała być najważniejszym wydarzeniem tego tygodnia, to prezydent USA Trump szybko chciał zaznaczyć swoją wyższość i raczej mu się to udało.

Zapowiedź nowych ceł na chińskie towary zszokowała rynki płosząc kapitał z ryzykownych aktywów w stronę jena i franka. Trump wywiera też presję na Fed, gdyż przy eskalacji konfliktu jedna obniżka może okazać się niewystarczająca.

Prezydent Trump w typowym dla siebie stylu na Twitterze poinformował, że od 1 września USA wprowadza cła w wysokości 10 proc. na jeszcze nieoclone towary z Chin warte 300 mln USD. Powiększa to listę opodatkowanego importu ponad 250 mld USD już objętych 25-proc. cłem. Trump zaznaczył, że wszystkie cła mogą ostatecznie być dużo wyższe niż 25 proc., ale jeśli porozumienie handlowe zostanie osiągnięte, cła mogą zniknąć. Prezydent jest niezadowolony z braku postępów w negocjacjach, wini stronę chińską za próby renegocjacji wcześniejszych postanowień oraz niewywiązywanie się z deklaracji (m.in. nierealizowany zakup towarów rolnych z USA).

Trump chce wywrzeć większą presję na Chinach przed kolejną rundą rozmów w przyszłym miesiącu i osiągnąć własne cele w negocjacjach. Przy tym jest gotowy zaakceptować ryzyka dla gospodarki i, jak sam powiedział, nie przejmuje się reakcją rynku akcji. Celowo lub nie, Trump też kontratakuje w swojej przepychance z Fed. Eskalacja konfliktu handlowego poprzez wyższe cła stanowi zagrożenie dla konsumpcji prywatnej, z czym Fed będzie musiał się liczyć. W rezultacie „ubezpieczeniowa” obniżka z tego tygodnia może być niewystarczająca, by zapewnić odpowiednie wsparcie dla gospodarki. Rynek już wdrożył taką interpretację, gdyż szanse na wrześniową obniżkę ponowie zaczęły rosnąć: od wczoraj z 71 proc. do 96 proc. Rajd ulgi dolara dobiegł końca i przeobraził się w ucieczkę w bezpiecznego JPY i CHF. Jeśli nic się nie zmieni, jen będzie największym beneficjentem zamieszania, biorąc pod uwagę bierność Banku Japonii.

Zobacz także: Niepewny dalszych działań Fed umacnia dolara



Przebudzenie ryzyka wojen handlowych wywiera presję na aktywa ryzykowne, co widać po słabości m.in. AUD, indeksów i ropy naftowej. Klimat nie sprzyja też rynkom wschodzącym i złoty jest najsłabszy wobec euro od maja. Nie sądzimy, ale pole do dalszego osłabienia było duże. Wyprzedaż waluty zwykle bierze się z ucieczki kapitału, który wcześniej napływał a rynek. Mając na uwadze, że EUR/PLN jest blisko wielomiesięcznych szczytów, najzwyczajniej nie będzie komu uciekać. EUR/USD notuje jedną z mniejszych reakcji, ale przy rosnących oczekiwaniach na luzowanie Fed przy jednoczesnej ograniczonej przestrzeni do reakcji EBC spodziewamy się wyższej wyceny eurodolara.

O tym, jak szybko rynek będzie dyskontował reaktywność Fed, będzie zależeć do tego, kiedy dane z gospodarki USA zaczną pokazywać problemy. Wczoraj rozczarowaniem był niższy od prognoz ISM dla przemysłu, a dziś testem będzie raport z rynku pracy NFP. Rynek liczy na przyzwoity wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 165 tys., spadek stopy bezrobocia do 3,6 proc. i wzrost płac o 0,2 proc. m/m. Słabsze dane w którymś elemencie będą wpływać na wycenę szans na cięcie Fed. A jakby czynników ryzyka było mało, na wieczór (19:45) zapowiedział oświadczenie w sprawie relacji handlowych z UE. Kto oczekuje zakomunikowania przyjacielskiego porozumienia? 


Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.




Obejrzyj koniecznie materiały wideo od inwestorzy.tv:
BILANS, czyli podsumowanie miesiąca na rynku funduszy inwestycyjnych: I. 2019   #GAMINGnaGIEŁDZIE, 29.11.2018, Warszawa
 

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, już teraz możesz zapisać się do naszego newslettera:

  • RSS
Dodaj artykuł do: Facebook Wykop.pl twitter.com


Komentarze

  

Dodaj komentarz (10-500 znaków)

waluty